loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Ponad dwie piąte Polaków uważa, że wprowadzenie stanu wojennego było uzasadnione...
Opublikowano dnia 14.12.2016 09:23
Jacek Kościński, nauczyciel historii w Zespole Placówek Oświaty nr 1 we Włoszczowie, twierdzi, że młodzież niewiele wie na temat stanu wojennego. Obecna podstawa programowa nie przewiduje szerszego ujęcia tego tematu, a dodatkowo liczba godzin lekcji historii w szkole jest systematycznie zmniejszana.

Janusz Bałanda Rydzewski - archiwum "Solidarności"
– W szkole podstawowej, gdzie kształtuje się obraz państwa polskiego w głowach uczniów, mamy tygodniowo tylko jedną godzinę historii w klasie IV i dwie godziny w klasie VI. Bardzo źle są dobrane proporcje, gdyż 70 proc. czasu wypełnia historia świata, a historia Polski jest podana w wersji mocno okrojonej. Uczniowie nie potrafią wymienić królów polskich, więc trudno się spodziewać, że znają postacie z okresu stanu wojennego – mówi Jacek Kościński. Dodaje, że na zajęciach pozalekcyjnych nauczyciele koncentrują się głównie na omawianiu tematów związanych z olimpiadami bądź konkursami historycznymi. – Dotyczą one głównie dziejów oręża polskiego czy ostatnio żołnierzy wyklętych. Tematów związanych z rokiem 1981 do tej pory nie było – zauważa.
Nauczyciele historii mówią też, że zwykle z programem nie udaje się dojść nawet do roku 1956. Lata późniejsze w ogóle nie są poruszane na lekcjach. Jacek Kościński twierdzi jednak, że gdy na zajęciach przedstawia młodzieży stan wojenny, ta potrafi o nim zawzięcie dyskutować.
Starsi Polacy są wyjątkowo podzieleni w ocenie zasadności wprowadzenia stanu wojennego. W latach 1995 – 2012 TNS prowadził badania dotyczące postrzegania stanu wojennego przez Polaków. W każdym roku wyniki były podobne. Ponad dwie piąte Polaków uważa, że wprowadzenie stanu wojennego było uzasadnione, a jedna trzecia badanych jest przeciwnego zdania. Co piąty Polak nie ma na ten temat wyrobionego zdania.
Z kolei jedna trzecia badanych uważa, że podstawowym powodem wprowadzenia stanu wojennego było uniknięcie agresji ze strony Związku Radzieckiego. Blisko jedna piąta sądzi, że chodziło głównie o utrzymanie się komunistów przy władzy. Dla 15 proc. najważniejszym powodem wprowadzenia stanu wojennego było zapobiegnięcie rozpadowi państwa.
Na historycznych forach dyskusyjnych debatę o stanie wojennym toczą osoby z wyższym wykształceniem. Niewielu jest gimnazjalistów i licealistów.
– Stan wojenny w Polsce był sanatoryjnym zabiegiem w porównaniu do krwawej jatki, jaką zgotował swemu narodowi amerykański pupil, emisariusz demokracji Augusto Pinochet. Kilka tysięcy zabitych, zrzucanych z helikopterów, duszonych reklamówkami. Kilkanaście tysięcy okrutnie torturowanych, gwałconych itd. – pisze na jednym z portali użytkownik podpisujący się jako Kobra. – Pamiętam tamte czasy, miałem wtedy 27 lat, żonę i dwójkę dzieci. Pracowałem i stać mnie było na coroczne wczasy rodzinne oraz godziwe utrzymanie. Jaka wtedy była atmosfera? Ano taka: ciągłe strajki, często nie wiadomo dlaczego – pisze anonim. Inny dyskutant opowiada: Stan wojenny? Byłem małym chłopcem. Ojciec wychodził z pracy i po prostu wracał do domu, jak zomowcy go spałowali. Wystarczyło na nich popatrzeć – mordy jak kopara i naćpani narkotykami... Tak traktowano robotnika, który ciężko pracował, a czerwona burżuazja bawiła się na salonach i kupowała w Peweksie.

Andrzej Berezowski

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (51/2016) dostępnego też w wersji cyfrowej tutaj




  
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Kamilem Zaradkiewiczem
Blogi
avatar
Barbara
Piela

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowe plastusie Barbary Pieli: Pucz 2016
"Pucz", plakat, plastelina, skala 1:6
avatar
Fundacja
Łączka

Tadeusz Płużański: Rozbieramy Pałac Stalina w Warszawie
Do udziału w komitecie zapraszamy historyków, dziennikarzy, społeczników, opozycjonistów w PRL, niepodległościowców i wszystkich, którzy mają Polskę w sercu! - pisze Tadeusz Płużański Prezes Fundacji Łączka
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Adwent a komercja
Czy wierni wsłuchają się w to ważne napomnienie? Śmiem wątpić.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.