loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zakazu hodowli zwierząt futerkowych nie będzie 
Opublikowano dnia 21.07.2018 12:51
Prawo i Sprawiedliwość zrezygnowało z zakazu handlu zwierząt futerkowych. 

zrzut z ekranu
Dyskusja o wprowadzenie zakazu handlu zwierząt futerkowych wywołała wrzenie na prawej stronie politycznej. Za zakazem silnie opowiedzieli się dziennikarze związani z „Gazetą Polską” – Wojciech Mucha i Jacek Liziniewicz, którzy od roku przedstawiali kontrowersje wokół środowiska futrzarzy. Przeciwko zakazowi był ojciec Tadeusz Rydzyk i środowiska zrzeszające hodowców i myśliwych, popierane przez byłego ministra środowiska – Jana Szyszkę. 

– Nie możemy sobie pozwolić na tyle otwartych frontów, a sprawa budzi emocje – powiedział w rozmowie z "DoRzeczy.pl" europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Nowy minister środowiska Krzysztof Ardanowski zapytany podczas konferencji prasowej o ustawę o ochronie zwierząt odpowiedział , że ustawa jest potrzebna, ale projekt zostanie zmieniony. - Zaostrzenie kryteriów utrzymania zwierząt futerkowych na fermach jest wystarczającym zabezpieczeniem przed patologiami - powiedział minister zaznaczając, że będzie to międzynarodowa certyfikacja eliminująca tych, którzy w sposób patologiczny traktowali do tej pory zwierzęta. Ardanowski dodał, że branża ta pozwala zagospodarować ogromną ilość odpadów poubojowych o wartości 1 mld zł, za utylizację których musieliby zapłacić konsumenci. 

– Wycofując się z likwidacji hodowli zwierząt futerkowych, rząd Prawa i Sprawiedliwości pokazał, że jest nie tylko niekonsekwentny. Dał także wyraz uległości wobec wszelakich lobbies, które przy użyciu szantażu i wpływów kształtują proces legislacyjny jak plastelinę – ocenił Wojciech Mucha z „Gazety Polskiej”. 

Źródło: Gazeta Polska Codziennie / Polskie Radio / dorzeczy.pl 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Armia Wyzwolenia w sprawie rocznicy krwawego stłumienia Praskiej Wiosny
Dawni działacze podziemia niepodległościowego żądają „całej prawdy o oporze społeczeństwa polskiego przeciw dyktaturze komunistycznej”.
avatar
Jacek
Matysiak

Kwidzyn 1982 r.- przed pacyfikacją internowanych...
Wracając jednak do tematu, moje doświadczenia kwidzyńskie zaczęły się 2 sierpnia 1982 roku, kiedy w rozklekotanej więźniarce razem z grupą internowanych byłem wywożony z likwidowanego Ośrodka Odosobnienia w ZK w Łowiczu. Na ogół niepewne, smutne twarze, rozczarowane nie objęciem nas przez czerwoną amnestię z 22 lipca 1982 r., spoglądały z niepokojem na północny kierunek, w którym kierowały się głośne więźniarki. Za nami pozostawał ZK Łowicz ze swoim „urokiem” starych ciasnych cel i spacerników i wspaniałych tańczących za okratowanymi oknami mew na „przepustce” z położonego niedaleko jeziora Okręt.
avatar
Jerzy
Bukowski

Omijajcie Tatry do końca sierpnia!
Proszę wszystkich, którzy naprawdę kochają Tatry: nie przyjeżdżajcie do Zakopanego i okolic do końca szkolnych wakacji!
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.