loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Michał Ossowski, red. naczelny "TS": Kwiecień ’43. Pamiętamy!
Opublikowano dnia 16.04.2018 18:38
W wyniku Wielkiej Akcji Wysiedleńczej trwającej od 22 lipca 1942 r. Niemcy wysłali do obozu zagłady w Treblince ok. 300 tys. Żydów. Kiedy 19 kwietnia 1943 r., w wigilię święta Pesach 2 tys. niemieckich żołnierzy wspomaganych przez ciężki sprzęt bojowy wkroczyło do getta, pozostawało tam już tylko ok. 60 tys. Żydów, głównie w sile wieku, zdolnych do pracy ku chwale niemieckiego przemysłu. Rozpoczęło się powstanie w warszawskim getcie. 

fot. Marcin Żegliński, Tygodnik Solidarność
Była to misja straceńcza, bez nadziei na zwycięstwo. Kilkuset bojowców, których motywacją była chęć odwetu i zadanie wrogowi jak największych strat. Właśnie obchodzimy 75. rocznicę tych tragicznych wydarzeń. 

W najnowszym wydaniu „Tygodnika” piszemy o „Polskim powstaniu w żydowskim getcie”. Wspominamy Żydowski Związek Wojskowy, skazany na niemal całkowite zapomnienie przez komunistyczną propagandę, i dwie flagi: polską – biało-czerwoną, oraz żydowską – biało-niebieską, wywieszone na Muranowie w dniu wybuchu powstania. To ważne, zwłaszcza w kontekście nie najlepszych ostatnio stosunków polsko-izraelskich. Kiedy, jak nie w takim momencie, możemy lepiej podkreślić wspólny nierzadko los obu narodów. Kiedy, jak nie teraz, możemy apelować, aby to, co nas różni, nie przesłoniło setek lat wspólnej historii, widocznej nawet w tak tragicznym wydarzeniu jak powstanie w warszawskim getcie. Kiedy możemy pokazać braterstwo krwi i heroizm powstańców z kwietnia 1943 r.

Michał Ossowski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (16/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.