loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Jak promować polską historię na świecie? Superbohater potrzebny od zaraz
Opublikowano dnia 18.06.2018 19:31
O tym, jak promować polską historię na świecie, mówiliśmy w ostatnich miesiącach wiele. Jednak zbyt rzadko w rozmowach odmieniano jedno z najważniejszych słów współczesnego świata – popkultura. 

Fot. Kevin Dooley W. Commons

Wciąż trwające naprężenie w relacjach między Polską a Izraelem i niektórymi środowiskami żydowskimi jasno pokazały, że historia Polski, a szczególnie nasza trauma okresu II wojny światowej, jest na świecie bardzo słabo znana


- pisze dla "TS" Mateusz Kosiński. W jego opinii nikt tak nie wykorzystuje kultury masowej do promowania swojej historii, wartości, potęgi militarnej, czy choćby szacunku do narodowych barw, jak Amerykanie. 
 

Jednym z symboli popkultury jest Kapitan Ameryka, komiksowy heros. Początki żołnierza obdarzonego specjalnymi mocami nie są przypadkowe – to rok 1941, przystępujące do II wojny światowej Stany potrzebowały wsparcia morale. To, że Kapitan Ameryka jest produktem propagandowym, nie było żadną tajemnicą – już na okładce pierwszego komiksu uderzał w twarz samego Adolfa Hitlera. Po zakończeniu zmagań na frontach rozpoczęła się kolejna wojna – „zimna”, Stany Zjednoczone wciąż potrzebowały swoich superbohaterów


- czytamy. To zaledwie jeden z przykładów tego, jak popkultura jest wykorzystywana przez największe mocarstwa na świecie. O opinię w tej sprawie zapytaliśmy Miłosza Lodowskiego, dyrektora kreatywnego, specjalizującego się w marketingu tożsamościowym. 
 

Ważne jest wzbudzanie popytu wśród osób, które mogą zainteresować się dzięki popkulturze wydarzeniami historycznymi. Popkultura w każdej materii jest narzędziem i jako narzędzie powinna być traktowana 


– zdradził w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” Lodowski.
 

Popkultura to jedyna droga, by zaistnieć w masowej wyobraźni. Nie ma innego odbiorcy. Świat się unifikuje, kody kulturowe stają się wspólne. Trzeba opowiadać swoją historię z posmakiem popkulturowym. Jesteśmy dobrzy w kinie artystycznym, w kinie wysokich tonów, ale brakuje nam pewnej lekkości. Nasz film ma formę popkulturową, ale jest na serio


- komentuje w rozmowie z Tysol.pl Krzysztof Noworyta, producent krótkometrażowego IPN-owskiego filmu „Niezwyciężeni”.

Zagrajmy w wojnę 
Marzenia o realizowanej w Hollywood superprodukcji filmowej, opowiadającej o którymś z polskich bohaterów historycznych, są brutalnie rozwiewane przez brak funduszy. Jednak wielu młodych ludzi na całym świecie poznaje historię poprzez gry komputerowe. Niestety, w tych najpopularniejszych tytułach polskie motywy są bardzo często marginalizowane lub wręcz pomijane. 
 

Nie rozumiemy pewnych sygnałów przesyłanych przez producentów gier komputerowych. Od lat przyjęło się, że jeśli producenci pokazują zainteresowanie regionem, to oczekują pewnego finansowego wsparcia, od czynnika rządowego czy pozarządowego...


- zaznacza Lodowski.
/k



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: MOJE TYPY 2018
Jeśli Ona jest bohaterką, zasługującą na ustanowienie Roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz, to kim my jesteśmy?
avatar
Zbigniew "Zebe"
Kula

Pierwszy gwizdek w Krakowie
Pierwszy gwizdek rozpoczynający sezon piłkarski 2018/19 rozległ się w Krakowie, gdzie w piątek o godz. 17.45 walkę o punkty w I Lidze rozpoczęli zawodnicy Garbarni i Stali Mielec. Tam też padła pierwsza bramka sezonu, którą w 13’ spotkania zdobył zawodnik Stali, Martin Dobrotka.
avatar
Jerzy
Bukowski

Udany powrót za kraty przez spalony dom
Podpalacz ostatnie dziesięciolecie spędził w kryminale i traktował to miejsce jako swój prawdziwy dom, do którego koniecznie chciał powrócić.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.