Robert Wąsik: Liberalna lewica wręcz prześciga się w pomysłach, jak podważać wartość ludzkiego życia

"Holendrzy wymyślili "maszynę do samobójstwa". Jej pokaz przyciągnął tłumy chętnych" - pisaliśmy dzisiaj na łamach portalu tysol.pl. Znów jak bumerang wraca myśl, że dzisiejszy Zachód jest koszmarną cywilizacją śmierci. Wydawałoby się, że kraje opanowane przez liberalną lewicę wręcz prześcigają się w pomysłach, jak podważać wartość ludzkiego życia.
Czytaj więcej: Holendrzy wymyślili "maszynę do samobójstwa". Jej pokaz przyciągnął tłumy chętnych
Podczas kwietniowych targów pogrzebowych, które zorganizowano w Amsterdamie, Philip Nitschke zaprezentował swój najnowszy wynalazek - kapsułę służącą do eutanazji. Nazwano ją "Sarco". Wewnątrz maszyny znajduje się pojemnik z ciekłym azotem. Po wpisaniu odpowiedniego kodu do maszyny, który można otrzymać dopiero po przejściu specjalnych testów psychologicznych, gaz ulatnia się i usuwa całkowicie tlen z powietrza. Osoba, która chce się zabić najpierw odczuwa zawroty głowy, a potem szybko traci przytomność i umiera.
Jedno, zasadnicze pytanie: dokąd zmierzasz Europo? Znów jak bumerang wraca myśl, że dzisiejszy Zachód jest koszmarną cywilizacją śmierci. Wydawałoby się, że kraje opanowane przez liberalną lewicę wręcz prześcigają się w pomysłach, jak podważać wartość ludzkiego życia. Jak je umniejszać. Stanęliśmy w punkcie, w którym legalna eutanazja to za mało. Widzimy próby uczynienia z samobójstwa czegoś zupełnie normalnego, powszechnego, do czego każdy ma prawo i co da się załatwić w taki sposób, żeby nie bolało. Ukryjmy "niehigieniczny charakter" śmierci, krew, drgawki, krzyk, zasłońmy agonię ciała które pragnie żyć. Pokażmy, że samobójstwo może być atrakcyjne, higieniczne, takie nowoczesne, "ekologiczne" wręcz. Zobacz, jak łatwo i przyjemnie można dziś umrzeć. Brakuje tylko hasła reklamowego: "wypróbuj już dziś!"
Gdy w 2002 roku eutanazja w Holandii stała się legalna, wielu zadawało sobie pytanie: co teraz? Jak społeczeństwo zareaguje na śmierć dostępną od ręki? Jak zareagowało, już wiemy. W ubiegłym roku opublikowano raport, z którego wynika, iż liczba osób, które dokonały eutanazji w Holandii 2017 r. miała przekroczyć 7 000. To o 67% więcej niż jeszcze pięć lat temu. W chwili obecnej brakuje tam lekarzy do przeprowadzania tego "zabiegu". Naprawdę tego chcieliście?
Prezentacja "Sarco" wskazuje, że chyba niestety tak.
Czy to szaleństwo kiedyś się skończy? Co myśleć o społeczeństwach, dla których taki stan rzeczy jest normalny? Czy taka cywilizacja - w dłuższej perspektywie - ma prawo przetrwać?
Robert Wąsik
Podczas kwietniowych targów pogrzebowych, które zorganizowano w Amsterdamie, Philip Nitschke zaprezentował swój najnowszy wynalazek - kapsułę służącą do eutanazji. Nazwano ją "Sarco". Wewnątrz maszyny znajduje się pojemnik z ciekłym azotem. Po wpisaniu odpowiedniego kodu do maszyny, który można otrzymać dopiero po przejściu specjalnych testów psychologicznych, gaz ulatnia się i usuwa całkowicie tlen z powietrza. Osoba, która chce się zabić najpierw odczuwa zawroty głowy, a potem szybko traci przytomność i umiera.
Jedno, zasadnicze pytanie: dokąd zmierzasz Europo? Znów jak bumerang wraca myśl, że dzisiejszy Zachód jest koszmarną cywilizacją śmierci. Wydawałoby się, że kraje opanowane przez liberalną lewicę wręcz prześcigają się w pomysłach, jak podważać wartość ludzkiego życia. Jak je umniejszać. Stanęliśmy w punkcie, w którym legalna eutanazja to za mało. Widzimy próby uczynienia z samobójstwa czegoś zupełnie normalnego, powszechnego, do czego każdy ma prawo i co da się załatwić w taki sposób, żeby nie bolało. Ukryjmy "niehigieniczny charakter" śmierci, krew, drgawki, krzyk, zasłońmy agonię ciała które pragnie żyć. Pokażmy, że samobójstwo może być atrakcyjne, higieniczne, takie nowoczesne, "ekologiczne" wręcz. Zobacz, jak łatwo i przyjemnie można dziś umrzeć. Brakuje tylko hasła reklamowego: "wypróbuj już dziś!"
Gdy w 2002 roku eutanazja w Holandii stała się legalna, wielu zadawało sobie pytanie: co teraz? Jak społeczeństwo zareaguje na śmierć dostępną od ręki? Jak zareagowało, już wiemy. W ubiegłym roku opublikowano raport, z którego wynika, iż liczba osób, które dokonały eutanazji w Holandii 2017 r. miała przekroczyć 7 000. To o 67% więcej niż jeszcze pięć lat temu. W chwili obecnej brakuje tam lekarzy do przeprowadzania tego "zabiegu". Naprawdę tego chcieliście?
Prezentacja "Sarco" wskazuje, że chyba niestety tak.
Czy to szaleństwo kiedyś się skończy? Co myśleć o społeczeństwach, dla których taki stan rzeczy jest normalny? Czy taka cywilizacja - w dłuższej perspektywie - ma prawo przetrwać?
Robert Wąsik

