loading
Proszę czekać...
Joanna Scheuring-Wielgus: Schetyna ponoć spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim za naszymi plecami
Opublikowano dnia 11.01.2017 08:50
- Schetyna ponoć spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim za naszymi plecami, co uważam nie jest w porządku w stosunku do reszty opozycji. Ja wolę lidera, który siada i patrzy prosto w oczy, niż lidera, który chowa głowę w piasek, zachowuje się jak struś i primadonna. Taki jest Grzegorz Schetyna. On nie rozumie co to znaczy negocjować. Nie było go na rozmowie, gdzie można było znaleźć sprawy wspólne, uważam, ze jest to tchórzostwo. - powiedziała posłanka .Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus.

zrzut ekranu - TVP Info

- W polityce są pewne reguły, których trzeba przestrzegać nawet jeżeli przeciwnika nie lubię i mam inne zdanie. Wolę politykę, w której rozmawiamy nawet 10 dni, niż politykę wyciągania pistoletu, strzelania i zamykania całej sytuacji. (...) Przy Trybunale Konstytucyjnym pokazaliśmy, ze jesteśmy opozycją konkretną i merytoryczną. Myślę, ze zobaczyli to nasi wyborcy, co pokazują sondaże. Nie uważam też, żebyśmy przegrali w tej rozgrywce, która się toczy. Podjęliśmy ryzykowna grę, która może niektórym się nie podoba. 

- powiedziała w TVP Info Scheuring-Wielgus

Schetyna ponoć spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim za naszymi plecami, co uważam nie jest w porządku w stosunku do reszty opozycji.

- dodała.

Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział po wczorajszym spotkaniu szefów opozycji z marszałkiem Karczewskim , że jest zdziwiony zachowaniem Ryszarda Petru, który wycofuje się rakiem z tego, co sam zaproponował. Co an to posłanka .Nowoczesnej?

Chcieliśmy, żeby były przyjęte 4 punkty naszej propozycji. Jarosław Kaczyński nie zgodził się na skierowanie projektu tego budżetu do TK. To był punkt zapalny

- powiedziała.

Na pytanie prowadzacego, dlaczego Ryszard Petru dał się ograć Grzegorzowi Scetynie Scheuring-Wielgus powiedziała:

- Ja wolę lidera, który siada i patrzy prosto w oczy, niż lidera, który chowa głowę w piasek, zachowuje się jak struś i primadonna. Taki jest Grzegorz Schetyna. On nie rozumie co to znaczy negocjować. Nie było go na rozmowie, gdzie można było znaleźć sprawy wspólne, uważam, ze jest to tchórzostwo.



źródło: TVP Info
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Milcz, płać, wynoś się!
„System prawny w Polsce sprowadza ojców do roli bankomatów. Po rozwodzie odbiera im się prawo do decydowania o dziecku, kontaktów z nim i wpływu na jego życie.” - O dyskryminacji ojców – Maciek Chudkiewicz
 
Quo vadis, polska emeryturo
10 000 zł za pozostanie 2 lata dłużej na rynku pracy, mimo wejścia w wiek emerytalny – taki prezent szykuje nam Ministerstwo Rozwoju. O pytaniach i wątpliwościach związanych z tym pomysłem – Anna Grabowska.
 
Sześćdziesięciolecie wspólnoty
Legenda głosi, że Traktaty rzymskie zostały podpisane in blanco – przedstawiciele sześciu krajów złożyli podpisy na pustych kartkach. O prawnych
podwalinach UE – Leszek Masierak.


e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 13 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl odwiedza miasteczko namiotowe pod SN im. Miernika
Blogi
avatar
Rafał
Górski

Rada pracowników… i nie kombinuj!
Zachęceni sukcesami akcji „13 zł… i nie kombinuj!” realizowanej przez NSZZ „Solidarność”, Państwową Inspekcję Pracy i Tygodnik Solidarność wystosowaliśmy apel do szefa PIP, Romana Giedrojcia. Zwróciliśmy się w nim z prośbą o przeprowadzenia przez PIP celowej kontroli przestrzegania przez pracodawców ustawy o informowaniu i konsultowaniu pracowników.
avatar
poseł Janusz
Szewczak

Janusz Szewczak: Ostrzegali, że "reżimowi" PiS nic się nie uda, że agencje ratingowe nas zmasakrują
Nie jest to żadna sensacja, że jakiś polityk, nawet z rządzącego ugrupowania coś tam powiedział bez głębszego zastanowienia. Z tego powodu Polacy nie będą ani biedniejsi ani bogatsi.
avatar
Alexander
Degrejt

Alexander Degrejt: Podróż w czasie i przestrzeni
Zanim na Śląsku zatruły powietrze hutnicze kominy, zanim zalano ziemię betonem, postawiono pierwsze familoki i klocki z wielkiej płyty, zanim wreszcie kopalnie ryjąc pod  miastami zaczęły powodować szkody górnicze ludzie żyli sobie tutaj sielsko, anielsko i ekologicznie. Ptaszki za oknami ćwierkały, drzewa szumiały a człowiek rano wychodził przed chałupę z miejsca oddychając powietrzem świeżym jak sok jednodniowy. Nie wierzycie? To spakujcie plecak i wpadajcie do chorzowskiego skansenu czyli Górnośląskiego Parku Etnograficznego.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.