loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Prymas Polski abp Wojciech Polak: Boże Narodzenie nie jest jakimś sentymentalnym wspomnieniem
Opublikowano dnia 25.12.2016 13:22
Abp Wojciech Polak odprawiał Pasterkę w katedrze Gnieźnieńskiej. W czasie mszy powiedział: "Boże Narodzenie nie jest jakimś sentymentalnym wspomnieniem, jeśli w nas, w Tobie i we mnie Bóg się narodzi, nic nie może być i pozostać takie samo".

Gniezno, fot Jan Pedersen - pixabay.com
Podkreślił, że Bóg przyszedł do nas w sposób najprostszy z możliwych – jako dziecko zrodzone przez matkę.

„Będąc Bogiem stał się człowiekiem. I nie uczynił tego w jakiś cudowny sposób, ale w jak najbardziej ludzki. Urodził się w Betlejem. Dlaczego tak się to stało? Papież Franciszek – jak zwykle zwięźle i jasno – podpowie nam, że rzeczywiście Bóg postanowił, aby urodzić się jako maluczki, bo chciał być kochanym” – powiedział.

Tyle w tym świecie i w nas złości i nienawiści. Tyle wrogości i różnych uprzedzeń. Tyle wzajemnych pretensji. Tyle zła i grzechu. Tyle ludzkich łez i rozpaczy. Tyle zawiedzionych oczekiwań i niespełnionych nadziei. Naród kroczący w ciemnościach i świat pogrążony w mroku, zainfekowany strachem i lękiem, nasycony ludzkimi tragediami i dramatami” – kontynuował arcybiskup.

W czasie kazania abp Wojciech Polak poruszył problem uchodzców. „W [świecie] zaś ludzie, często zagubieni i oszukani. Choćby ci, wypędzeni ze swych domów, uchodzący przed wojną i śmiercią, rozpaczliwie szukający nadziei i w swej drodze ku lepszemu światu, często na morzu, umierający z nadziei. Powiedzmy więc sobie szczerze, że tak wtedy, jak i dziś scena tego świata, naszego świata – jak przypomniał nam w swej jasnogórskiej homilii papież Franciszek – nie zasłużyła sobie na przyjście Boga” – podkreślił.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Wassermann i Majchrowski wreszcie się obudzą?
Nie oczekuję żadnych fajerwerków programowych, ani sensacyjnych obietnic, bo stateczny Kraków nie wierzy w gruszki rosnące na wierzbach, lecz ceni spokój, rozwagę, konsekwencję.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Dobre wieści z krakowskiego wzgórza Kaim
Cieszę się, że sprawa przyszłości wzgórza Kaim wydaje się być na dobrej drodze do załatwienia jej zgodnie z historycznym charakterem tego miejsca na obrzeżach Krakowa.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.