loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Z gry w narodowych barwach zrezygnowali niemal wszyscy, którzy tworzyli słynną ekipę „Orłów Wenty"
Opublikowano dnia 03.01.2017 12:11
Reprezentacja naszych piłkarzy ręcznych w ostatniej dekadzie przysporzyła polskim kibicom wielu emocji. W styczniu ekipa Talanta Dujszebajewa walczyć będzie na francuskich parkietach w mistrzostwach świata, broniąc brązowego medalu zdobytego dwa lata temu w Katarze.

By Klapi (Own work) - CC BY 3.0, Wikimedia Commons
Jednak powtórka sprzed dwóch lat byłaby niezwykłym osiągnięciem. Po igrzyskach w Rio, które nasza ekipa zakończyła tuż za podium, w reprezentacji doszło do prawdziwej rewolucji pokoleniowej. Z gry w narodowych barwach zrezygnowali niemal wszyscy, którzy przed laty tworzyli słynną ekipę „Orłów Wenty”. Tamte czasy pamiętają jedynie Mariusz Jurkiewicz, Mateusz Jachlewski i Piotr Wyszomirski. Nasz selekcjoner nie może też skorzystać z usług Michała Jureckiego – jeden z najlepszych lewych rozgrywających świata leczy bowiem kontuzję.

Podstawą dwudziestojednoosobowej szerokiej kadry na francuskie mistrzostwa są dziś gracze ze znacznie mniejszym doświadczeniem międzynarodowym – a to w piłce ręcznej atut niebagatelny. Dominują gracze z klubów naszej ekstraklasy – jedynie Wyszomirski oraz Kamil Syprzak i Łukasz Gierak występują na co dzień w klubach zagranicznych. Nasza kadra przygotowuje się do mistrzostw na zgrupowaniach w Kielcach i Pruszkowie – ostatnim sprawdzianem przed rywalizacją o medale będzie turniej w hiszpańskim Irun w pierwszej dekadzie stycznia. Polacy zmierzą się w nim z zespołem gospodarzy oraz z ekipami Argentyny i Kataru.

Walkę na mistrzostwach świata Polacy rozpoczną 12 stycznia od spotkania z ekipą Norwegii – jednym z faworytów naszej grupy. Oprócz Polaków i Skandynawów znalazły się w niej również bardzo silne zespoły Francji i Rosji oraz uchodzące za outsiderów tej rywalizacji reprezentacje Brazylii i Japonii. Pierwszą część turnieju Polacy zakończą konfrontacją z gospodarzami mistrzostw – 19 stycznia. Wszystkie mecze tej grupy rozgrywane będą w XXL Hall w Nantes, hali mogącej pomieścić prawie jedenaście tysięcy widzów.

Podstawowym zadaniem naszej drużyny będzie rzecz jasna awans do fazy pucharowej; mistrzostwa świata, w przeciwieństwie do turniejów o prymat w Europie, nie mają drugiej fazy grupowej. Od 1/8 finału walczyć się już będzie w parach, z których zwycięzca awansować będzie do kolejnych rund. W pierwszych meczach fazy pucharowej rywalami ekip z naszej grupy będą najlepsze drużyny grupy B – w której występują: Hiszpania, Macedonia, Słowenia, Islandia, Tunezja i Angola. Zwłaszcza pierwsze cztery ekipy to drużyny z kontynentalnej czołówki – pokonanie każdej z nich będzie dla naszego młodego zespołu sporym wyzwaniem. Turniej zakończy się 29 stycznia wielkim finałem, który rozegrany zostanie w hali AccorHotels Arena w Paryżu. Oby z udziałem naszej reprezentacji...

Leszek Masierak
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl o. Jacek Norkowski Czy pobieramy narządy od żywych ludzi?
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Społecznie rozbierzmy pałac im. Stalina
Za wyburzeniem symbolu sowieckiego panowania nad Polską opowiedzieli się publicznie się m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremier profesor Piotr Gliński i wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.
avatar
Przemysław
Jarasz

Rodzinny sadysta i gwałciciel z wyrokiem 25 lat więzienia. Wcześniej prokuratura 3 razy umarzała sprawę
Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wczoraj w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności dla Mariusza Sz. – antybohatera głośnej sprawy z Pucka, który zgotował istny koszmar swym najbliższym. Skazany przez cztery lata znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dwiema małoletnimi córkami. Pozbawił małżonkę wolności przetrzymując ją w piwnicy i wielokrotnie gwałcąc. Molestował również seksualnie 4-letnią córeczkę. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie decydowała o umorzeniu tego śledztwa i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej. Po interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry okazało się, że decyzje te zapadały przedwcześnie i były nieuzasadnione.
avatar
Przemysław
Jarasz

Festiwal absurdów. Wojewoda wzywa do wygaszenia mandatu radnemu, a członkowie PiS się wstrzymują
Rada Miasta w Zabrzu w ogóle nie zajęła się uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu rademu rządzącego miastem ugrupowania „Skutecznych dla Zabrza” Damianowi Trześniewskiemu – byłemu piłkarzowi Górnika. A do takiego kroku został wezwany formalnie zabrzański samorząd przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka. Z pomocą koledze przyszli partnerzy klubowi radnego, którzy już na samym wstępie sesji – nie uznając ewidentnych faktów potwierdzonych po interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez nadzór prawny wojewody – zdjęli projekt uchwały z porządku obrad bez rozpatrywania go i głosowania nad nim. Dziwne było to, iż w decydowaniu o losach dokumentu w swej własnej sprawie głosował sam zainteresowany. W osłupienie jednak wprowadzić mogła reakcja wszystkich czterech radnych PiS – wbrew stanowisku ministerstwa własnego rządu i jego wojewody – wstrzymali się od głosu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.