loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Gazeta Obywatelska: „Kraj głupich ludzi”- Albert Łyjak
Opublikowano dnia 11.01.2017 10:14
O ile postępowanie moralne oznacza zasadniczo skierowanie ku dobru, o tyle działanie polityczne kojarzy się ze wszystkim tym, co najgorsze.


Etyka jest podstawową kategorią wszelkich zachowań ludzkich, także działań politycznych. Społeczeństwo pozbawione etyki, która kształtuje międzyludzką solidarność i odgrywa rolę drogowskazu, nie jest zdolne do długotrwałego istnienia i przekazywania kolejnym pokoleniom treści, które mogłyby stać się podstawą prawidłowego funkcjonowania i rozwoju.

Znaczenie etyki w polityce nie jest tylko teoretyczne. Odzwierciedla autentyczne dylematy, problemy i konflikty związane ze sprawowaniem władzy i lansowaną przez polityków kulturą polityczną. Etyka jest niezwykle potrzebna teraz, w dobie relatywizmu wartości i presji na skuteczność działania za wszelką cenę. Jeśli przez politykę rozumiemy nie tylko taktykę, strategię, lecz także dobro publiczne, to tutaj zawarty jest element etyki, która to dobro wyznacza.

Stosunki międzyludzkie, także na płaszczyźnie polityki, zawsze oceniane są w kategoriach dobra i zła. Bez tego polityka jest farsą, narzędziem służącym wąskiej grupie społecznej.

Etyka i polityka w ujęciu klasycznym

Postrzeganie polityki jako dziedziny na wskroś etycznej zawdzięczamy Arystotelesowi. Jego dzieła „Etyka Nikomachejska” oraz „Polityka” stanowią istotny wzorzec i punkt odniesienia dla etycznej refleksji nad polityką.

Polityka to stworzenie odpowiedniego porządku w państwie, porządku praw i obyczajów, który ma pozytywnie wpływać na kształtowanie się wśród członków wspólnoty pożądanych zachowań i nawyków. Głównym zadaniem tak rozumianej polityki jest więc troska o doskonalenie etyczne obywateli. Funkcja wychowawcza ma odgrywać rolę zasadniczą.

Arystoteles uważał, że nie etyka, lecz polityka zajmuje się najwyższym dobrem człowieka. To ona, mając za swój przedmiot i cel dobro całej wspólnoty, jest wiedzą ogólniejszą i bardziej podstawową. Etyka stanowi jedynie część polityki, tę część, która odnosi się do dobra jednostki. Bez swego szerszego, czyli właśnie politycznego kontekstu, jest czymś niepełnym i abstrakcyjnym, ponieważ człowiek jest z natury istotą społeczną i zawsze jest członkiem jakiejś wspólnoty.

Dwa światy

W dzisiejszym świecie etyka i polityka to dwa różne światy. O ile postępowanie moralne oznacza zasadniczo skierowanie ku dobru, o tyle działanie polityczne kojarzy się ze wszystkim, co najgorsze. Klasa polityczna (z powodu niektórych reprezentantów) kompromituje się. Nie tylko postępuje nieetycznie, lecz również próbuje nobilitowac występki. To, co na poziomie zwykłych stosunków międzyludzkich uchodzi powszechnie za negatywne, na poziomie polityki przedstawiane jest często jako cnota i powód do dumy i chwały.

Działalność polityczna jest dziś coraz częściej postrzegana jako gra, która ma prowadzić do przejęcia władzy i utrzymania jej jak najdłużej. Takie działania oczywiście wcale nie muszą być nieetyczne. Przeciwnie, jeśli zdobycie władzy i jak najdłuższe rządzenie jakiejś ekipy sprzyja rozwojowi kraju i społeczeństwu i realizowane jest zgodnie z dominującym w danym społeczeństwie systemem wartości, to nie powinno ono budzić zastrzeżeń.

Gorzej, gdy nie towarzyszy temu działaniu nie tylko wyczucie obyczaju, uczciwość, przyzwoitość i odpowiedzialność, ale też całkowity brak motywacji działania na rzecz dobra wspólnego, brak wrażliwości etycznej, a czasem nawet ignorancja i buta. Dlaczego tak jest?

Niszczycielska doktryna

Na pragmatykę skuteczności polityki często wpływa doktryna makiawelizmu. Charakteryzuje się ona kardynalną zasadą – cel uświęca środki. Doktryna ta głosi, że dobra i skuteczna polityka to działalność nastawiona na osiągnięcie celów, które niestety nie mają nic wspólnego z moralnością. Dopuszcza wykorzystywanie podstępu, przemocy, obłudy, cynizmu, przewartościowań, braku skrupułów w dążeniu do ich osiągnięcia. Polityk musi działać skutecznie, nawet niemoralnie, powinien wykorzystywać socjotechniczne reguły manipulowania jednostkami dla realizacji swoich zadań. Liczy się tylko zwycięstwo.

Makiawelizm stosowany był w XIX i XX wieku przez despotów i reżimy polityczne. Niestety śladowo ma również zastosowanie współcześnie. Jak pokazują minione miesiące, ma tendencję do ujawniania się wówczas, gdy politycy chcą za wszelką cenę utrzymać władzę i zaczynają działać, nie licząc się z jakimikolwiek normami. Zaczynają manipulować informacją i uruchamiają działania marketingowe, odwołując się do haseł populistycznych lub haseł nawiązujących do idei ładu społecznego, poprawy losu i bezpieczeństwa obywateli.

