loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Stephen Hawking: Ludzkość na Ziemi przetrwa jeszcze tysiąc lat
Opublikowano dnia 17.11.2016 19:51
Brytyjski astrofizyk Stephen Hawking przewiduje, że życie gatunku ludzkiego na naszej planecie może potrwać jeszcze około tysiąca lat. Twierdzi, że jedynym ratunkiem dla nas jest założenie kolonii gdzieś w Układzie Słonecznym. Ponieważ, jak przewiduje naukowiec, będzie to na pewno niemożliwe przez przynajmniej sto lat, uważa, że musimy być bardzo ostrożni.

youtube.com

- Dla przyszłości naszego gatunku musimy nadal podróżować w kosmos – powiedział niedawno podczas wykładu na Uniwersytetcie Cambridge. - Nie sądzę, byśmy przetrwali więcej niż tysiąc lat, jeśli nie uciekniemy poza naszą kruchą planetę.

Hawking upatruje przyczyny zagłady ludzkości w różnych zagrożeniach, także tych, które nie są nam na razie znane. Mogą nas zniszczyć, o ile wcześniej nie zrobi tego zmieniający się klimat, globalne pandemie, spowodowane przez bakterie odporne na antybiotyki, czy użycie coraz potężniejszej broni nuklearnej.

Niedawno w swoim filmie "Ulubione miejsca Stephena Hawkinga" fizyk mówił o możliwym niebezpieczeństwie ze strony potencjalnie żyjących w kosmosie inteligentnych istot, które mogą odkryć nasze istnienie i uznać, że "nie jesteśmy bardziej wartościowi, niż dla nas są bakterie".

W swoich niedawnych wykładach Hawking ostrzegał także przed rozwojem sztucznej inteligencji, która może okazać się "zarówno najgorszą jak i najlepszą rzeczą, która przytrafiła się ludzkości".

źródło: sciencealert.com
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Społecznie rozbierzmy pałac im. Stalina
Za wyburzeniem symbolu sowieckiego panowania nad Polską opowiedzieli się publicznie się m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremier profesor Piotr Gliński i wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.
avatar
Przemysław
Jarasz

Rodzinny sadysta i gwałciciel z wyrokiem 25 lat więzienia. Wcześniej prokuratura 3 razy umarzała sprawę
Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wczoraj w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności dla Mariusza Sz. – antybohatera głośnej sprawy z Pucka, który zgotował istny koszmar swym najbliższym. Skazany przez cztery lata znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dwiema małoletnimi córkami. Pozbawił małżonkę wolności przetrzymując ją w piwnicy i wielokrotnie gwałcąc. Molestował również seksualnie 4-letnią córeczkę. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie decydowała o umorzeniu tego śledztwa i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej. Po interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry okazało się, że decyzje te zapadały przedwcześnie i były nieuzasadnione.
avatar
Przemysław
Jarasz

Festiwal absurdów. Wojewoda wzywa do wygaszenia mandatu radnemu, a członkowie PiS się wstrzymują
Rada Miasta w Zabrzu w ogóle nie zajęła się uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu rademu rządzącego miastem ugrupowania „Skutecznych dla Zabrza” Damianowi Trześniewskiemu – byłemu piłkarzowi Górnika. A do takiego kroku został wezwany formalnie zabrzański samorząd przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka. Z pomocą koledze przyszli partnerzy klubowi radnego, którzy już na samym wstępie sesji – nie uznając ewidentnych faktów potwierdzonych po interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez nadzór prawny wojewody – zdjęli projekt uchwały z porządku obrad bez rozpatrywania go i głosowania nad nim. Dziwne było to, iż w decydowaniu o losach dokumentu w swej własnej sprawie głosował sam zainteresowany. W osłupienie jednak wprowadzić mogła reakcja wszystkich czterech radnych PiS – wbrew stanowisku ministerstwa własnego rządu i jego wojewody – wstrzymali się od głosu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.