loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Mieczysław Gil dla "TS": Za wszelką cenę
Opublikowano dnia 24.05.2018 18:30
Wiedeński Europejski Kongres Prasy obradował w trudnych dla prasy czasach. Przejście z wydań papierowych na cyfrowe jest oczywistą koniecznością, podobnie jak relacja do mediów społecznościowych czy walka z fake newsami. Ale są i inne problemy i o nich właśnie redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik postanowił powiadomić uczestników kongresu. „Gdyby żył Joseph Goebbels, robiłby taką telewizję, jaką oglądamy w Polsce. Ona nawet potrafi zaszokować w porównaniu z telewizją moskiewską”– nie bawił się w zbędną dyplomację Michnik. Było też coś o zapatrzeniu Kaczyńskiego w putinowską Rosję, zapewne gdyby ktoś uznał, że porównanie z Goebbelsem nie wytrzymuje próby czasu. I o kanibalach, bo – jak to Michnik plastycznie przedstawił – zwycięzca wyborów w Polsce pożera tych, którzy przegrali. Czy wstrząsnął obecnymi? Zapewne. Oni TVP nie oglądają i muszą polegać na tym, co mówią autorytety. Uznane autorytety.

Adam Michnik, screen YT
Może też ktoś w kuluarach, bo raczej nie na forum, opowiedział gościom kongresu o bezkompromisowej szarży trzech muszkieterów totalnej opozycji, którzy w proteście opuścili program TVP Info. „To rynsztok” – skomentował jeden z muszkieterów, Piotr Misiło z Nowoczesnej. Słowa te wypisz wymaluj nadzwyczaj trafnie odzwierciedlają to, co działo się w szczecińskim apartamencie posła Stanisława Gawłowskiego, gdzie świadczono płatne usługi seksualne. Myślę, że gdyby zgromadzeni w zabytkowych wnętrzach wiedeńskiego ratusza przedstawiciele europejskiej prasy dowiedzieli się, co w istocie oprotestowali posłowie P. Misiło, A. Halicki i marszałek A. Struzik, po prostu umarliby ze śmiechu.

Opozycja parlamentarna postawiała na forum sejmowym sprawę umowy z Fundacją Czartoryskich. Głowy wicepremiera Piotra Glińskiego zażądał PSL wzmocniony planktonem UED i głosami posłów PO i Nowoczesnej. Bez żadnych przeróbek te wystąpienia poselskie nadałyby się do kabaretu, podobnie jak i wypowiedź byłego prezydenta RP Bronisława Komorowskiego: „Choćby nawet tę «Damę z łasiczką» kupiono nie wiadomo po co za ogromne pieniądze i parę jeszcze innych głupich wydatków”. Cóż, skoro po aprobującym zakup kolekcji Czartoryskich stanowisku polskich muzealników, skoro po niezgłoszeniu sprzeciwu przez kontrolujący tę umowę NIK, w końcu skoro po wyczerpującym wyjaśnieniu Piotra Glińskiego były prezydent RP w dalszym ciągu nie wie, „po co kupiono tę «Damę z łasiczką»”, to niewiele już da się zrobić. Trzeba wykazać odrobinę empatii. Zrozumieć, że odsunięci od władzy za wszelką cenę chcą ją odzyskać. Nawet za cenę śmieszności, na którą wciąż się wystawiają.

Mieczysław Gil

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (21/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Kukliński patrzy na defiladę
Marzę, aby w roku 100-lecia odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości śp. generał Ryszard Kukliński został wreszcie zaliczony w poczet kawalerów jej najwyższego odznaczenia - Orderu Orła Białego.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukoski: Chwilowa zgoda narodowa
Związek Harcerstwa Polskiego nie będzie narażony na wplątanie go w żenującą rozgrywkę prowadzoną przez reprezentantów dwóch zwaśnionych obozów politycznych.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Konwencja w sprawie Morza Kaspijskiego, czyli jak Rosja rozgrywa Iran.
12 sierpnia na szczycie w kazachskim porcie Aktau podpisano konwencję regulującą status Morza Kaspijskiego oraz zasady współpracy 5 państw mających doń dostęp. Negocjacje trwały 22 lata, odbyło się 5 szczytów liderów państw, setki spotkań na niższych szczeblach i negocjacji eksperckich, a do ostatniej chwili nie było wiadomo czy umowa zostanie podpisana. Irańskie media oceniały, przed szczytem, że szansa jej zawarcia wynosi 50 na 50. Już to, że rozmowy trwały tak długo i ostatecznie doszło do zawarcia jakiejś formy porozumienia każe przyjrzeć się temu, co się stało, z większą uwagą. Przede wszystkim z tego powodu, że kształt kompromisu odbija jak w zwierciadle zmieniający się układ sił w regionie oraz zamierzenia i interesy głównych graczy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.