loading
Proszę czekać...
[Awantura o Muzeum Auschwitz] Joanna Płotnicka: Za 7 dni niewygodne święto
Opublikowano dnia 07.06.2018 21:59
Wspomnienie z Bloku 11 KL Auschwitz: "Więźniowie wiedząc, że w większości zostaną rozstrzelani, w pewnym momencie zaintonowali hymn „Jeszcze Polska nie zginęła”(...)W pewnym momencie uchyliły się drzwi jednaj z sal więźniarskich i stanął w nich ksiądz Józef Kania, aresztowany na Śląsku Cieszyńskim, który powiedział: Moi Kochani udzielam Wam ostatniego błogosławieństwa. Po tych słowach niektórzy zaczęli płakać" za: dr Adam Cyra.

screen YouTube
Za tydzień 14 czerwca Narodowy Dzień Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Zagłady. Święto wywalczone przez CHSRO skupiające byłych polskich więźniów, ich rodziny i Przyjaciół - w rocznicę pierwszego transportu Polaków do KL Auschwitz. Wywalczonego w 2006 r., aby przypominana była prawda o historii powstania i funkcjonowania obozu, przeciw narracji o polskich obozach koncentracyjnych. Od samego początku wrogo nastawiony był do pomysłodawców skupionych w CHSRO dyr. Cywiński. Bojkotował, utrudniał jak tylko mógł organizowane przez nich przez 17 lat obchody (brak zgody na odegranie hymnu próba zablokowania wejścia orkiestry na teren Muzeum (2015 r.), zakaz ustawiania krzeseł na dziedzińcu pod Ścianą Śmierci dla najstarszych uczestników, nie udostępnianie nagłośnienia, zakaz wystąpień spod Ściany Śmierci, w tym  byłych więźniów itp.). Aż wprowadził w 2016 r. strefę ciszy i pozbył się natrętów. Mszę św. wyprowadził poza teren obozu, CHSRO wywalił z organizacji, zakazał 14 czerwca w Narodowy Dzień Pamięci wykonywania polskiego hymnu pod Ścianą Straceń (gdzie był grany od 1945–2015 r.).

To święto Polaków jako ofiar niemieckich obozów a nie sprawców zaiste nie pasuje do narracji, której dała wyraz Pani Ambasador Izraela 27 stycznia http://2018r. na  terenie byłego obozu, zaprzecza wszakże tezie, że byliśmy jako naród sprawcami holokaustu. A po 27 stycznia taka informacja obiegła cały świat.  Narodowy Dzień Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Zagłady to mogłoby się wydawać obecnie As dla naszych rządzących. Dowód, że Polacy byli ofiarami a nie sprawcami. Wywalczone przez polskich byłych więźniów, a walka trwała od 2000 roku!  Bezwzględny As  w polskiej  polityce historycznej. I polska karta w KL Auschwitz jest przecież  nieprawdopodobnie wspaniała."Auschwitz — to dwa światy. Świat nienawiści  i świat miłości. Jak potężny był świat miłości, świadczą imiona O. MAKSYMILIANA KOLBEGO i S. EDYTY STEIN, a także najdzielniejszego wśród dzielnych – WITOLDA PILECKIEGO, a także anioła Auschwitz STANISŁAWY LESZCZYŃSKIEJ. ks. KONRAD SZWEDA,obozowy towarzysz O. M. Kolbego już po wojnie, odprawiając Mszę św. na dziedzińcu Bloku 11, mówił: „Jeśli chciałeś zobaczyć Ewangelię nie zapisaną w księgach, nie drukowaną, ale zrealizowaną w życiu–powinieneś być tutaj w czasie zagłady” w tym piekle na ziemi odezwał się w najwyższym stopniu solidaryzm gnębionych. Lager Auschwitz był miejscem, gdzie ludzie, poddani zagładzie, wzajemnie sobie pomagali. Objawił się tam solidaryzm i braterstwo, w wymiarze nieznanym nam dotąd, w tej właśnie braterskiej miłości" – napisali w swoim Testamencie więźniowie KL Auschwitz.  

