loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
„Ostatni szczyt” - filmowy bestseller niebawem w Polsce
Opublikowano dnia 14.12.2016 16:48
Najnowszy film Juana Manuela Cotelo pt.: „Ostatni szczyt” od piątku, 16 grudnia br., będzie wyświetlany w Polsce. Hiszpański reżyser, twórca słynnego kinowego hitu „Mary's Land – Ziemia Maryi” przebywał z wizytą w Polsce na pokazach przedpremierowych.

arch.

Impulsem do nakręcenia „Ostatniego szczytu” stało się dla Cotelo spotkanie z pewnym sympatycznym, pełnym zapału, dowcipnym i wciąż młodym jeszcze księdzem. „Na pewno jeszcze się spotkamy” – pomyślał reżyser po krótkiej rozmowie z ks. Pablo. Niestety, 12 dni później kapłan już nie żył...

„Jeśli dziś publicznie ukrzyżuję księdza, czekają mnie sukcesy i nagrody. Jeśli księdza pochwalę, to mnie ukrzyżują!” – tymi słowami Cotelo rozpoczyna „Ostatni szczyt”, jedną z najlepszych filmowych opowieści o kapłaństwie, jaką widziało kino. Opowieści, w której historia głównego bohatera ks. Pablo Domingueza tak na prawdę jest tylko pretekstem...

Polska premiera „Ostatniego szczytu” już w piątek 16 grudnia. Gdzie będzie można zobaczyć film? Tu czeka nas prawdziwa niespodzianka.

- To być może ryzykowna, ale wierzymy, że dobra decyzja. Jest wyjściem naprzeciw oczekiwaniom widzów, którzy przy okazji każdej naszej kinowej premiery bombardują nas mailami o tym, że w ich mieście nie ma filmu w repertuarze kina lub godziny seansów są nieatrakcyjne. Dlatego zdecydowaliśmy eksperymentalnie, że film nie pojawi się w tradycyjnych kinach, ale w jednym kinie, dostępnym za to dla wszystkich o każdej porze: w internetowym Kinie pod Aniołem – mówi Liliana Surmaz z Rafael Film, dystrybutora filmów Cotelo w Polsce.

Kino pod Aniołem to platforma powstała kilka tygodni temu. W kilku wirtualnych salach kinowych widz, nie wychodząc z domu, może legalnie, w bardzo dobrej jakości oglądać wartościowe filmy chrześcijańskie.

- Proponujemy kino, a nie wypożyczalnię vod. Starannie dobieramy repertuar. Walczymy o filmy premierowe. Tylko w najbliższych tygodniach planujemy cztery absolutne premiery filmów chrześcijańskich, których polski widz nie zobaczy gdzie indziej – mówi Andrzej Sobczyk, współtwórca Kina pod Aniołem.

I dodaje:

– Oficjalna polska premiera "Ostatniego szczytu" Cotelo w naszym kinie to wielka rzecz dla nas, ale też świetna wiadomość dla widzów kina chrześcijańskiego, którzy nie muszą się już skarżyć na problemy z dostępnością filmów czy kiepskimi godzinami seansów.

„Ostatni szczyt” Juana Manuela Cotelo od 16 grudnia w Kinie pod Aniołem; www.kinopodaniolem.pl.

Sukces filmu „Mary's Land – Ziemia Maryi” kilka lat temu zapoczątkował małą wiosnę filmu religijnego w polskich kinach. Kolejki do kas, rezerwacje wykupione na wiele dni wcześniej, petycje do kin, by zwiększyć częstotliwość seansów, 60 tygodni w repertuarze – to wszystko spowodowało, że właściciele kin, choć nadal bardzo ostrożnie, uchylili furtkę do swoich ekranów dla dzieł z wartościami ewangelicznymi. Po „Ziemi Maryi” na dużym ekranie pojawiło się kolejnych kilkanaście filmów z gatunku „Christian Movies” i należy się spodziewać kolejnych. Można powiedzieć, że w dużej mierze to zasługa hiszpańskiego reżysera Juana Manuela Cotelo, który swoim niezwykłym filmem podbił serca widzów nie tylko w Polsce, lecz także na świecie. Film – mimo wielu przeszkód, a nawet protestów – wyświetlano w 23 krajach!

