loading
Proszę czekać...
Bronisław Wildstein: Jak sędziowie, którzy służyli tamtemu systemowi mieli budować państwo prawa?
Opublikowano dnia 30.12.2016 11:00
- Bardzo często mówiłem, że to co zrobiono z polskim wymiarem sprawiedliwości w 1989 roku było przyczyną jednej z naszych największych, podstawowych bolączek. Polska stała się nie państwem prawa, ale państwem prawników. - komentuje sprawę przeszukania 7 sądów przez CBA publicysta Bronisław Wildstein dla portalu fronda.pl.

Youtube.com
W środę w siedmiu sądach w kraju CBA, na polecenie Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, przeprowadziło przeszukania. Mają one związek ze śledztwem dotyczącym przywłaszczenia na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie ponad 10 mln zł.
 

Przetransportowaliśmy przy Okrągłym Stole całość korpusu sędziowskiego do nowej rzeczywistości. Zakładając, że nie mogą być odwoływani ze względów politycznych, de facto wszyscy musieli pozostać na swoich stanowiskach. Przypominam, że w prawdzie zasada nieodwoływalności sędziów jest istotną zdobyczą praworządności zachodniej, ale ona musi funkcjonować w całości. Pierwszą bowiem częścią tej zasady musi być powoływanie sędziów zgodnie z zasadami państwa prawa. Stwierdzenie, że PRL był państwem prawa jest żartem i wszyscy to wiedzą, łącznie z sędziami, którzy to często podkreślali.

- podkreśla Wildstein.

Jego zdanie to było przyczyną powoływania na stanowiska sedziów niewłaściwych i niemerytorycznych osób.
 

Większość tych sędziów, choć nie wszyscy, bo wśród nich znajdowali się przyzwoici ludzie, była podporządkowana, użyteczna, oraz akceptująca system totalitarny. Spełniali rolę funkcjonariuszy tego systemu. Potem Ci sami ludzie mają stać się reprezentantami państwa prawa i budować państwo prawa według zupełnie odmiennych standardów. To oczywiście nie mogło dobrze funkcjonować i efekty mamy tego do dziś.


- powiedział dziennikarz.

Wildstein krytykuje też absolutną autonomię, którą dano w Polsce sędziom i uważa, że ci sędziowie, którzy dominują w polskim wymiarze sprawiedliwości, są niestety dziedzicami tamtej niechlubnej tradycji.
 

Ciągle słyszymy, że największym osiągnięciem polskiego wymiaru sprawiedliwości jest niezawisłość sędziów. Moja odpowiedź na to jest następująca: Niezawisłość sędziów nie jest celem, a środkiem do uzyskania sprawiedliwego państwa. Tymczasem w Polsce nie mamy sprawiedliwego państwa. Mamy ogromne problemy z tym jak funkcjonuje ta korporacja.

I przypomina, że żaden z sędziów PRL, szczególnie z okresu stanu wojennego nie został pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej, mimo wydawania skandalicznych wyroków na zamówienie władz totalitarnych.

Ci ludzie nadal sądzili w III RP i nikt ich nie odwoływał. Fakt, że to się stało pokazuje mentalność tych ludzi. Ci ludzie, którzy pozwolili funkcjonować tym sędziom nadal są w wymiarze sprawiedliwości.

Źródło: Fronda.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Mamy charyzmatycznego premiera
Premier zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę w kampanii samorządowej nie tylko liderom opozycji, ale także własnemu obozowi politycznemu.
avatar
Marian
Panic

Marian Panic: Deutschlandfunk tłumaczy dyplomatyczną zdradę Niemiec
Niedawno przyjmowany był w Berlinie (w sposób nieomal tajny) rosyjski szef sztabu, Gierasimow, człowiek objęty zakazem wjazdu do Unii, a wczoraj gościł u naszych niemieckich "przyjaciół" sam Putin. Ciekawe są komentarze niemieckich mediów mainstreamowych, które wyczuwają co prawda, że coś jest nie tak, że to wszystko wygląda na niemieckie sobiepaństwo, na - jak to oni nazywają - "Alleingang" i przytaczają nawet z pewną troską głosy zaniepokojonej zagranicy, skąd padają nawet tak śmiałe supozycje, jak "dyplomatyczna zdrada". Zawsze jednak bardzo szybko znajdują usprawiedliwienie dla owego niemieckiego "Alleingangu", wszak Angela, jak przystało na przywódczynię Europy, rozmawia z Putinem nie w imieniu Niemiec, lecz całego kontynentu.
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Kanapki
Kiedy dwie kobiety przebywają blisko siebie dłuższy czas, zawsze dochodzi pomiędzy nimi do rywalizacji na jakiejś płaszczyźnie. I nieważne czy są te kobiety sobie zupełnie obce, czy też to najlepsze przyjaciółki, czy w ostateczności rodzina. I to jest po prostu faktyczny fakt.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.