Działania takie charakteryzują się najczęściej demagogicznym wyrachowaniem, odwołują się do emocjonalnych resentymentów, obaw i nadziei. Chodzi o skuteczne omamienie społeczeństwa dla uzyskania poparcia.

Ciamajdan

Przedstawiciele totalnej opozycji z Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, bezprawnie organizują w Sejmie żałosną szopkę – jedzą, piją, śpiewają, grzebią w prywatnych rzeczach oponentów politycznych i od wielu dni okupują sale plenarną. Ten kompromitujący proceder próbują przekazać na cały świat. Ich celem jest skuteczna blokada prac polskiego parlamentu. Chaos i dezorganizacja ma być politycznym programem. Innego nie posiadają.

Informacje, które przekazują i ich skandaliczne zachowanie, niszczą obraz polityka w demokratycznym kraju. Kompromitują nie tylko siebie, ale również Polskę i Polaków na arenie międzynarodowej.

„Polak jest głupi”

Na stronie internetowej racjonalista.pl odnajdujemy informację, że popularny serwis I Fucking Love Maps (na Facebooku) publikuje 10 najlepszych map 2016. Na miejscu 10 znalazła się mapa: jak Japończycy widzą Europę.

Bułgaria kojarzy się z jogurtem, bo jedną z najpopularniejszych marek jogurtu w Japonii jest „jogurt bułgarski". Rumunia widziana jest przez pryzmat miodu, ponieważ jest ona drugim największym eksporterem miodu w UE… Prawie z każdym krajem Europy Japończycy mają jakieś pozytywne skojarzenia. Mapa stała się internetowym viralem, czyli memowirusem, o setkach tysięcy jeśli nie milionach odsłon. Ten sukces wynika stąd, że jest ona zasadniczo pozytywna wobec krajów Europy i oparta jest na faktach. Jedynie w przypadku Polski skojarzenie jest obraźliwe. Polska kojarzy się Japończykom jako – kraj „głupich ludzi".

Według badaczy zajmujących się inteligencją na poziomie społecznym, Richarda Lynna, brytyjskiego psychologa oraz Tatu Vanhanena, fińskiego politologa, jest zupełnie inaczej. Przebadali oni poziom inteligencji ludności ponad 80 krajów świata, inteligencja Polaków kształtuje się na ósmej pozycji na świecie. Polacy należą do najbardziej inteligentnych narodów świata. Jak zatem doszło do tego, że jeden z najinteligentniejszych narodów świata nazywany jest krajem głupich ludzi?

 

Czy śledząc zachowania wybrańców narodu okupujących Sejm nie uzyskujemy odpowiedzi na to pytanie?
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Obywatelu, ratuj się sam
Z wielu opracowywanych przez ostatnie lata dokumentów wynika, że obrona cywilna działa w Polsce tylko na papierze. Miejsce w schronach znajdzie w razie potrzeby tylko 1,37 proc. Polaków. Co co możemy liczyć w sytuacji zagrożenia? Obrona cywilna to Temat Tygodnia 46 nr TS.

Przybyli, zobaczyli, nic nie zrozumieli
Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie widzą potrzeby ich negocjowania, nie dostrzegają korzyści wynikających z istnienia PUZP. Co gorsza, nie tylko oni tych korzyści nie widzą lub nie znają – gdyż problem dotyczy również polskich ministrów. Mirosław Miara

Wirtualny świat, rzeczywista wojna
W XXI w. do pokonania przeciwnika wcale nie potrzeba wielkich armii, nowoczesnych czołgów lub samolotów. Wojnę można wygrać, operując klawiaturą i myszką komputerową w komfortowym biurze. Łukasz Piotrowski
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 46/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Piotr Zarzycki: 17 września Sowieci użyli przeciwko Polsce więcej czołgów niż Niemcy
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: Murem za Beatą
Gdy tylko Prawo i Sprawiedliwość zdobyło władzę, to niemal od pierwszego dnia ich rządów najbardziej bałem się wielce prawdopodobnego momentu, w którym ktoś z tego obozu, nie mając nic ciekawszego do roboty, złapie za młotek i przychrzani sobie nim prosto w duży palec u stopy. Udawało się uniknąć tego scenariusza, lepiej lub gorzej, równo dwa lata. Młotek jednak wisi wciąż na ścianie i widzę, że pokusa by go użyć jest w PiS-ie bardzo, bardzo wysoka.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Polska nie wykupi Zułowa
Wypowiedź wicepremiera kładzie chyba kres nadziejom litewskich Polaków.
avatar
Przemysław
Jarasz

[Ujawniamy] Poznaj Poznań... Jak samorządowe fundusze trafiały do Agory/AMS
Z kasy miast zarządzanych przez liberalnych polityków płyną szerokim - przynajmniej z punktu widzenia przeciętnego człowieka - strumieniem fundusze przeznaczone na akcje reklamowe (i inne) w liberalnych mediach. Odkryliśmy, że przez ostatnie 2-3 lata, grupa Agora S.A./AMS S.A. w Poznaniu zarządzanym przez - związanego z Platformą Obywatelską - prezydenta Jacka Jaśkowiaka otrzymała zlecenia na ponad 1,07 miliona złotych!
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.