loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Sejmowe komisje za wystąpieniem Polski z Centrum Inżynierii Genetycznej i Biotechnologii
Opublikowano dnia 09.11.2016 22:15
Sejmowe komisje opowiedziały się w piątek za tym, by Polska wystąpiła z organizacji Międzynarodowe Centrum Inżynierii Genetycznej i Biotechnologii (ICGEB). Decyzję taką popiera Polska Akademia Nauk, która reprezentuje Polskę w ICGEB.

fot. skeeze - pixabay.com
W piątek w sejmowych komisjach Edukacji, Nauki i Młodzieży, a także Spraw Zagranicznych odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o wypowiedzeniu Statutu Międzynarodowego Centrum Inżynierii Genetycznej i Biotechnologii (ICGEB). Członkowie komisji - przy braku głosów sprzeciwiających się - opowiedzieli się za tym, aby Polska wystąpiła z ICGEB.

Statut ICGEB został sporządzony w Madrycie we wrześniu 1983 r., a Polska ratyfikowała go w 1996 r. Celem ICGEB jest wspieranie współpracy międzynarodowej, tworzenie forum wymiany informacji i doświadczeń, wykorzystanie potencjału naukowego oraz koordynowanie działań afiliowanych sieci ośrodków badawczo-rozwojowych w dziedzinie inżynierii genetycznej i biotechnologii. ICGEB zajmuje się też zastosowaniem inżynierii genetycznej i biotechnologii w rozwiązywaniu problemów dotyczących ochrony zdrowia i wyżywienia w krajach rozwijających się. Polska reprezentowana jest w ICGEB przez Polską Akademię Nauk.

Wiceminister spraw zagranicznych Renata Szczęch podczas posiedzenia komisji skomentowała, że po 20 latach od podpisania statusu znaczenie członkostwa w ICGEB zdecydowanie spadło. Przypomniała, że Polska przez ten czas wstąpiła do Europejskiej Organizacji Biologii Molekularnej (EMBO – European Molecular Biology Organization) i zdecydowała o udziale w pracach Europejskiego Laboratorium Biologii Molekularnej (EMBL – European Molecular Biology Laboratories).

Równocześnie, polscy naukowcy uzyskali możliwości pozyskiwania dużo bardziej atrakcyjnych grantów krajowych i międzynarodowych z Narodowego Centrum Nauki, Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, Fundacji na rzecz Nauki Polskiej oraz European Research Council - dodała Szczęch.


 

Jak poinformowała, w 2015 r. koszt składki rocznej z tytułu członkostwa w ICGEB wyniósł ponad 82 tys. dol.

Koszt ten w sposób znaczący przewyższył wartość świadczeń, jakie krajowi naukowcy otrzymali od centrum - powiedziała.

Zaznaczyła, że od roku 2017 nastąpić ma wzrost składki w ICGEB o 20 proc. rocznie i w ciągu dekady ma się podwoić.

 Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Aleksander Bobko zwrócił uwagę:

Po wejściu Polski do Unii Europejskiej otworzyły się nowe okoliczności współpracy z instytucjami europejskimi. To w ogóle skłania do przeglądu zaangażowania Polski w różnego rodzaju korporacje - powiedział.


Poinformował, że Polska uczestniczy w ponad 20 tego rodzaju przedsięwzięciach.

Tak jak 20 lat temu wnioskodawcą wstąpienia do tego konsorcjum była Polska Akademia Nauk, tak teraz PAN uznała, że nie ma sensu kontynuowanie współpracy na tych warunkach, jakie są - powiedział Bobko.


Wiceprezes PAN Elżbieta Frąckowiak potwierdziła stanowisko Akademii. Zwróciła uwagę, że naukowcy w ramach ICGEB mieli możliwość odbywania staży przede wszystkim w takich ośrodkach jak New Delhi, Kapsztad czy Triest, a ewentualnie - w innych krajach członkowskich ICGEB. Wymieniła, że spośród państw Unii Europejskiej stronami statutu jest, poza Polską, tylko siedem państw: Bułgaria, Chorwacja, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Węgry i Włochy.

