loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
O liczbę miejsc pracy nie musimy się podobno w Polsce martwić - jest ich dużo. A jak jest z ich jakością?
Opublikowano dnia 22.05.2018 19:46
Miejsc pracy w naszym kraju szybko przybywa. Według danych Eurostatu Polska jest na trzecim miejscu (spośród krajów UE) w tworzeniu nowych stanowisk. W sektorze przemysłowym jest najlepiej. Nowe miejsca pracy niemal wyłącznie powstają w naszym kraju. W drugim kwartale ubiegłego roku przy produkcji zatrudniono w Polsce 92 tys. osób (w całej Unii – 134 tys. osób). W pierwszej połowie ubiegłego roku przybyło u nas 223 tys. miejsc pracy w przemyśle. W całej Unii zaś 354 tys. Dwa na trzy nowe unijne stanowiska pracy w produkcji powstają więc w naszym kraju. W przemyśle zatrudnionych jest w Polsce 3,5 mln osób. To 11 proc. zatrudnienia w tym sektorze w Unii. 

fot. Marcin Żegliński, Tygodnik Solidarność
Barbara Michałowska

Jakość, czyli co?
To dobre wyniki. Ale, jak twierdzą eksperci, żeby pracownicy byli zadowoleni z pracy, musi być jej nie tylko dużo, ale musi być też dobrej jakości. – Jakość miejsca pracy jest niezwykle złożonym pojęciem. Można rozpatrywać to na poziomie bezpieczeństwa i higieny pracy albo warunków formalnych, jak rodzaj umowy, wynagrodzenie, godziny pracy itd. – mówi mec. Daniel Czerwiński, ekspert ds. rynku pracy KK NSZZ Solidarność.

Na przykład Amerykanie wypracowali w drugiej połowie lat siedemdziesiątych model wspaniałego miejsca pracy. Model Great Place to Work zakłada, że najważniejsze jest zaufanie w firmie. Pracownicy, którzy twierdzą, że miejsce ich pracy jest świetne, ufają swoim szefom i cenią ich kompetencje. Twierdzą, że ich zdanie się liczy oraz czują się sprawiedliwie traktowani i docenieni. Są też dumni ze swojej pracy oraz z produktów firmy. Ważna jest też przyjazna atmosfera w miejscu pracy. 

Z kolei w ubiegłym roku Randstad postanowił zbadać, jakie czynniki sprawiają, że firmy postrzegane są przez pracowników, ale także osoby poszukujące pracy i uczące się, jako atrakcyjne miejsca pracy. Najwyżej oceniono wynagrodzenie i dodatkowe świadczenia dla pracowników. Dla pracobiorców ważne też były: stabilne zatrudnienie i przyjemna atmosfera w pracy. Istotna okazała się też równowaga między życiem zawodowym a prywatnym. Co ciekawe, to, jak patrzą na swoją pracę pracownicy, rozmija się z tym, jak patrzą na nią pracodawcy. W badaniu Randstad Employer Brand Research pracodawcy częściej skłonni byli zadbać o najnowsze technologie w miejscu pracy czy dobrą reputację spółki niż o stabilność zatrudnienia. Jak wynika z rankingu Randstad Employer Brand, najlepszym wizerunkiem jako pracodawca może się pochwalić KGHM Polska Miedź. W pierwszej dziesiątce rankingu zdecydowana większość to firmy działające w obszarze przemysłu.

Lepiej pracować w przemyśle?
Jakość miejsca pracy jest ważna, bo wpływa zdaniem ekspertów OECD na ogólną jakość życia oraz poziom zadowolenia. Trudno jednak, stojąc z boku, ustalić, które miejsce pracy jest wyższej, a które niższej jakości. Dla każdego ta jakość może zależeć od innych czynników. Od 2016 roku OECD uznaje, że jakość miejsc pracy zależy od wysokości zarobków, bezpieczeństwa (związanego z ryzykiem utraty zatrudnienia i jej kosztem ponoszonym przez pracowników) oraz jakości środowiska pracy (np. poziomu stresu w pracy, który występuje, gdy pracownikowi są stawiane duże wymagania, a jednocześnie nie ma on dostępu do zasobów, którymi można im przeciwdziałać, np. szkoleń).

Zobaczmy, jak jest w Polsce. Od lat najwięcej zarabia się według GUS-u w górnictwie, przetwórstwie przemysłowym i w sektorze energetycznym. Usługi są w tyle. W sektorze usług częściej też pracodawcy podpisują z pracownikami umowy cywilnoprawne zamiast o pracę. Za to bezpieczeństwo i higiena takiej pracy jest wyższa. Jeśli chodzi o pracę w warunkach zagrożenia czynnikami szkodliwymi dla zdrowia, to przoduje przetwórstwo przemysłowe. Ale GUS podaje także, że w ubiegłym roku likwidacja lub ograniczenie zagrożeń czynnikami środowiska pracy największe były w budownictwie oraz przetwórstwie przemysłowym...



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Trzaskowski złoży też wniosek o delegalizację KPP?
Jeśli nie podoba mu się tylko ON-R, a nie przeszkadza mu KPP to znaczy, że jest stronniczy, wybiórczo traktuje przytoczone wyżej artykuły Konstytucji i Kodeksu karnego oraz wyraźnie sympatyzuje z komunistami.
avatar
Przemysław
Jarasz

Lekarz ginekolog podejrzany o zgwałcenie pacjentki i molestowanie innych. Został zatrzymany przez policję
50-letni lekarz ginekolog z Zabrza jest podejrzany o zgwałcenie, a także doprowadzenie czterech pacjentek do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym. Został już zatrzymany przez miejscową policję prowadzącą śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zabrzu. Podejrzany medyk został objęty m.in. policyjnym dozorem i absolutnym zakazem wykonywania zawodu. Grozi mu kara do 12 lat więzienia. Śledczy nie wykluczają, że ofiar lekarza może być więcej i apelują do kobiet, które mogły być pokrzywdzone przez zatrzymanego ginekologa, o zgłaszanie się na policję lub do prokuratury.
avatar
poseł Janusz
Szewczak

Janusz Szewczak: Jan Vincent Rostowski pluje pod wiatr
Ciekawe, kogo chciał obrazić i sprowokować Sztukmistrz z Londynu Jan Vincent Rostowski; Kornela Morawieckiego, premiera Mateusza Morawieckiego, a może śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w związku z 10-tą rocznicą jego odważnej akcji w Gruzji, swym ostatnim, głupawym i aroganckim wpisem w mediach społecznościowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.