loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Jak to przeprowadzić?
Opublikowano dnia 16.12.2016 10:50
W art. 30 § 1 Kodeksu pracy ustawodawca przewidział cztery sposoby ustania stosunku pracy, w tym najbardziej dotkliwy, czyli rozwiązanie umowy o pracę przez jedną ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia. Ze względu na dolegliwość tego sposobu szczególnie istotnego znaczenia nabiera kwestia prawidłowej formy jego dokonania.

Pixabay.com/CC0
Co do zasady oświadczenie każdej ze stron o wypowiedzeniu lub rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinno nastąpić na piśmie (art. 30 § 3 Kodeksu pracy). Jednak ustawodawca nie wskazał, że forma pisemna zastrzeżona jest pod rygorem nieważności. Można zatem przyjąć, że oświadczenie woli złożone w innej formie (np. mejlowo, telefonicznie lub ustnie) również wywoła zamierzony skutek, tj. doprowadzi do ustania stosunku pracy (od razu lub po upływie okresu wypowiedzenia). Oczywiście nie oznacza to, że odstąpienie od zachowania wymaganej przepisem formy nie wywołuje skutków. Może być ono bowiem podstawą do wniesienia odwołania do sądu pracy, w szczególności gdy uchybienia takiego dopuszcza się pracodawca.

Wiąże się z tym ściśle kolejna kwestia. Zgodnie z art. 60 Kodeksu cywilnego (z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie) wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli). Tym samym, skoro brak dochowania formy pisemnej nie powoduje nieważności oświadczenia woli o rozwiązaniu stosunku pracy, a wola może zostać wyrażona w dowolny sposób, pojawia się pytanie – czy jakiekolwiek działanie pracodawcy wskazujące na to, że zamierza on zwolnić pracownika, należy odczytywać jako skuteczne? Okazuje się, że nie.

W praktyce szczególnego rodzaju sposobem „informowania” o chęci zwolnienia bywa wręczenie świadectwa pracy, z którego to faktu ma wynikać wola pracodawcy. W przedmiocie tym wypowiedział się jednoznacznie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 lipca 2016 r., II PK 186/15, w którym jednoznacznie uznał, że „Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika jest jednostronnym oświadczeniem woli, które wywołuje skutek w chwili złożenia go pracownikowi w taki sposób, aby mógł zapoznać się z jego treścią. Dlatego też nie może być zastąpione przez samo tylko stwierdzenie rozwiązania stosunku pracy w doręczonym pracownikowi świadectwie pracy. Zawarta w świadectwie pracy informacja o rozwiązaniu stosunku pracy ma więc jedynie stanowić potwierdzenie złożenia oświadczenia woli o rozwiązaniu stosunku pracy, natomiast nie zastępuje wspomnianego oświadczenia. Wydanie świadectwa pracy nie może być uznane za przejaw woli pracodawcy rozwiązania umowy o pracę w trybie natychmiastowym”.

Można więc przyjąć, że gdy do pracownika dotrze świadectwo pracy, niepoprzedzone oświadczeniem pracodawcy o zamiarze rozwiązania stosunku pracy (nawet złożonym ustnie), stosunek pracy trwa nadal. W takim przypadku warto jednak o tym fakcie wyraźnie pracodawcę poinformować, wykazując również gotowość do świadczenia pracy (co pozwoli zachować prawo do wynagrodzenia).

dr Jakub Szmit
Straszy specjalista w Zespole Prawnym KK NSZZ „Solidarność”


 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Społecznie rozbierzmy pałac im. Stalina
Za wyburzeniem symbolu sowieckiego panowania nad Polską opowiedzieli się publicznie się m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremier profesor Piotr Gliński i wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.
avatar
Przemysław
Jarasz

Rodzinny sadysta i gwałciciel z wyrokiem 25 lat więzienia. Wcześniej prokuratura 3 razy umarzała sprawę
Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wczoraj w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności dla Mariusza Sz. – antybohatera głośnej sprawy z Pucka, który zgotował istny koszmar swym najbliższym. Skazany przez cztery lata znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dwiema małoletnimi córkami. Pozbawił małżonkę wolności przetrzymując ją w piwnicy i wielokrotnie gwałcąc. Molestował również seksualnie 4-letnią córeczkę. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie decydowała o umorzeniu tego śledztwa i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej. Po interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry okazało się, że decyzje te zapadały przedwcześnie i były nieuzasadnione.
avatar
Przemysław
Jarasz

Festiwal absurdów. Wojewoda wzywa do wygaszenia mandatu radnemu, a członkowie PiS się wstrzymują
Rada Miasta w Zabrzu w ogóle nie zajęła się uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu rademu rządzącego miastem ugrupowania „Skutecznych dla Zabrza” Damianowi Trześniewskiemu – byłemu piłkarzowi Górnika. A do takiego kroku został wezwany formalnie zabrzański samorząd przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka. Z pomocą koledze przyszli partnerzy klubowi radnego, którzy już na samym wstępie sesji – nie uznając ewidentnych faktów potwierdzonych po interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez nadzór prawny wojewody – zdjęli projekt uchwały z porządku obrad bez rozpatrywania go i głosowania nad nim. Dziwne było to, iż w decydowaniu o losach dokumentu w swej własnej sprawie głosował sam zainteresowany. W osłupienie jednak wprowadzić mogła reakcja wszystkich czterech radnych PiS – wbrew stanowisku ministerstwa własnego rządu i jego wojewody – wstrzymali się od głosu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.