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 18.04.2018 20:32
Komentarze
Co Rosja ma wspólnego ze szturmem migrantów na Ceutę?
04.08.2026 20:20

Komentarzy: 0
Szturm nielegalnych imigrantów na Ceutę przypomniał o skali zagrożenia płynącego z Afryki. W wielu miejscach Czarnego Lądu toczą się krwawe wojny domowe, z roku na rok coraz silniejsi są też dżihadyści. Ale też warto pamiętać o roli, jaką w destabilizowaniu Afryki i napędzaniu migracji odgrywa Rosja.
Czytaj więcej
Marocchinate. Włosi pamiętają o zbrodniach Marokańczyków
03.08.2026 21:16

Komentarzy: 0
Żeby w pełni zrozumieć reakcję Włoch na zeszłotygodniowe, nielegalne wtargnięcie tysięcy Marokańczyków na afrykański teren Hiszpanii, trzeba uświadomić sobie, czym były "marocchinate", czyli - w literalnym tłumaczeniu - "czyny Marokańczyków".
Czytaj więcej
Keiko Fujimori prezydentem Peru. Powrót politycznej dynastii i pytanie o rolę Polski
02.08.2026 12:54

Komentarzy: 0
Keiko Fujimori została 28 lipca 2026 r. zaprzysiężona na prezydenta Peru po zwycięstwie w niezwykle wyrównanej drugiej turze wyborów. Córka byłego autorytarnego przywódcy Alberto Fujimoriego obejmuje państwo dotknięte niestabilnością polityczną i rosnącą przestępczością. Jej prezydentura może oznaczać konserwatywny zwrot w regionie, ale stawia również pytanie o stosunek Peru do kontrowersyjnego dziedzictwa lat 90.
Czytaj więcej
Tadeusz Płużański: „Anoda” w Powstaniu i za komuny
01.08.2026 11:47

Komentarzy: 0
9 sierpnia 1944 r. podczas natarcia na gmach szkoły przy ul. Spokojnej (rejon Cmentarza Powązkowskiego) ciężko ranny od niemieckich kul został por. Jan Rodowicz - „Anoda”, jeden z dowódców w batalionie „Zośka", żołnierz Szarych Szeregów. W Powstaniu Warszawskim będzie jeszcze trzykrotnie ranny, ale też za odwagę odznaczony Krzyżem Walecznych i Virtuti Militari.
Czytaj więcej
Tȟašúŋke Witkó: Szkodliwi ministrowie-gadacze
31.07.2026 22:14

Komentarzy: 0
Jeśli obecnie korzystają Państwo z dobrodziejstw kanikuły, to zdecydowanie rekomenduję, byście – dla zachowania świętego spokoju – pod żadnym pozorem nie otwierali radio bądź teleodbiorników.
Czytaj więcej