loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Cezary Krysztopa dla "TS": Ja też tak chcę!
Opublikowano dnia 15.12.2016 11:26
Kinoman ze mnie kiepski. Lubię duże widowiska, ale też horrory klasy „dż”. W żadnym wypadku filmy „o życiu”. Nazywam je dramatami psychologicznymi produkcji czechosłowacko-enerdowskiej. I może nie zabrzmi to szczególnie patriotycznie, ale wyjątkowo uprzedzony jestem do polskiej kinematografii, która, uważam, cierpi na ten sam kompleks od czasów PRL i pokazuje nie życie takim jakie jest, ale takim, do jakiego aspirują „artyści”.

Pixabay.com/CC0
Kiedyś objawiało się to pokazywaniem na ekranie coca-coli i zachodnich samochodów, a dzisiaj życia „typowego Polaka” w szklanych ścianach salek konferencyjnych biurowych wieżowców. Ile my mamy tych wieżowców, hę? A ilu „typowych Polaków” w nich się mieści?

Dlatego tak się cieszę, kiedy spotykam się z jakimś wyjątkiem. Takim wyjątkiem, z niewątpliwymi niedociągnięciami, ale odważnym i emocjonalnym, był dla mnie „Smoleńsk”. Jeszcze większym zapewne będzie „Wołyń”, kiedy wreszcie odważę się go obejrzeć. Jednak ostatnio, zupełnie dla mnie nieoczekiwanie, pozytywnie zaskoczył mnie film „Za niebieskimi drzwiami” w reżyserii Marusza Paleja, na podstawie książki Marcina Szczygielskiego pod tym samym tytułem.

Na film zaciągnął mnie mój starszy Syn, przy okazji mikołajkowych zakupów. Obiecałem mu kino, więc specjalnie się nie broniłem, ale wiedząc że film jest polski, przygotowałem się na to, że obydwaj się rozczarujemy. I co? A siedziałem z otwartą buzią prawie od pierwszych minut. Ten film ma (jak rozumiem, głównie dzięki książce, choć niejedna dobra książka została przecież skrzywdzona scenariuszem) doskonały pomysł na opowieść, ma efekty specjalne, które nie tylko nie wprawiają w zażenowanie, ale potrafią nadać mu wyjątkowy klimat, ma rolę Ewy Błaszczyk – genialną, brawurową. Może nie jest idealny – rola Mamy głównego bohatera, którą gra Magdalena Nieć, zalatywała mi lekko serialową płaskością, ale, czego sam jestem najlepszym dowodem, na tym świecie absolutna doskonałość nie istnieje.

Popłynąłem nurtem historii Chłopca, którego Mama jest w śpiączce po wypadku. Przyszło mi to dość łatwo, ponieważ moja Mama zmarła, kiedy sam byłem chłopcem. Filmowy Chłopiec ma to rozdzierające serce szczęście w nieszczęściu, że ma okazję odkrywać elementy życia swojej Mamy, których wcześniej nie znał, łącznie z ich baśniową, choć nieco przerażającą stroną. Może mieszkać w Jej pokoju z dzieciństwa, spać na Jej łóżku, może słyszeć Jej głos, kiedy dzwoni na sekretarkę w jej wyłączonym telefonie komórkowym. W jakimś sensie cały czas z Nią być. W końcu musiałem przyznać się przed sobą do zapewne infantylnej myśli – ja też tak chcę!

I to uczucie zazdrości zrobiło na mnie jeszcze większe wrażenie niż wyjątkowe, jak na polską kinematografię, efekty specjalne. Zakończenie je jeszcze bezlitośnie pogłębiło. Oczywiście nie napiszę dlaczego. Zobaczcie sami.  

Cezary Krysztopa

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (51/2016) dostępnego też w wersji cyfrowej tutaj
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Zasłona dymna Tuska
Gdy w końcu wymiar sprawiedliwości zapukał do drzwi byłego premiera, ten z miejsca ostrzega – ani kroku dalej, mam immunitet! Tyle że jego pistolet nabity jest ślepakami… Dlaczego? To wyjaśnia nam Maciek Chudkiewicz.
 
Śmierć w pracy
Co tydzień w Polsce przy pracy ginie 4-5 osób. Tylko w ciągu jednego dnia dochodzi w kraju do 244 wypadków przy pracy. A na dodatek te statystyki są zaniżone, ponieważ nie uwzględniają wypadków osób zatrudnionych na tzw. śmieciówkach…
 
Trzeba rozbić ten monopol
– W żadnym cywilizowanym kraju, poza Polską, nie ma sytuacji, w której właścicielami 90 proc. mediów lokalnych są spółki z jednego, obcego kraju: Niemiec – mówi Jarosław Sellin, wiceminister kultury w rozmowie z Andrzejem Berezowskim.


e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 17 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Piotr Zarzycki: 17 września Sowieci użyli przeciwko Polsce więcej czołgów niż Niemcy
Blogi
avatar
Grzech
G

GrzechG: Autobusy zatankowane, z tym sondażem zdobędziemy Warszawę
Maj to ostatni miesiąc przed wakacjami na siłowanie się z reżimem. A ponieważ władza jakaś się taka zrobiła ostatnio kłótliwa, podgryzają się od środka, nadają na siebie nawzajem, więc moment wydaje się właściwy, tylko pytanie do czego?
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski: Jasność widzę! Wszystko mogę J
Polska w Hannowerze zagrała w lidze mistrzów. Pierwszy raz otrzymaliśmy status kraju partnerskiego na targach w Hanowerze – 23-28 kwietnia 2017. Ponad 200 wystawców – firm i instytucji z Polski, w tym przedstawiciele uczelni akademickich przyjechało zaprezentować swoją myśl techniczną.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Po pierwszym kwartale bardzo dobre wyniki budżetu. Deficyt budżetowy wynosi 2,3 mld zł
Właśnie ministerstwo finansów na swoich stronach internetowych opublikowało szacunkowe dane dotyczące wykonania budżetu państwa w okresie styczeń-marzec 2017, które potwierdzają skuteczność działań rządu premier Beaty Szydło w zakresie uszczelniania systemu podatkowego.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.