loading
Proszę czekać...
Polska wciąż ma bardzo ograniczone możliwości obrony przed atakiem powietrznym. Patrioty lekarstwem?
Opublikowano dnia 25.04.2018 14:01
Ponad ćwierć wieku po odzyskaniu suwerenności i niemal dwadzieścia lat po wstąpieniu do Paktu Północnoatlatyckiego Polska wciąż ma bardzo ograniczone możliwości obrony przed atakiem powietrznym. Pojawienie się nad Wisłą pierwszych baterii systemu Patriot radykalnie zmieni tę sytuację. 

Fotolia
Leszek Masierak

Obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa stanowi od dziesięcioleci bolączkę polskich sił zbrojnych.

Trzydziestoletni zastój

Jeszcze od czasów Układu Warszawskiego trzon naszego wyposażenia w tej mierze stanowią skonstruowane w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku w Związku Radzieckim pociski rakietowe Newa -SC, Kub i Osa – przeznaczone jednak przede wszystkim do zwalczania samolotów i śmigłowców, podatne na zakłócenia. Ich możliwości modernicazyjne wyczerpały się już jakiś czas temu – nie jest możliwe ich wykorzystanie do przeciwdziałania atakowi z użyciem pocisków manewrujących i rakiet balistycznych. Tymczasem właśnie tego typu atak jest dziś najbardziej prawdopodobny – dowodzi tego przebieg zbrojnych konfliktów od początku tego stulecia. Mimo świadomości takiego zagrożenia przez wiele lat zagadnienie to było przez polityków pomijane – przede wszystkim ze względów finansowych – nowoczesne systemy przeciwlotnicze są bowiem sprzętem niesłychanie złożonym, a więc drogim. W Polsce produkujemy jedynie wyposażenie dla systemów bardzo krótkiego zasięgu – sprawdzone już chociażby na gruzińskim niebie ręczne rakiety przeciwlotnicze Grom (oraz ich rozwinięcie – Grom M i Piorun), a także zestawy szybkostrzelnej artylerii przeciwlotniczej Hibernyt i Jodek. Opracowane w ramach Programu Modernizacji Sił Zbrojnych programy: Wisła (dla systemów średniego zasięgu) i Narew (dla systemów bliskiego zasięgu) przez lata pozostawały jedynie w sferze pobożnych życzeń. 

Amerykański wybór
Po latach narad i negocjacji decyzja wreszcie zapadła – Polska zakupi w najbliższych latach wyposażenie amerykańskiego systemu Patriot – z pociskami PAC-3 i systemem dowodzenia IBCS. Za nieco ponad 16 miliardów złotych do Polski trafić mają do roku 2022 dwie baterie – każda z nich liczyć będzie cztery wyrzutnie oraz wyposażenie naprowadzania i kontroli ognia. Kupujemy również rakiety najnowszej wersji – przeznaczone przede wszystkim do zwalczania pocisków manewrujących (klasy amerykańskich Tomahawków lub rosyjskich Kalibrów) oraz rakiet balistycznych bliskiego i średniego zasięgu (takich jak osławione już w naszym kraju rosyjskie Iskandery). Wspomniane dwie baterie to jednak dopiero początek zakupów; MON przewiduje, że w drugiej fazie realizacji programu Wisła do Polski trafi kolejne sześć baterii – tym razem jednak wyposażonych w znacznie tańsze pociski SkyCeptor – przeznaczone głównie do zwalczania samolotów, śmigłowców i dronów. PAC-3 będą natomiast zachowywane dla obrony przeciwrakietowej. Baterie z drugiej transzy mają mieć również na wyposażeniu radary dookólne – najnowsze rozwiązanie, jeszcze niewprowadzone na wyposażenie nawet armii kraju producenta, czyli US Army...



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Co niepełnosprawni sądzą o wczorajszym proteście pod Sejmem?
Przebywające od wielu dni w Sejmie osoby niepełnosprawne oraz ich opiekunowie mają znakomitą okazję, aby jednoznacznie przekonać opinię publiczną, że ich protest ma całkowicie i wyłącznie apolityczny charakter.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Prezydenci zaproszeni pod pomnik gen. Kuklińskiego
Taka wielka, patriotyczna uroczystość ponad wszelkimi politycznymi podziałami należy się „pierwszemu polskiemu oficerowi w NATO”.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Mon cher Vladimir
Wczoraj, w trakcie Petersburskiego Forum Ekonomicznego, odbyło się główne wydarzenie spotkania – plenarna dyskusja z udziałem prezydentów Rosji, Francji, premiera Japonii, prezes Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Wang Qishana, wiceprzewodniczącego Chin, według oficjalnej hierarchii osoby nr 2 w Państwie Środka.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.