loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Status wyklętych. Jak na 100-lecie odzyskania niepodległości traktujemy naszych weteranów?
Opublikowano dnia 11.10.2018 18:59
Żołnierze wyklęci skupiali się na likwidacji Sowietów i kolaborujących z nimi polskich komunistów. Ich działalność była znakiem sprzeciwu wobec radzieckiej okupacji. Dlatego władza ludowa tak ich nienawidziła i uważała za bandytów. W obecnych czasach pamięć o niezłomnych jest sukcesywnie przywracana, a państwo polskie traktuje ich na równi z kombatantami i żołnierzami chociażby Armii Krajowej.

Proj. A. Chojnacki na podstawie fot. Wikimedia Commons
Na łamach najnowszego "TS" zajmujemy się tym, jak na stulecie odzyskania niepodległości traktujemy naszych weteranów. Na pytanie "Jaki obecnie status mają żołnierze wyklęci?" odpowiada red. Marcin Koziestański.

Przywracanie pamięci
Dopiero w wolnej Polsce zaczęto przywracać pamięć o tych zapomnianych. Prezydent Lech Kaczyński w liście do organizatorów i uczestników uroczystości obchodzonej z okazji 63 rocznicy akcji AK na Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Puławach pisał: „Wyklęci za życia, po śmierci mieli zostać skazani na wieczne zapomnienie”. 
 

To właśnie Lech Kaczyński miał wielki wkład w przywracanie pamięci o „ŻW”. To on nadawał im pośmiertnie najwyższe odznaczenia państwowe


- czytamy w tekście Marcina Koziestańskiego. Redaktor dodaje jednak, że proces przywracania ich publicznej pamięci rozpoczął jeszcze Lech Wałęsa, nadając w 1995 r. Order Orła Białego Stefanowi Korbońskiemu, jednemu z przywódców podziemia w jego pierwszych miesiącach działalności. Z kolei od 2011 r. 1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Jaki obecnie status mają wyklęci?
By poznać odpowiedź na to pytanie, zwróciliśmy się do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. 
 

– Nie ma żadnej ustawy szczególnej, która dotyczyłaby wyłącznie żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego 


– usłyszeliśmy od Krzysztofa Wojciechowskiego, doradcy szefa urzędu. Jednak żołnierze powojennego podziemia niepodległościowego mogą ubiegać się o uprawnienia kombatanckie przyznawane przez UdSKiOR.
 

– Ze świadczeń mogą korzystać żołnierze powojennego podziemia niepodległościowego, jednak dopiero po uzyskaniu pozytywnej decyzji Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych o przyznaniu uprawnień kombatanckich. Aby mogła być ona wydana, trzeba wypełnić formularz i złożyć wniosek 


– instruuje Wojciechowski. Na co po wypełnieniu procedur mogą zatem liczyć żyjący żołnierze wyklęci? Na dodatek kombatancki, który wynosi 215,84 zł, ryczałt energetyczny – 168,71 zł i dodatek kompensacyjny – 32,38 zł. Obecnie uprawnienia kombatanckie z tytułu pełnienia służby w podziemiu niepodległościowym posiada ok. 1900 osób. Co ważne, uprawnienia kombatanckie nie podlegają jednak dziedziczeniu.
 

– Jedynie wdowy po kombatantach mają prawo do ryczałtu energetycznego i dodatku kompensacyjnego. Aby je pobierać, muszą najpierw uzyskać potwierdzenie uprawnień wdowy po kombatancie 


– dodaje Wojciechowski.


Wszyscy równi wobec prawa?
Warta wyjaśnienia jest także kwestia tego, czy żołnierze wyklęci są obecnie traktowani na równi z kombatantami innych formacji wojskowych. – Czy świadczenia, które przysługują żołnierzom wyklętym, przysługują również żołnierzom Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, Armii Ludowej czy Gwardii Ludowej? Czy któraś z tych formacji jest wykluczona z możliwości otrzymywania świadczeń? I czy dla każdej z tych grup żołnierzy są one przyznawane w takiej samej wysokości? – z takimi pytaniami zwróciliśmy się z kolei do Julity Turos, naczelnika Wydziału Prezydialnego UdSKiOR. 
 

