loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Nie żyje Marek Jasiewicz, przewodniczący podziemnej Solidarności w latach 1982-1989
Opublikowano dnia 30.08.2018 11:01
Mamy smutną informację,w dniu 25 sierpnia zmarł nasz kolega Marek Jasiewicz, przewodniczący podziemnych struktur Solidarności w latach 1982-1989. Odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Wolności i Solidarności.

fot. Solodarność
Nabożeństwo żałobne, które odprawi ks. Jan Sikorski odbędzie się 5 września w Sanktuarium pw. Św. Stanisława Kostki o godz. 12.00 po czym ok. 13.30 odbędzie się pogrzeb na cmentarzu na Wawrzyszewie.

Marek Jasiewicz, ur. 9 września 1935 w Warszawie, hutnik, technik konstruktor; ukończył Technikum Mechaniczne w Warszawie (1965); 1952-1953 pracownik Spółdzielni Pracy Pionier w Warszawie, 1953-1954 Łódzkiego Przedsiębiorstwa Robót Energetycznych w Łodzi,  1954-1955 Elektrociepłowni Żerań w Warszawie; od 1958 do emerytury pracownik Huty „Warszawa” (najpierw Stalowni, potem Biura Konstrukcyjnego), 1980-1981 w Komitecie Założycielskim „S” i w prezydium KZ NSZZ „S” w Hucie Warszawa, 1980-1981 członek Krajowej Sekcji Hutników NSZZ „S”; w 1981 delegat na I Walne Zgromadzenie Delegatów NSZZ „S” Regionu Mazowsze; 1980-1981 wydawca, redaktor i autor pisma „Głos Wolnego Związkowca”, 1982 internowany; 1982-1989 przewodniczący Tymczasowej Komisji Wykonawczej NSZZ „S” Huty Warszawa (tajnej komisji zakładowej); od 1990 r. na emeryturze.

W sierpniu 1980 r. Marek Jasiewicz współorganizował strajk solidarnościowy w Hucie Warszawa - wszedł do Zakładowego Komitetu Strajkowego, na czele którego stanął Seweryn Jaworski. Znalazł się również w składzie pięcioosobowej delegacji hutników, wysłanej przez ZKS do Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Gdańsku w sierpniu 1980 r. Wraz z innym członkiem delegacji Andrzejem Szymańskim pozostał w Stoczni Gdańskiej do momentu podpisania porozumienia między MKS i delegacją rządową. Wszedł w skład Komitetu Założycielskiego NSZZ Solidarność Huty „Warszawa”, stanął na czele Komisji ds. Interwencji, zajmującej się różnorakimi konfliktami w miejscu pracy. Od października 1980 r. wraz z m.in. Lechem Sokołowskim reprezentował swój zakład w branżowym porozumieniu zakładów hutniczych „Solidarności”, opozycyjnym wobec branżowego Związku Zawodowego Hutników. Od września 1980 r. do grudnia 1981 r. wydawał i redagował pismo zakładowe „Głos Wolnego Związkowca”, zamieszczał w nim także swoje artykuły. W skład kolegium redakcyjnego pisma wchodzili także Andrzej Święcicki, Jacek Lipiński i Jan Takliński. Ukazujące się regularnie pismo znajdowało wielu czytelników także poza hutą (do wprowadzenia stanu wojennego wyszło 70 numerów).

W styczniu 1981 r. w wyniku wyborów Jasiewicz wszedł w skład prezydium Komisji Zakładowej „Solidarności”. Późną jesienią 1981 r. przewodniczący KZ Karol Szadurski zlecił mu misję sformowania niejawnego rezerwowego prezydium KZ („drugiego garnituru”), co Jasiewicz uczynił tworząc zakonspirowaną grupę kilku najbardziej zaufanych łudzi. Po wprowadzeniu stanu wojennego Jasiewicz wziął udział w spacyfikowanym przez ZOMO strajku w hucie. Zatrzymano go na 48 godzin w areszcie MO. Tajna komisja zakładowa pod jego kierownictwem rozpoczęła działalność jeszcze w grudniu 1981 r. od rozdzielania pomocy socjalnej pomiędzy rodziny internowanych i aresztowanych hutników. 6 listopada 1982 r. Jasiewicz został zatrzymany, a 8.XI.1982 internowany i umieszczony w ośrodku odosobnienia w Białołęce, który opuścił 1 grudnia tego roku. Później był kilkakrotnie zatrzymywany, przesłuchiwany, a w jego mieszkaniu SB przeprowadzała przeszukania.

