Prof. Śpiewak: Walczący w getcie warszawskim byli szczęściarzami, bo zginęli z bronią w ręku
19.04.2018 15:06

Komentarzy: 0
Udostępnij:
- Walczący w getcie warszawskim byli szczęściarzami, bo zginęli z bronią w ręku. To był dla nich swoisty przywilej. Ale ważne jest, by pamiętać także o tych Żydach, których było przecież nieporównywalnie więcej, a którzy w czasie wojny zginęli w kompletnej ciszy, poniżeniu i bezsilności – mówi prof. Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.
- W grudniu zeszłego roku Piotr Gliński poinformował, że w planach ministerstwa kultury jest budowa Muzeum Powstania w Getcie Warszawskim. Pan był pomysłodawcą takiego projektu?
- Tak. Przyszedłem w ubiegłym roku do ministra i powiedziałem mu, że jest świetne historyczne miejsce na ul. Siennej w Warszawie - zachowany szpital żydowski, który funkcjonował w getcie. Piotr Gliński podjął od razu mój pomysł. Teraz trzeba rozpisać wszystkie szczegóły dotyczące tego, co dokładnie tam powstanie, jakie sale, projekty, pomysły będą tam realizowane. Budynek jednak najpierw trzeba gruntownie wyremontować, a dopiero potem organizować go od strony artystycznej. Na szczęście władze i ministerstwo kultury są bardzo zainteresowane tym przedsięwzięciem. My, jako Żydowski Instytut Historyczny, chętnie pomożemy organizatorom.
- Piotr Gliński wypowiadał się w mediach, że chciałby, by muzeum powstało w ciągu 3-4 lat. Czy jest to realny termin?
- Z tego, co pamiętam, Muzeum Pollin powstawało przez 15 lat, Muzeum II Wojny Światowej - 10 lat. Nawet jeśli to będzie szybciej, to raczej i tak nie aż w tak krótkim czasie. Budynek szpitala przy Siennej jest bowiem bardzo duży i trzeba bardzo dokładnie wszystko w nim rozplanować. Myślę, że sam remont potrwa nawet 2 lata.
(...)
- O powstaniu warszawskim wie chyba każdy Polak. A czy nie uważa Pan, że o powstaniu w getcie warszawskim wciąż jednak trochę się zapomina?
- Myślę, że nie. Powstanie funkcjonuje w świadomości społeczeństwa, ale chciałbym, by pamiętano nie tylko o tych walczących, którzy potrafili bronić się przed Niemcami przez kilka tygodni, chociaż nie mieli w rzeczywistości na to warunków. Trzeba podkreślić bowiem, że uzbrojenie powstańców było bardzo mizerne. Większość z nich miała do dyspozycji zaledwie butelki z benzyną, czy co najwyżej strzelby jednostrzałowe. Powstańcom w tej kwestii próbowało pomóc polskie podziemie, ale ono samo też miało niewiele broni. Można jednak powiedzieć, że ci walczący byli szczęściarzami, bo zginęli z bronią w ręku. To był dla nich swoisty przywilej. Dlatego tym bardziej niezmiernie ważne jest, by pamiętać także o tych Żydach, których było przecież nieporównywalnie więcej, a którzy w czasie wojny zginęli w kompletnej ciszy, poniżeniu i bezsilności...

