loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Barbara Nowacka u Kuźniara atakuje "Solidarność"
Opublikowano dnia 17.04.2018 09:50
Jarosław Kuźniar w programie Onet Rano rozmawiał dzisiaj z Barbarą Nowacką a ich głównym tematem był zjazd na 84 rocznicę powstania ONR-u. Część uroczystości miała miejsce w sali BHP w Stoczni Gdańskiej. Barbara Nowacka mocno zaatakowała „Solidarność”.

zrzut z ekranu

 - Bardzo mnie to smuci. To jednak pokazuje jak zatarły się granice między tym co przyzwoite, dobre, właściwe a takimi najczarniejszymi, najbrunatniejszymi kartami naszej historii. Swoją drogą byłam w czasie rocznicy porozumień sierpniowych w Gdańsku, patrzyłam na to co się działo i widziałam jak działacze „Solidarności” atakowali osoby, które przyszły razem z nami. To wzbudza niechęć, co tu mówić o wolności i solidarności. Dziewczyny, które wtedy zbierały podpisy pod projektem „Ratujmy kobiety” zostały poturbowane przez dużych panów ze znaczkami „Solidarności”. Rozumiem, że to jej liderom nie przeszkadza, jak i to, że ONR ma za sobą parszywą historię  – oceniła Nowacka.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Elżbieta
Połomska

Połomska: Moloch, któremu smakują dzieci
  Sprawa zabijania dzieci nienarodzonych i dzieci takich jak mały Alfi ma jeszcze wiele den. Jednym z nich jest proceder pobierania ich narządów do przeszczepów co, jak informują media, na masową skalę dokonuje się w szpitalu w Liverpoolu, ale przecież nie tylko tam.\nInnym – używanie ciał zabitych dzieci nienarodzonych do hodowli szczepionek…
avatar
Jerzy
Bukowski

Dziwaczny bunt studentek
Czy określenie „najmilsza” można uznać za politycznie niepoprawne?
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.