loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Warzywne ogrody balkonowe - sposób Polaków z dużych miast na uprawę zdrowej żywności
Opublikowano dnia 17.11.2016 08:49
Polacy mieszkający w wielkich miastach coraz chętniej sadzą na balkonach zioła, warzywa i owoce. To hobby, zaspokojenie potrzeby obcowania z przyrodą i zapewnienie sobie dostępu do świeżego, niemal pozbawionego chemii jedzenia.

Tygodnik Solidarność
Pod koniec lat 80. i na początku 90. Polacy chętnie sadzili w ogródkach działkowych  warzywa. Pamiętam jak na 80 metrach kwadratowych działki mama uprawiała sałatę, rzodkiew, buraki, cukinie, pomidory. Wszystko to rosło na jałowej i piaszczystej ziemi, ale za to nawożonej naturalnymi nawozami, pozyskiwanymi z łąk okolicznych rolników, na których pasły się krowy. Dzięki tej rolniczej działalności Polacy likwidowali niedobory rynkowe, bo w sklepach trudno było kupić świeże owoce i warzywa.

Później, w okresie przemian i gwałtownego ubożenia części społeczeństwa, działkowe uprawy zapewniały osobom z trudem wiążącym koniec z końcem dostęp do zdrowego jedzenia. Wraz z pojawieniem się na wielką skalę hiper- i supermarketów moda na ogródkowe uprawy warzyw i owoców stopniowo zanikała. Dziś odradza się w zupełnie nowej postaci. Mieszkańcy wielkich miast na swych balkonach zamiast roślin ozdobnych zaczynają uprawiać warzywa, owoce i zioła. Skala upraw nie zapewnia samowystarczalności. Pozwala za to na wzbogacenie diety opartej na zakupach w wielkich sklepach.

– Dla mnie uprawa warzyw i owoców na balkonie to hobby, ale też radość, bo przeważnie udaje się coś wyhodować. To daje poczucie sensu. Wychodząc na balkon, czujesz zapach pomidorów i możesz jeść warzywa prosto z grządki, kiedy jest w nich jeszcze dużo enzymów – mówi mieszkająca na warszawskim Bemowie Anna Jul. – Dzięki temu, mieszkając w mieście, wracam na łono natury – podkreśla Jul.

Zwolennicy upraw balkonowych wskazują, że żywność uprawiana na balkonie, pomimo zanieczyszczenia powietrza w dużych miastach, jest zdrowsza od kupowanej w sklepie. – Nie jest pryskana, polewana chemią, a poza tym nigdy nie wiem, czy pola, na których rosły warzywa kupowane w sklepie, nie znajdowały się przy ruchliwej autostradzie – mówi Jul. Na tę modę przychylnym okiem patrzą ekolodzy. Uważają, że dzięki temu zmniejsza się zanieczyszczenie powietrza, ponieważ żywności nie trzeba transportować samochodami do miast z odległych regionów. Wskazują też, że za czterdzieści lat na świecie żyć będzie 10 miliardów ludzi. Aby wszystkim zapewnić podstawowe wyżywienie, trzeba będzie zwiększyć produkcję rolną o 70 proc. Tymczasem obecnie – jak podaje PAP – wykorzystuje się już 80 proc. ziemi uprawnej na świecie. Szansą na zwiększenie produkcji żywności mogą być plantacje pionowe w wielkich miastach. Jedna z pierwszych takich plantacji powstaje w Krakowie. Wyglądem przypomina trochę słynne wiszące ogrody Babilonii, jeden z siedmiu starożytnych cudów świata. Ogrody powstały na rozkaz króla Nabuchodonozora II, który podarował je żonie, aby ukoić jej tęsknotę za bujną zielenią jej ojczystego kraju. Historia zatoczyła zatem koło.

Współczesne ogrody pionowe

Współczesne ogrody pionowe wyglądem przypominają porośnięte roślinnością szklane biurowce. sadzonki rosną na półkach, które są ustawione jak w magazynie – od podłogi do sufitu. ogrody pionowe to obecnie najczęściej laboratoria, w których testuje się optymalne warunki uprawy żywności. Wiadomo na przykład, że roślinom do wzrostu wystarczą dwie długości fal świetlnych: niebieska i czerwona.


Jak uprawiać

Jak uprawiać warzywa i zioła na balkonie lub w małym ogródku, można się dowiedzieć z wielu fachowych czasopism, m.in. „Działkowiec”, „Magnolia”, „Mój piękny ogród”, „Gardeners’ World. Edycja polska”, oraz programów telewizyjnych, np. „Maja w ogrodzie”, „twój kawałek ogrodu” czy brytyjskiego bloku ogrodniczego emitowanego w „Domo+”.

Andrzej Berezowski

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Autobusy oglądam tylko na zdjęciach
Do ponad 20 proc. sołectw w Polsce nie dociera jakikolwiek transport publiczny, co spycha ich mieszkańców poza margines społeczeństwa. Wykluczenie transportowe to temat 21/2017 numeru TS.
 
Afrykańska szansa
Wiadomość, że prezydent Andrzej Duda wybiera się z wizytą do Etiopii, wywołała w niektórych falę rozbawienia. Jednak śmiechy ucichły, kiedy tylko autorzy żartów poznali kilka faktów o tym najstarszym afrykańskim państwie. O tym, jakie znaczenie może mieć współpraca z Etiopią - Szymon Woźniak.
 
Poborowego nie trzeba trzymać w koszarach
Bez poboru nie da się zbudować powszechnej obrony terytorialnej. Polscy politycy boją się nawet o tym rozmawiać – mówi Romuald Szeremietiew, b. wiceminister obrony, w rozmowie z Cezarym Krysztopą.

 

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 21 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl wywiad Cezarego Krysztopy z protestującym przeciwko KOD Zygmuntem Poziomką
Blogi
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: DEKALOG POLAKA
... Jam jest Polska, Ojczyzna, ziemia Ojców, z której wyrosłeś. Wszystko, czymś jest, po Bogu mnie zawdzięczasz - pisała Zofia Kossak-Szczucka
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Żołnierz nie może mieć wątpliwości kogo rozkaz wykonać
Zasadą żelazną w wojsku jest jednoosobowe dowodzenie, co oznacza, że na każdym szczeblu od najniższego, przez wszystkie pododdziały i oddziały, aż do najwyższego szczebla, całości sił zbrojnych, zawsze musi być jeden dowódca. Żołnierz nie powinien mieć wielu przełożonych, nie może mieć wątpliwości kogo rozkaz ma wykonać.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Nowe, szokujące szczegóły ze szczytu NATO
Teraz polują na Trumpa nasi „dyplomaci”. Chcą go zdybać na rozmowie z Andrzejem Dudą. Żenujące chwile tego szczytu. Minister Waszczykowski zablokował przy drzwiach Theresę May, wydaje się, że trzyma ją za ręce, nie jesteśmy tego pewni.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.