– Wszystkie świadczenia przysługujące z tytułu posiadania uprawnień kombatanckich przyznanych decyzją Szefa Urzędu są jednakowe niezależnie od tego, jakie represje lub działalność kombatancka stanowiły podstawę do ich przyznania 


– odpowiedziała nam J. Turos. Dodała, że z możliwości uzyskania świadczeń wyłączone są osoby, które kolaborowały z niemieckim lub rosyjskim okupantem, albo w okresie od września 1939 r. do końca 1956 r. służyły w NKWD albo w innych organach represji ZSRR działających przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu, albo w latach 1944-1956 pełniły służbę lub funkcję i były zatrudnione w strukturach Urzędów Bezpieczeństwa, Służby Bezpieczeństwa i Informacji Wojskowej, a także nadzorujących je komórkach jednostek zwierzchnich związanych ze stosowaniem represji wobec osób działających na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Wszyscy posiadający uprawnienia kombatanckie w Polsce to obecnie 120 193 osoby.

Kontrowersje wokół Armii Ludowej
 

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych chciał jednak, by z zapisów dotyczących kombatantów wykreślić żołnierzy Armii Ludowej. Bezskutecznie


- pisze Marcin Koziestański. Co było powodem chęci wykluczenia części żołnierzy z możliwości ubiegania się o przywileje? 

Według autorów projektu ich działalność była niezwiązana z walką o niepodległość Polski i dlatego nie powinna być honorowana specjalnymi przywilejami kombatanckimi. Projekt ten miał jednak symboliczny charakter, gdyż większość żołnierzy AL i GL pod koniec II wojny światowej i po jej zakończeniu wstąpiła do Wojska Polskiego czy Milicji Obywatelskiej. Zmiany nie ograniczały równocześnie uprawnień kombatanckich wynikających z członkostwa w tych organizacjach. Mimo tego w marcu 2007 Rada Krajowa Żołnierzy Armii Ludowej w wydanym oświadczeniu oprotestowała projekt, żądając wycofania z niego kontrowersyjnych według niej propozycji. Ze względu na samorozwiązanie się Sejmu V kadencji projekt nie został rozpatrzony. 
 

– Dlatego obecnie kombatanci, którzy uzyskali uprawnienia z tytułu służby w Armii Ludowej i Gwardii Ludowej, wciąż mają takie samo jak inni kombatanci prawo do pobierania przysługujących im świadczeń


– przyznaje Julita Turos. 
 

– Mogą oni jednak zostać pozbawieni uprawnień kombatanckich w przypadku spełnienia wskazanych wcześniej przeze mnie przesłanek. Pozbawienie uprawnień kombatanckich odnosi się jednak do konkretnych osób i każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, a nie do całej grupy osób pełniących służbę w AL i GL 


– podsumowała.



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Dariusz
Łaszyca

Dariusz Łaszyca: On miłuje prawo i sprawiedliwość (psalm 33)
W najbliższą wyborczą niedzielę wierni kościoła katolickiego, jak co tydzień, udadzą się na Mszę Świętą. Stolica Apostolska w Rzymie wyznacza taki sam kalendarz czytań w całym Kościele Powszechnym. Obecnie mamy tzw. rok B czytań na niedziele. Najbliższe niedzielne czytanie przewiduje odśpiewanie/odmówienie psalmu 33 w którym mamy następujące słowa: " ...On miłuje prawo i sprawiedliwość...". Przypadek?
avatar
Jerzy
Bukowski

"Wyborczy" psalm
Oczywiście jest to całkowicie przypadkowy zbieg dwóch okoliczności: religijnej i politycznej.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: "Dyskutujmy zamiast się obrażać", czyli niemieckie media uczą Polaków... wolności prasy
To już któryś z rządu tekst w niemieckich mediach, gdzie niejako w roli Wergiliusza - owego przewodnika po "polskim piekle" - występuje znany z "miłości" do Polski pisarz Szczepan Twardoch. Tutaj co prawda jego rola jest dość ograniczona: kończy się na dostarczeniu pewnej głębokiej jak patelnia, choć "astronomicznej" metafory, która stała się źródłem inspiracji dla autora tekstu - niejakiego Stephana Stacha.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.