Czyli właściwie kraje o nie tak bardzo zaawansowanych technicznie badaniach inżynierii genetycznej i biologii molekularnej - skomentowała.

W zasadzie nasze korzyści jako Polskiej Akademii Nauk są żadne - oceniła uczestnictwo Polski w ICGEB.


Strona polska może wystąpić z ICGEB na podstawie zgody wyrażonej w ustawie. Po wejściu w życie ustawy, Minister Spraw Zagranicznych zwróci się do prezydenta RP o podpisanie dokumentu wypowiedzenia, a następnie podpisany dokument wypowiedzenia zostanie przekazany Sekretarzowi Generalnemu ONZ.

PAP Nauka w Polsce
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Nadobywatel polityk
Każda partia polityczna dążąc do władzy obiecywała ukrócenie nadmiernych przywilejów polityków . Żadna tego nie zrobiła.  A im wyżej na szczeblu władzy, tym jawności mniej.

Biały człowiek odchodzi
Trzy czwarte wyznawców Chrystusa nie mieszka na Zachodzie. Statystyczny chrześcijanin jest kobietą z Brazylii lub Nigerii albo młodym człowiekiem z Chin.

Mają finansować zdychającą spółkę
200 pracowników Praktiker Polska z powodu braku pensji przez 2 miesiące zwolniło się z firmy. Teraz zarządca masy sanacyjnej żąda od nich odszkodowania na rzecz spółki.
 
Okręt laurowego wieńca
Historia HMS „Garland” , pierwszego okrętu Polskiej Marynarki Wojennej który w  czasie II wojny zawinął do radzieckiego portu, udowadniając, że Polska wciąż istnieje, bo ich pokłady są wolnym terytorium Rzeczpospolitej.

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 25 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: Pisowski Coelho w spódnicy
Niech sobie każdy myśli jak chce, ale ja od dłuższego czasu odczuwam przeogromne zmęczenie polityką, zwłaszcza propagandą płynącą już w tej chwili dosłowni zewsząd. Nie obrażam się na jej istnienie, po prostu muszę od tego wszystkiego odetchnąć. Tym bardziej, że naprawdę ciężko już mnie czymkolwiek zaskoczyć.
avatar
Kacper
Gizbo

Kacper Gizbo: Holenderska cenzura?
Demokracja jest w Polsce z dnia na dzień coraz bardziej zagrożona – twierdzi Wojciech Trojanowski z Inicjatywy Stop Seksualizacji Naszych Dzieci
avatar
Przemysław
Jarasz

Pomyłka czy zmowa? Przestępstwo potraktowane jak wykroczenie przez prokuraturę, policję i sąd w Zabrzu
Na tak rażąco i „taśmowo” powielaną nieprawidłowość w sądownictwie i organach ścigania jednego miasta rzadko się trafia. Jak ujawnił na swych łamach „Głos Zabrza i Rudy Śląskiej”, właśnie w Zabrzu tutejszy Sąd Rejonowy – na wniosek policji i po wcześniejszej decyzji miejscowej prokuratury - potraktował przestępstwo jak… wykroczenie. W efekcie zamiast skazać ważną dyrektorkę gminnej jednostki w trybie karnym za złamanie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, sąd procedował w trybie wykroczeniowym (i to dwa razy, dwoje różnych sędziów), wymierzając urzędniczce jedynie karę nagany, stosując przy tym dodatkowo tryb nadzwyczajnego złagodzenia kary. Tymczasem ze wszystkich opracowań i publikacji prawnych, w tym na stronie internetowej Prokuratury Krajowej, jednoznacznie wynika, że złamanie ustawy o sporze zbiorowym jest przestępstwem, a nie wykroczeniem. Różnica te jest w znaczeniu i skutkach kolosalna.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.