loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[Felieton TS] Mieczysław Gil: Przyzwoitość. Nade wszystko
Opublikowano dnia 14.09.2018 20:21
Miło było słyszeć zapewnienia najważniejszych osób w państwie o szacunku dla bohaterów Sierpnia ’80. Na mszy św. na Wawelu 31 sierpnia, której przewodniczył abp. Marek Jędraszewski, spotkałem, jak co roku zresztą, Adama Skałbanię. W Hucie im. Lenina na wydziale Walcownia Drobna i Drutu był aktywnym działaczem Solidarności (nr. Legitymacji związkowej 001). W zdelegalizowanym związku był kolporterem podziemnych ulotek i prasy. Prowadził zbiórki pieniędzy dla rodzin ukrywających się i internowanych. Był członkiem podziemnego nowohuckiego Społecznego Funduszu Pomocy Pracowniczej (SFPP). Dość powiedzieć, że w szczytowym okresie swojej działalności fundusz zrzeszał 7 tysięcy osób! Adam Skałbania był wszędzie tam, gdzie należało być. Także w Duszpasterstwie Hutników prowadzonym przez Zbigniewa Ferczyka na Szklanych Domach.

fot. Robert Wąsik, Tygodnik Solidarność
Już w pierwszym dniu strajku (26 kwietnia) 1988 r. wszedł w skład Komitetu Strajkowego. Po pacyfikacji (4/5 maja) się ukrywał. W tym czasie milicja zrobiła rewizję w jego domu. Po powrocie do pracy, możliwym po porozumieniu gen. Kiszczaka z Kościołem uczestniczył w tzw. strajku absencyjnym. Chwilę później, gdy w kombinacie został powołany Komitet Organizacyjny NSZZ Solidarność, Skałbania w oczywisty sposób znalazł się w jego składzie. Zaangażował się we wspieranie pochodzących z huty kandydatów Solidarności do Sejmu w czerwcowych wyborach 1989 r. Do dzisiaj działa w związku, teraz już jako przedstawiciel emerytów. SB prowadziła wobec niego działania operacyjne. Decyzją nr 1631/OP/2018 IPN potwierdził, że A. Skałbania nie był tajnym informatorem. Prezydent RP w 2013 r. za działalność opozycyjną odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi. W tym roku otrzymał medal „Dziękujemy za wolność”. A mimo to szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił mu potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej!!! Odmówił, bo „materiał dowodowy nie wskazuje, aby wnioskodawca prowadził działalność w nielegalnych strukturach antykomunistycznych co najmniej 12 miesięcy”. Oświadczam z całą odpowiedzialnością, że czołowi działacze KRH w Hucie im. Lenina bez wahania zaświadczą, że Adam Skałbania ma nawet nie dwunastomiesięczny, a ośmioletni (1982-1989) staż w podziemnej działalności związku. Niestety, przewodniczący Rady Konsultacyjnej ds. Działaczy Opozycji w Krakowie Ryszard Majdzik, do którego Warszawa zwróciła się o zaopiniowanie wniosku, nie uznał za stosowne, by zasięgnąć opinii któregokolwiek z nich. „Rada Konsultacyjna negatywnie zaopiniowała wniosek strony” – informuje ministerstwo. Swoją drogą zdumiewa, że w tym składzie rady zabrakło miejsca dla reprezentanta huty. I wtedy, i teraz z najsilniejszą Solidarnością w regionie. 

Jeśli nawet wniosek nie był dostatecznie udokumentowany, to Skałbania wyraźnie napisał: „W razie potrzeby mogę zwrócić się do innych czołowych działaczy Solidarności w Nowej Hucie, z którymi współpracowałem”. I podał nazwiska. Dobrze znane Ryszardowi Majdzikowi. Dlaczego z ich opinii nie skorzystał?

Mieczysław Gil

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (37/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Ławrow w Bośni, czyli rozgrywka o Donbas wchodzi w nową fazę
Rosyjski minister spraw zagranicznych Ławrow odwiedził stolicę Bośni i Hercegowiny Sarajewo oraz Banja Lukę, stolicę Republiki Serbskiej wchodzącej w skład tego federacyjnego kraju o najbardziej, jak piszą dziennikarze Timesa, skomplikowanym systemie rządów w Europie. Jest on spuścizną pokoju w Dayton, który kończył wojnę na Bałkanach i jednocześnie starał się zbudować kruchy modus vivendi w tym podzielonym, na kantory etniczne kraju. Wizyta jest istotna z kilku powodów, o których trzeba napisać. 
avatar
Jerzy
Bukowski

Dekalog zamiast preambuły?
Zgodnie z procedurą petycja zostanie rozpatrzona przez Komisję Praw Człowieka, Praworządności i Petycji.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Gdzie jest ojczyzna Frasyniuka?
"Dla naszego dobra, w obronie Konstytucji, niech nas skarżą do TSUE."
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.