- Tak. Przyszedłem w ubiegłym roku do ministra i powiedziałem mu, że jest świetne historyczne miejsce na ul. Siennej w Warszawie - zachowany szpital żydowski, który funkcjonował w getcie. Piotr Gliński podjął od razu mój pomysł. Teraz trzeba rozpisać wszystkie szczegóły dotyczące tego, co dokładnie tam powstanie, jakie sale, projekty, pomysły będą tam realizowane. Budynek jednak najpierw trzeba gruntownie wyremontować, a dopiero potem organizować go od strony artystycznej. Na szczęście władze i ministerstwo kultury są bardzo zainteresowane tym przedsięwzięciem. My, jako Żydowski Instytut Historyczny, chętnie pomożemy organizatorom.
- Piotr Gliński wypowiadał się w mediach, że chciałby, by muzeum powstało w ciągu 3-4 lat. Czy jest to realny termin?
- Z tego, co pamiętam, Muzeum Pollin powstawało przez 15 lat, Muzeum II Wojny Światowej - 10 lat. Nawet jeśli to będzie szybciej, to raczej i tak nie aż w tak krótkim czasie. Budynek szpitala przy Siennej jest bowiem bardzo duży i trzeba bardzo dokładnie wszystko w nim rozplanować. Myślę, że sam remont potrwa nawet 2 lata.
(...)
- O powstaniu warszawskim wie chyba każdy Polak. A czy nie uważa Pan, że o powstaniu w getcie warszawskim wciąż jednak trochę się zapomina?
- Myślę, że nie. Powstanie funkcjonuje w świadomości społeczeństwa, ale chciałbym, by pamiętano nie tylko o tych walczących, którzy potrafili bronić się przed Niemcami przez kilka tygodni, chociaż nie mieli w rzeczywistości na to warunków. Trzeba podkreślić bowiem, że uzbrojenie powstańców było bardzo mizerne. Większość z nich miała do dyspozycji zaledwie butelki z benzyną, czy co najwyżej strzelby jednostrzałowe. Powstańcom w tej kwestii próbowało pomóc polskie podziemie, ale ono samo też miało niewiele broni. Można jednak powiedzieć, że ci walczący byli szczęściarzami, bo zginęli z bronią w ręku. To był dla nich swoisty przywilej. Dlatego tym bardziej niezmiernie ważne jest, by pamiętać także o tych Żydach, których było przecież nieporównywalnie więcej, a którzy w czasie wojny zginęli w kompletnej ciszy, poniżeniu i bezsilności...


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 19.04.2018 15:06
Janda: "Jestem jedną z osób zaszczepionych i jestem z tego powodu szczęśliwa". Śpiewak odpowiada ostro
31.12.2020 15:43

Komentarzy: 0
"Trwająca w WUM akcja szczepień została już odnotowana w licznych mediach. 450 szczepień Agencja Rezerw Materiałowych przekazała do CM WUM jako dodatkową pulę dawek, odrębną od puli szczepionek przeznaczonych dla etapu zerowego akcji" - podał Warszawski Uniwersytet Medyczny. Ze szczepień skorzystać miała aktorka Krystyna Janda. Informacja ta wywołała poruszenie wśród internatów, bowiem lekarze i pracownicy służby zdrowia oraz DPS-ów nadal czekają na szczepienia.
Czytaj więcej
Śpiewak: "Trump poprawił wyniki wśród czarnych, Latynosów i kobiet (!). Lekcja jest taka..."
04.11.2020 10:15
Śpiewak: "Może Trzaskowski prezes powinien się spotkać z Trzaskowskim prezydentem i wyjaśnić sobie kilka rzeczy "
11.10.2020 19:32

Komentarzy: 0
"Zasypywanie podziałów społecznych", "promocja dialogu", wspieranie słabych i wykluczonych, wspieranie NGO's-ów - te i podobne cele wyczytać można w statucie fundacji założonej przez Rafała Trzaskowskiego. Jan Śpiewak, miejski działacz walczący od lat w patologiami warszawskiej reprywatyzacji, skomentował sprawę w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej
Śpiewak: "Miasto sprzedało nielegalnie działkę za 38 mln, wg Trzaskowskiego koszt odkupienia to 100 mln"
23.09.2020 13:47
Odpadają kolejne stołeczne inwestycje. Śpiewak: "Gdyby Trzaskowski był premierem mielibyśmy dzisiaj 20-proc. bezrobocie"
22.09.2020 14:27