W marcu 1982 r. Jasiewicz m.in. z Andrzejem Święcickim wydał pierwszy i jedyny numer pisma „Sierpień ‘80”, który nie zyskał akceptacji środowiska hutników skupionego wokół ks. Jerzego Popiełuszki. Wobec tego pod koniec maja tego roku ukazał się pierwszy numer pisma „Hutnicy ‘82”, wydawanego przez tajną komisję zakładową. Do 1985 r. periodyk wychodził co dwa tygodnie (potem - co miesiąc i rzadziej). Informował o tym, co się dzieje w hucie Warszawa - o represjach antyzwiązkowych, przypadkach łamania prawa, a także o sytuacji politycznej w kraju. Relacjonował poczynania Tymczasowej Komisji Wykonawczej NSZZ „S” Huty Warszawa (bo pod taką nazwą ogłosiła swe istnienie tajna komisja zakładowa w czerwcu 1982 r.). Początkowo TKW liczyła 8, a pod koniec swej działalności już 14 osób, w jej działalność angażowały się takie osoby, jak m.in. Barbara Gleb, Andrzej Jaworski, Mirosław Klingsland, Alicja Korycka, Wojciech Marlikowski, Wojciech Moszczyński, Święcicki, Jerzy Wattson (w większości pracownicy różnych wydziałów huty). Spiritus movens TKW był właśnie Jasiewicz, zajmujący się głównie wydawaniem „Hutników ‘82” (zaplecze techniczne, kolportaż, niekiedy druk i pisanie tekstów), zbieraniem informacji z zakładu, kontaktami z innymi grupami podziemnej „Solidarności” (Międzyzakładowym Komitetem Koordynacyjnym i Międzyzakładowym Robotniczym Komitetem Solidarności) oraz z Szadurskim - przewodniczącym KZ sprzed wprowadzenia stanu wojennego. Nieformalnym punktem kontaktowym TKW była plebania ks. Jerzego Popiełuszki. Wsparcia TKW udzielali również proboszczowie ks. ks. Teofil Bogucki i Stefan Gralak.

Równolegle Jasiewicz organizował sieć kolporterską pism innych niezależnych na terenie huty i Żoliborza., m.in. „Tygodnik Wojenny”, „PWA - Przegląd Wiadomości Agencyjnych”, „Tygodnik Mazowsze”, „CDN - Głos Wolnego Robotnika” oraz książek oficyn NOWA, CDN i Krąg. W latach 1985-1989 działał także jako emiter Radia „S” w Warszawie, odpowiedzialny za przygotowanie specjalnych audycji radiowych na terenie Żoliborze oraz emisję w hucie. W marcu 1983 r. z inicjatywy dyrektora huty reaktywowano Radę Robotniczą, czyli organ samorządu załogi, wybrany demokratycznie w 1981 r., a zawieszony w okresie stanu wojennego. Jego przewodniczący Andrzej Miłkowski nim zgodził się wznowić RR, poprosił o akceptację Jasiewicza. Wskutek akcji mobilizacyjnej TKW, w wyniku wyborów w RR kolejnej kadencji znaleźli się w większości zwolennicy „Solidarności”. TKW współpracowała także z Komitetem Prymasowskim oraz „Solidarnością” Rolników Indywidualnych. W latach 1984-1988 zorganizowała 11 obozów wypoczynkowych dla kilkuset dzieci hutników, w tym dwa obozy zagraniczne. W czerwcu 1989 r. TKW w ostatnim 118. numerze „Hutników ‘82” złożyła sprawozdanie kończąc tym samym swą działalność.

Źródło: Bartosz Kaliski/Solidarność
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Więcej dyskrecji, panowie generałowie i oficerowie!
Stara zasada głosi, że armia powinna być „wielkim niemową”.
avatar
Marian
Panic

M. Panic: Szkalowanie Polski w niemieckich mediach to świadoma, sterowana odgórnie państwowa propaganda
To uporczywe zrównywanie Polski z Turcją, ta niezwykła wręcz częstotliwość pojawiania się tego niczym nie uzasadnionego zrównania, nie mówiąc już o innych kłamstwach nagminnie występujących w niemieckich mediach na temat naszego kraju, świadczy nie tylko o stanie tychże mediów, ale i o totalnej degrengoladzie ich elit - ich całkowitym upolitycznieniu i oderwaniu od rzeczywistości. Nikt mnie nie przekona, że stoi za tym jedynie ignorancja i bezmyślność, że brak im wiedzy i rozeznania, a już zwłaszcza, że jest to tylko jakiś margines.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Wybite okno też można dobrze wykorzystać
Warto wyciągnąć odpowiednią naukę z tej lekcji.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.