- „Ziemia Maryi" była też sukcesem w rodzimej reżyserowi Hiszpanii, ale "Ostatni szczyt" był jeszcze większym hitem. Miał dwukrotnie większą widownię i znakomite recenzje widzów – mówi Liliana Surma.


I dodaje: Jesteśmy szczęśliwi, że teraz film zobaczą polscy widzowie.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Nadobywatel polityk
Każda partia polityczna dążąc do władzy obiecywała ukrócenie nadmiernych przywilejów polityków . Żadna tego nie zrobiła.  A im wyżej na szczeblu władzy, tym jawności mniej.

Biały człowiek odchodzi
Trzy czwarte wyznawców Chrystusa nie mieszka na Zachodzie. Statystyczny chrześcijanin jest kobietą z Brazylii lub Nigerii albo młodym człowiekiem z Chin.

Mają finansować zdychającą spółkę
200 pracowników Praktiker Polska z powodu braku pensji przez 2 miesiące zwolniło się z firmy. Teraz zarządca masy sanacyjnej żąda od nich odszkodowania na rzecz spółki.
 
Okręt laurowego wieńca
Historia HMS „Garland” , pierwszego okrętu Polskiej Marynarki Wojennej który w  czasie II wojny zawinął do radzieckiego portu, udowadniając, że Polska wciąż istnieje, bo ich pokłady są wolnym terytorium Rzeczpospolitej.

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 25 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl o. Jacek Norkowski Czy pobieramy narządy od żywych ludzi?
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: Pisowski Coelho w spódnicy
Niech sobie każdy myśli jak chce, ale ja od dłuższego czasu odczuwam przeogromne zmęczenie polityką, zwłaszcza propagandą płynącą już w tej chwili dosłowni zewsząd. Nie obrażam się na jej istnienie, po prostu muszę od tego wszystkiego odetchnąć. Tym bardziej, że naprawdę ciężko już mnie czymkolwiek zaskoczyć.
avatar
Kacper
Gizbo

Kacper Gizbo: Holenderska cenzura?
Demokracja jest w Polsce z dnia na dzień coraz bardziej zagrożona – twierdzi Wojciech Trojanowski z Inicjatywy Stop Seksualizacji Naszych Dzieci
avatar
Przemysław
Jarasz

Pomyłka czy zmowa? Przestępstwo potraktowane jak wykroczenie przez prokuraturę, policję i sąd w Zabrzu
Na tak rażąco i „taśmowo” powielaną nieprawidłowość w sądownictwie i organach ścigania jednego miasta rzadko się trafia. Jak ujawnił na swych łamach „Głos Zabrza i Rudy Śląskiej”, właśnie w Zabrzu tutejszy Sąd Rejonowy – na wniosek policji i po wcześniejszej decyzji miejscowej prokuratury - potraktował przestępstwo jak… wykroczenie. W efekcie zamiast skazać ważną dyrektorkę gminnej jednostki w trybie karnym za złamanie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, sąd procedował w trybie wykroczeniowym (i to dwa razy, dwoje różnych sędziów), wymierzając urzędniczce jedynie karę nagany, stosując przy tym dodatkowo tryb nadzwyczajnego złagodzenia kary. Tymczasem ze wszystkich opracowań i publikacji prawnych, w tym na stronie internetowej Prokuratury Krajowej, jednoznacznie wynika, że złamanie ustawy o sporze zbiorowym jest przestępstwem, a nie wykroczeniem. Różnica te jest w znaczeniu i skutkach kolosalna.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.