loading
Proszę czekać...
„Solidarni i niepodlegli”. Premiera książki Adama Chmieleckiego w historycznej Sali BHP w Gdańsku
Opublikowano dnia 28.11.2018 18:00
W historycznej Sali BHP odbyła się dzisiaj premiera książki Adama Chmieleckiego pt. "Solidarni i niepodlegli", wydanej z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Bogato ilustrowana zdjęciami i dokumentami (m.in. z Archiwum IPN i zbiorów prywatnych) książka przypomina, że niepodległość odzyskaną w 1918 r. straciliśmy zaledwie po 21 latach, a ponownie odzyskaliśmy dzięki ludziom „Solidarności”.

fot. Robert Wąsik, Tygodnik Solidarność
Na uroczystości obecny był m.in sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej Tadeusz Majchrowicz, przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego Krzysztof Dośla, a także były przewodniczący Solidarności Marian Krzaklewski. 
 

Punktem wyjścia do powstania tej książki była setna rocznica odzyskania niepodległości. Rozważamy w tym czasie głównie wydarzenia z roku 1918, ale także różne inne aspekty odzyskania niepodległości, nie tylko te sprzed stu lat. A w tej historii nie może zabraknąć Solidarności


- powiedział autor książki, Adam Chmielecki. Dodał, że fenomen "Solidarności" fascynuje go od wielu lat.
 

Ten fenomen ma bardzo wiele wymiarów. Podstawowy to walka o prawa pracownicze, walka o godność każdego człowieka, o prawa i wolności obywatelskie. To wymiar uniwersalny, aktualny w każdej epoce, w każdym miejscu na ziemi. Pamiętamy jednak, że Solidarność powstała w Polsce w konkretnym okresie, gdy byliśmy pod sowiecką okupacją. Solidarność była organizacją antykomunistyczną, walczącą z dyktaturą, więc musi być uznana za organizację niepodległościową. Działacze Solidarności to bohaterowie, działacze niepodległościowi. Związek podnosił postulaty związkowe, ale też polityczne, które podważały istotę tamtego ustroju


- powiedział. 
 

Mam jednak wrażenie, że bardzo często zapominamy o tym aspekcie niepodległościowym. Dlaczego tak się dzieje? Mam wrażenie, że dla ludzi wielką historią jest to, co wydarzyło się 100 lat temu, natomiast jeśli było to w pokoleniu naszych ojców, dziadków, to nie ma tej świadomości, że mamy do czynienia z wydarzeniami epokowymi. Ta książka ma być docenieniem wkładu ludzi Solidarności w odzyskanie niepodległości


- podsumował Adam Chmielecki. 
 

Stojąc przed Państwem można zapomnieć, co się chciało powiedzieć, bo są z nami osoby, których życie to odrębna, wielka i piękna historia Solidarności, historia walki o niepodległość. Wielu z państwa działa w Solidarności w dalszym ciągu, wielu przebywa na emeryturze i chętnie dzieli się swoimi przeżyciami m.in. z takimi ludźmi jak Adam Chmielecki.


- powiedział zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej Tadeusz Majchrowicz. 
 

O bohaterach tej książki można wiele mówić i im dziękować. Autor, pomimo młodego wieku, ma już ogromny dorobek. To fantastyczny człowiek, który zgłębia historię Solidarności. Komisja Krajowa i Region Gdański będą pomagali i wspierali, bo to są wielkie dzieła. Drogi Adamie, życzę Ci, abyś dla nas, dla ludzi Solidarności, ale i dla młodego pokolenia, pisał podobne książki o kolejnych bohaterach tworzących prawdziwą historię Solidarności. Wszystkiego dobrego, dziękuję bardzo


- podsumował przewodniczący. 











raw/k

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jacek
Matysiak

Kwidzyn 1982 r.- przed pacyfikacją internowanych...
Z czasem internowani wychodzili na przepustki, głównie związane to było z promowaną przez władze akcją wypuszczania z internatu pod warunkiem podpisania zobowiązania lojalności lub zgody na wyjazd za granicę. Dlatego kiedy spoglądam na oficjalny wykaz długości „siedzenia” kolegów to w wielu przypadkach pamiętam, że oficjalnie byli internowani, ale w więzieniu już ich dawno nie było. Ludzie wychodzili też czasem na przepustki z powodów losowych jak śmierć kogoś bliskiego, etc.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Brexit i chaos-wnioski dla Polski
Publicznie łając Wielka Brytanię, UE chce sobie zagwarantować, że żadne inne państwo nie pójdzie w ślady Brytanii.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Chwała prawnikom!
Skąd bowiem, jak nie z duchowej stolicy Polski miano wówczas oczekiwać dźwięku legislacyjnej pobudki?

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.