Pod Ścianą Śmierci ginęli głównie Polacy, często z okrzykiem: Jeszcze Polska nie zginęła.
Przed śmiercią wielu z Nich było więźniami Bloku 11. Pozostały po Nich prycze, wyryte ślady. Wzruszające, poruszające, dla rodzin i bliskich pomordowanych – święte. Nie tylko dla rodzin. Co robi dyrektor obecnie? Likwiduje autentyczną ekspozycję, prycze usuwa, a zamiast robi łączone ekspozycje Pileckiemu, ruchowi oporu polskiemu, międzynarodowemu i jeszcze osobno żydowskiemu, a tym co ginęli w bloku 11 da 2 banery. Wszystko skupione w jednym – zamiast osobnych godnych ekspozycji stałych. I oto staje się – międzynarodowo. I strefa ciszy zamiast polskiego hymnu. W zarządzeniu czytamy o strefie ciszy  kuriozalne uzasadnienie. W jaki sposób hymn Polski w Narodowy Dzień Pamięci może naruszać "pamięć i dobre imię tych, którzy cierpieli i ginęli"? Przecież Polacy byli ofiarami a nie sprawcami holokaustu prawda? A Pilecki – Patronem strefy ciszy? On, który przecież przeciw ciszy o KL Auschwitz wystąpił na ochotnika, aby dać świadectwo prawdzie  - ma zasłaniać autentyczne polskie ślady Bloku 11? Zasłużył na własną stałą ekspozycję.  

Bliscy ofiar KL Auschwitz rozpaczają i protestują przeciwko pomysłom dyrekcji Muzeum KL Auschwitz, historycy protestują przeciwko pomysłom dyrekcji Muzeum KL Auschwitz, http://tysol.pl   publikuje informacje co się dzieje. Polacy protestują, podpisują petycje. I co? Nikt tego nie słucha? Tak. To jest nasza wina,że nie reagujemy odpowiednio. Prowadzona przez wiele lat polityka pedagogiki wstydu,kosmopolityzmu spowodowała znieczulice na sprawy narodowe jak może nas nie ruszać nawet zakaz wykonywania hymnu polskiego pod Ścianą Straceń KL Auschwitz w Narodowy Dzień Pamięci. Nie do wiary. Gdyby było inaczej taki zakaz nigdy by się nie ostał ani osoba, która próbowałaby coś takiego wprowadzić. A trwa. W najlepsze. Nasi przodkowie o Polskę walczyli, ginęli, poświęcali się dla Polski bezinteresownie i z honorem. Czy w II RP można sobie wyobrazić zakaz wykonywania polskiego hymnu narodowego w święto narodowe? A My? Powołując się na Nich - jaką Polskę zostawimy naszym dzieciom?  

Apelujemy do naszych Reprezentantów, którzy obiecali słuchać Polaków, aby to Miejsce uczynić pełnym wzajemnego szacunku, życzliwości, wysokiej kultury, otwartości i empatii – bez utrudniania okazywania polskości na terytorium Polski.  Takie powinno być.

Joanna Płotnicka
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Mamy charyzmatycznego premiera
Premier zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę w kampanii samorządowej nie tylko liderom opozycji, ale także własnemu obozowi politycznemu.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Deutschlandfunk tłumaczy dyplomatyczną zdradę Niemiec
Niedawno przyjmowany był w Berlinie (w sposób nieomal tajny) rosyjski szef sztabu, Gierasimow, człowiek objęty zakazem wjazdu do Unii, a wczoraj gościł u naszych niemieckich "przyjaciół" sam Putin. Ciekawe są komentarze niemieckich mediów mainstreamowych, które wyczuwają co prawda, że coś jest nie tak, że to wszystko wygląda na niemieckie sobiepaństwo, na - jak to oni nazywają - "Alleingang" i przytaczają nawet z pewną troską głosy zaniepokojonej zagranicy, skąd padają nawet tak śmiałe supozycje, jak "dyplomatyczna zdrada". Zawsze jednak bardzo szybko znajdują usprawiedliwienie dla owego niemieckiego "Alleingangu", wszak Angela, jak przystało na przywódczynię Europy, rozmawia z Putinem nie w imieniu Niemiec, lecz całego kontynentu.
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Kanapki
Kiedy dwie kobiety przebywają blisko siebie dłuższy czas, zawsze dochodzi pomiędzy nimi do rywalizacji na jakiejś płaszczyźnie. I nieważne czy są te kobiety sobie zupełnie obce, czy też to najlepsze przyjaciółki, czy w ostateczności rodzina. I to jest po prostu faktyczny fakt.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.