loading
Proszę czekać...
Konrad Wernicki: A wy wierzycie w życie po pracy?
Opublikowano dnia 10.08.2018 14:35
Wstajemy rano i wszystko co robimy podporządkowujemy godzinie, w której rozpoczyna się nasza praca zarobkowa. Następnie leci 8, 10 może i 12 godzin, w których zamieniamy się w pracowite mrówki czy inne pszczoły. Wybija godzina 0, wychodzimy z „zakładu” i co dalej? Odpoczywamy? No właśnie…

screen youtube.pl
Posiadanie wolnej głowy i czystego sumienia po pracy to luksus, na który wielu ludzi nie stać. Bo nawet jeśli w ciągu godzin spędzonych w pracy spisaliśmy się w 100% to zawsze znajdzie się coś nad czym trzeba pomyśleć na jutro. Na przyszły tydzień. Na przyszły kwartał. O pracy myślimy przed pracą, w czasie pracy, no i po pracy. Poranek to filmowe rozbrajanie bomby – modlisz się by zdążyć wszystko zrobić o czasie. Obudzić się (największy sukces), kawa, higiena, śniadanie, odwieźć dzieci, na łeb na szyję do pracy, korki/opóźniona komunikacja miejska, kolejna kawa. STOP. W końcu jesteś na swoim „stanowisku” i możesz odpocząć pracując. Jeśli ma się to szczęście, że swoje zadania się toleruje i upatruje w nich wyzwań, to nie jest najgorzej. Pracujemy, walczymy z przeciwnościami losu, rozwiązujemy problemy, i czasem napawamy się dobrze wykonaną robotą. Ale chyba każdemu z nas zdarzyło się robić rzeczy, których nienawidziliśmy. Wtedy nasza praca zamienia się w katorgę, a jeśli nie jest to nic skomplikowanego to w zwyczajną ośmiogodzinną wegetację. Próbujemy przetrwać myśląc o naszej niedoli lub zwyczajnie o niebieskich migdałach. Zresztą… wobec ostatnich upałów mam wrażenie, że w ogóle ciężko jest myśleć. Klimatyzowane sklepy wydają się rajem na ziemi.

W końcu wybija godzina 0, odbijamy kartę w zakładzie i cyk, jedziemy do domku. Po drodze robimy zakupy, żeby mieć co zjeść i na kolacje, i jutro w pracy. Możliwe, że w międzyczasie musimy jeszcze coś załatwić na szybko, bo w czasie pracy nie możemy sobie na to pozwolić, albo zwyczajnie nie mamy możliwości. Jesteśmy w domu. Uff co za ulga. Teraz tylko przygotować obiad, coś poprać, uprasować (żeby mieć na jutro do pracy ofkors) i ogólnie oporządzić domostwo. W tym czasie w TV lecą trudno-ukryte sprawy, bo tylko to nasz mózg może przetrawić po całym dniu roboczej gehenny. Wieczorem rozmowa z kimś bliskim, by wysłuchać i być wysłuchanym. W przypadku mężczyzny jest to krzywdzący podział, bo męski wywód na temat całego dnia potrafi zamknąć się w dwóch słowach. A przyjąć dawkę informacji od kobiety? Jej problemów, zmartwień, obaw, uczuć i wyprzedaży butów. To czasem jak cios obuchem w potylicę.

Nie wspominam tu już o przynoszeniu pracy do domu i dokańczaniu swoich obowiązków przez telefon/komputer z zsuniętymi spodniami przy domowym biurku. To oczywiście czysty sadomasochizm, ale zdecydowanie zbyt często się na niego decydujemy. Może jesteśmy tak zboczeni na punkcie pracy, że chcemy koniecznie dziś dokończyć pracę, by jutro w pracy mieć więcej czasu na pracę? Brrr 

Nastają godziny wieczorne, nareszcie czas dla siebie! Bierzemy do ręki książkę bądź włączamy nowy serial i… w czaszce pada nam prąd. Mózg odmawia posłuszeństwa i oznajmia nam, że na dziś koniec. OVER. Posłusznie oddajemy się w objęcia kołdry, by jutro znów mieć energię na cały dzień owocnej pracy (sic!).

Życie dorosłego człowieka przypomina mi żywot nowoczesnych smartfonów. Niby ładował się całą noc, a o 8 rano jest już tylko 70% baterii. Chroniczne niedospanie i brak chwili na cokolwiek, co dałoby nam wytchnienie. Niby jesteśmy nowocześni, mamy dostęp do nowych technologii, ale przez to nie mamy czasu na bycie w 100% sprawni. Robimy więcej, ale czujemy się mniej. Kto kilkaset lat temu pomyślałby, że ludzie będą płacić za możliwość podźwigania ciężarów? A dziś jedziemy samochodem na siłownię by pobiegać po bieżni i poprzesuwać ciężkie kilogramy żeliwa. W imię aktywności fizycznej, której brakuje nam przez codzienne obowiązki.
 
Nie mamy czasu na życie.

PS. Nie chcę być taki do końca marudny, bo mamy weekendy, urlopy, czy nawet wolne chwile w tygodniu, ale wybaczcie, kończę. Zmęczyłem się.

 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Nie piłem herbaty z Macronem (czyli: bunt Francuzów)
Pozycja Macrona we Francji jest pozycją najsłabszą, jeśli chodzi o sondaże w historii Republiki Francuskiej. Takiego zjazdu sondażowego nie miał nikt, nawet słabiutki i ustępujący po jednej kadencji jego poprzednik Francois Hollande. Ale czy Panu to coś nie przypomina? Bo mi to coś przypomina, gdy szef rządu gdy przychodzi kryzys, to chowa się w mysiej dziurze i zaszywa się w kancelarii – tak, premier Tusk w zasadzie prowadził politykę identyczną, jak kryzys to nie on, żeby nie kojarzyć się z problemem czy z jakimś politycznym bólem głowy. To polityka na krótką metę, ale jest charakterystyczna dla tych polityków, którzy myślą, że czysty PR jest najważniejszy – Macron jest takim politykiem i Tusk jest takim politykiem.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Dziś przed komisją śledczą ds. VAT złoży zeznania Jan Vincent Rostowski
1/ W poniedziałek przed sejmową komisją śledczą ds. VAT zeznania złoży ważny świadek, minister finansów w latach 2007-2013, a w ostatnich latach ministrowania także wicepremier rządu Donalda Tuska.
avatar
Jerzy
Bukowski

"Światła na niepodległość" w Tarnowie
Mieszkańcy blisko 300 mieszkań najdłuższego bloku w Tarnowie przy ulicy Bitwy pod Monte Cassino 5 zgasili lub zaświecili światła w swoich domach tworząc stumetrowy napis „100 lat”.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.