loading
Proszę czekać...
Marian Panic: Niemieckie media krytycznie, ale z respektem o Orbanie i Węgrzech. Inaczej niż o Polsce
Opublikowano dnia 12.09.2018 15:17
W niemieckich mediach wyczuwa się pewien respekt w stosunku do samego Orbana i do Węgier. Wyraźnie różni się to od tego, co zwykle pisze się o Polsce, dla której poza pogardą i pouczaniem nie mają w zasadzie nic innego do zaoferowania. 

screen YT
W Brukseli, w siedzibie Głównego Komisariatu Ludowego Euro-Sowchozu toczyć się ma w tym tygodniu postępowanie dyscyplinarne przeciwko Victorowi Orbanowi, i w ogóle przeciwko braciom Węgrom. :) Niemieckie media piszą o tym w sposób dość niejednoznaczny, oczywiście piętnując postawę węgierskiego rządu i w ogóle oceniając nader krytycznie sytuację na Węgrzech, gdzie jakoby łamane są wszelkie prawa człowieka, ba, zastanawiając się nawet, dlaczego dopiero teraz myśli się o zastosowaniu wobec Węgier procedury z art. 7 Traktatu Unii? 

Ale jednocześnie wyczuwa się pewien respekt w stosunku do samego Orbana i do Węgier. Wyraźnie różni się to od tego, co zwykle pisze się o Polsce, dla której poza pogardą i pouczaniem nie mają w zasadzie nic innego do zaoferowania. Wynika to oczywiście z faktu, że nieco inna jest tu postawa dużej części niemieckich elit politycznych, w szczególności chadecji, która w Parlamencie Europejskim zasiada przecież w tym samym klubie co węgierski Fidesz. Ale ma na to wpływ również sama historia i narodowe sympatie. Niemcy mają po po prostu zupełnie inne, o wiele bardziej pozytywne nastawienie do Węgrów, niż do nas, Polaków. W każdym razie to porównanie Orbana z Kaczyńskim w niemieckich mediach bardzo często wypada mniej więcej tak, jak w tym artykule:
 

"(...) Stąd jeszcze raz pytam, dlaczego dopiero teraz próbuje się zastosować art. 7 Traktatu Unii? odpowiedź jest wielowarstwowa. Istnieją dawne lojalności, stare zobowiązania zachodnich polityków w stosunku do Węgier, które jako pierwsze, przed wszystkimi innymi krajami byłego Bloku Wschodniego, zrzuciły żelazną kurtynę. Ponadto Orban, tę swoją koncepcję tak zwanej »iliberalnej demokracji« o wiele zręczniej wprowadza w życie, niż na przykład prawicowi nacjonaliści w Polsce. Orban prze ostro do przodu, po czym jednak czyni pewne koncesje robiąc mały kroczek w tył, ale na koniec i tak przekracza wszelkie czerwone linie. (...)


- czytamy na deutschlandfunk.de.

Ten artykuł to straszna sztampa (wyraźnie lewacka) więc nie warty jest dalszego omówienia. Zwróciłem tylko uwagę na ten jeden aspekt, bo powtarza się to w wielu innych niemieckich tekstach.

Marian Panic

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Kalifornia płonie, piekło w Paradise…
A dziś wokół piekący ból, zwęglone zgliszcza marzeń i planów, spopielone łzy kiedyś szczęścia, wczoraj nieszczęścia, wśród spopielałych niewyobrażalnych krzyków płonących ofiar, gwałtownych i żarliwych modlitw, bezsilnych marzeń i nadziei na ocalenie, wybawienie z płonącego Paradise (170 mil na północ od San Francisco), które w jednej chwili stało się pochłaniającym wszystko piekłem!
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Poważne wyzwanie dla Czarzastego i Zandberga
Po takiej spektakularnej porażce odpowiedzialny lider ugrupowania zazwyczaj oddaje się do dyspozycji jego statutowych władz.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Nasi wrogowie chcą słabej Polski
Jako historyk o specjalizacji „archiwistyka” polecam dziś wywiad, który przeprowadziła ze mną dla telewizji wPolsce.tv red. Edyta Hołdyńska. Niech jednak nikogo nie zmyli rzekomo nieaktualna tematyka Marszu Niepodległości - po pierwsze przewidziałem, że Biało-Czerwony Marsz będzie bardzo spokojny, bez zadym i zamieszek, ale po drugie - co ważniejsze - mówię o tym komu zależy na skłócaniu Polaków i na tym, żeby Rzplita była słabym państwem ....
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.