loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Trafił Kosa na T. Rzymkowskiego: Każdy znajdzie w referendum coś dla siebie, zadowoli mnie 50 proc.
Opublikowano dnia 21.07.2018 01:40
- Posłowie złamali prawo, narazili innych parlamentarzystów na potencjalne niebezpieczeństwo. Każąca ręka sprawiedliwości i troska o państwo powinna spowodować, że te osoby powinny zostać w trybie natychmiastowych postawione w stan oskarżenia i postawione przed sądem - w rozmowie z Mateuszem Kosińskim incydent z wwiezieniem Obywateli RP w bagażniku ocenia Tomasz Rzymkowski, poseł Kukiz'15.

tysol.pl
Tysol.pl: Rozumiem, że ogłoszenie pytań referendalnych przez prezydenta Andrzeja Dudę jest bardzo pozytywnie odbierane w Ruchu Kukiz’15? Można odnieść wrażenie, że znajduje się tam sporo postulatów Pawła Kukiza z samego początku jego działalności politycznej…

Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15): Tak, jak najbardziej. Pytania nas bardzo satysfakcjonują, kluczowe dla nas. To kwestia zmiany konstytucji, kwestia referendum obligatoryjnego, obniżenia progu przy referendum i kwestia zasadnicza – ustrojowa, to jaką chcemy formę ustroju – kanclerską, czy prezydencką.

Jaką frekwencję będzie można uznać za sukces?

Przede wszystkim będzie mnie satysfakcjonowała frekwencja w wysokości 50 proc., tak by referendum, zgodnie z konstytucją i ustawą o referendum krajowym było wiążące dla parlamentu i organów władzy publicznej, które muszą zastosować się do wyników. Każdy znajdzie w tym referendum coś dla siebie – są elementy, które są ważne dla mnie, to właśnie kwestie ustrojowe. Ale są również elementy dotyczące aksjologii, która już w konstytucji jest – odwołanie się do chrześcijańskich wartości i do dziedzictwa naszego narodu. Ale są też elementy ważne dla części społeczeństwa, do której ja się akurat nie zaliczam – czyli elementów socjalnych. To gwarancja emerytury po osiągnięciu wieku 60 i 65 lat.


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Marian
Panic

M.Panic: Instytucja do zwalczania antysemityzmu w Niemczech: "Nasze spojrzenie musimy kierować na Polskę"
W Niemczech w niektórych landach istnieje specjalna instytucja (osoba) oddelegowana do zwalczania antysemityzmu (tzw. Antisemitismusbeauftragte). Teraz powołano coś takiego również w Nadrenii Północnej-Westwalii. 
avatar
Marek
Lewandowski

Marek Lewandowski: Kaźmierczak w Radzie Dialogu Społecznego. To groteska
Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, która stała się organizacją reprezentatywną i weszła do Rady Dialogu Społecznego, dał się poznać w 2013 roku, gdy w liście do Piotra Dudy, szefa Solidarności napisał, że przedsiębiorcy mają w dupie płacę minimalną i jak trzeba będą zatrudniać na czarno. Teraz ogłasza tezę, że z powodu wprowadzenia ograniczenia handlu w niedzielę upadnie w 2018 r. 15 tys. małych i średnich sklepów. A to manipulacja.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Parlament Europejski woli rozmawiać o Czechach czy Polsce, a nie o Francji…"
Jeszcze gorzej potraktowano propozycję, którą zgłosiłem w imieniu grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów odnośnie „Kryzysu demokracji we Francji”. Zawnioskowałem o to na początku ostatniej w tym roku sesji Parlamentu Europejskiej w Strasburgu, proponując, aby debata odbyła się w środę. Uzasadniałem, że skoro demonstracje w tym jednym z dwóch największych krajów UE trwają cztery weekendy z rzędu, skoro wzięły w niej udział setki tysięcy obywateli, skoro doszło do aresztowań paru tysięcy osób, a w zamieszkach rannych zostało niemal 900 osób − to europarlament nie może o tym milczeć. Podkreśliłem, że skoro parlament zajmował się sytuacją w Polsce i na Węgrzech, ostatnio w Rumunii, a nawet chwilę wcześniej przyjął wniosek grupy Zielonych o debatę na temat sytuacji w Republice Czeskiej (w kontekście premiera Czech Andreja Babisza), to nie może milczeć o krajach Europy Zachodniej, w tym Francji. Inaczej − argumentowałem – pojawią się zarzuty o hipokryzję i podwójne standardy europarlamentu. Propozycję EKR poddano pod głosowanie, ale – wbrew głosowaniom wcześniejszym – przewodniczący PE, Włoch Antonio Tajani nie podjął decyzji o głosowaniu elektronicznym, lecz o głosowaniu tzw. „optyczną większością” czyli przez podniesienie rąk.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.