loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[Tylko u nas] Opiekunka niepełnosprawnych dzieci dla Tysol.pl: "Mam dług wdzięczności wobec życia"
Opublikowano dnia 16.07.2018 16:15
Jeździmy po lekarzach. Nie mamy przywilejów. Stoimy w bardzo długich w kolejkach w NFZ. Czasami jakaś pani z rejestracji, gdzieś nas umieści, żebyśmy mogli skorzystać z usług specjalisty szybciej. Jednak coraz częściej korzystamy z prywatnej opieki medycznej. Dzieci, którymi się opiekujemy mają Spektrum Płodowych Zaburzeń Alkoholowych(FASD). Mama się nie przyznała, że piła. Robimy dokładniejsze diagnozy, żebyśmy wiedzieli jak pracować nad dziećmi – mówi w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem Joanna Wójcik, kobieta opiekująca się trójką niepełnosprawnych dzieci.

Archiwum Prywatne
Po co pani ten trud? Wiele osób nie dałoby rady opiekować się trójką niepełnosprawnych dzieci w charakterze rodziny zastępczej.

Jestem adoptowana i mam dług wdzięczności wobec życia. Chciałam oddać to, co dostałam od życia. Znam moje biologiczne siostry, nie osobiście. Siostry zostały w domu rodzinnym i widzę, jaka jest między nami przepaść

Na czym polega ta przepaść?
Obie nie skończyły szkoły podstawowej. Jedna z nich urodziła dziecko, mając 17 lat, tak jak moja biologiczna matka. Alkohol leje się strumieniami.

Trzynastoletnia dziewczynka, przez której dom przewijali się obcy mężczyźni pijący alkohol i stosujący przemoc, małego chłopca, któremu życie nie dało bezpiecznego domu rodzinnego, za to dało chorobę nowotworową, Mała Paulinka którą mama wyrzucała na ulicę, aby ‘nie przeszkadzała. To są bardzo ciężkie przypadki. Państwo pomaga pani w jakiś sposób?

Jeździmy po lekarzach. Nie mamy przywilejów. Stoimy w bardzo długich w kolejkach w NFZ. Czasami jakaś pani z rejestracji, gdzieś nas umieści, żebyśmy mogli skorzystać z usług specjalisty szybciej. Jednak coraz częściej korzystamy z prywatnej opieki medycznej. Dzieci, którymi się opiekujemy mają Spektrum Płodowych Zaburzeń Alkoholowych(FASD). Mama się nie przyznała, że piła. Robimy dokładniejsze diagnozy, żebyśmy wiedzieli jak pracować nad dziećmi.

Czy otrzymujecie zapomogi od państwa czy musicie działać na własną rękę?

Dostajemy, tak jak w ustawie jest napisane.

Jednak potrzebuje pani pomoc. Jak miałaby wyglądać pomoc?

My nie chcemy pomocy finansowej. Chcielibyśmy  stworzyć dom dla jeszcze jednego albo  dwójki dzieci, ponieważ mamy świadomość, jak dużo dzieci przebywa w domach dziecka czy innych ośrodkach. Chcemy wyremontować poddasze z przeznaczeniem na oddzielne pokoje dla naszych pociech. Bylibyśmy wdzięczni za materiały budowlane. Jeżeli państwo chcieliby w jakikolwiek sposób nam pomóc, prosimy o maile na adres: rodzina.zastepczaa@wp.pl.

Jest szansa, żeby dzieci wróciły do swoich biologicznych rodziców?

Nie.

Co się musi stać, żeby była możliwość zaadoptowania tych dzieci?

Ojciec i matka musieliby być pozbawieni praw rodzicielskich. Matka ma 5-letni zakaz zbliżania się do dzieci. Natomiast ojciec dzwoni do dzieci raz w tygodniu i ich rozmowy trwają 3 minuty. A spotyka się z nimi, jak mu się przypomni. I to dla sądu wystarczy, że ojciec się interesuje. Dzieci jest sześcioro. Sąd je rozdzielił. Gdyby nie to, że mama miała poronienia, byłoby ich jedenaścioro.

Czy dostrzega pani zmiany u dzieci, odkąd wasz dom stał się ich tymczasowym domem?

Tak. Były momenty, że najstarsza z nich potrafiła wykrzyczeć, że ona nie będzie z nami mieszkała. Powiedziała, że nas nienawidzi. Jak to nastolatka. Jednak potem przychodziła i przepraszała mnie za swoje zachowanie. Mówiła: „Ciociu, mówiłam to w złości. Nigdzie nie chce iść”. Na spotkaniu tata ich zapytał, czy chcą do niego wrócić. Najmłodsza ma 5 lat i inaczej postrzega świat. A pozostała dwójka powiedziała, że nie.

Rozmawiał: Bartosz Boruciak
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Trzaskowski złoży też wniosek o delegalizację KPP?
Jeśli nie podoba mu się tylko ON-R, a nie przeszkadza mu KPP to znaczy, że jest stronniczy, wybiórczo traktuje przytoczone wyżej artykuły Konstytucji i Kodeksu karnego oraz wyraźnie sympatyzuje z komunistami.
avatar
Przemysław
Jarasz

Lekarz ginekolog podejrzany o zgwałcenie pacjentki i molestowanie innych. Został zatrzymany przez policję
50-letni lekarz ginekolog z Zabrza jest podejrzany o zgwałcenie, a także doprowadzenie czterech pacjentek do poddania się tzw. innym czynnościom seksualnym. Został już zatrzymany przez miejscową policję prowadzącą śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zabrzu. Podejrzany medyk został objęty m.in. policyjnym dozorem i absolutnym zakazem wykonywania zawodu. Grozi mu kara do 12 lat więzienia. Śledczy nie wykluczają, że ofiar lekarza może być więcej i apelują do kobiet, które mogły być pokrzywdzone przez zatrzymanego ginekologa, o zgłaszanie się na policję lub do prokuratury.
avatar
poseł Janusz
Szewczak

Janusz Szewczak: Jan Vincent Rostowski pluje pod wiatr
Ciekawe, kogo chciał obrazić i sprowokować Sztukmistrz z Londynu Jan Vincent Rostowski; Kornela Morawieckiego, premiera Mateusza Morawieckiego, a może śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w związku z 10-tą rocznicą jego odważnej akcji w Gruzji, swym ostatnim, głupawym i aroganckim wpisem w mediach społecznościowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.