loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Oficjalna premiera książki Marty Dzido „Kobiety Solidarności”
Opublikowano dnia 13.09.2016 09:28
W środę, 14 września, w spółdzielni „Ogniwo” w Krakowie odbędzie się oficjalna premiera książki Marty Dzido „Kobiety Solidarności”. Spotkanie z autorką połączone będzie z pokazem filmu „Solidarność według kobiet”.

mat. prasowe
Tak autorka mówi o książce i filmie: „Znalazłam ją w archiwum filmowym w puszce z taśmą, która nie była oglądana od ponad 30 lat. Podpisano: Solidarność 80 – materiały produkcyjne odrzucone. Stała nad tłumem robotników. Drobna brunetka w jasnym swetrze. Film był niemy, bo taśma z dźwiękiem gdzieś zaginęła. Nie wiem, co do strajkujących krzyczała dziewczyna, ale widać, że słuchali. W chwili, kiedy rejestrowano te ujęcia, jest sierpień roku 1980. Młoda dziewczyna i przyszły prezydent górują nad tłumem. Za nimi napis „Pomyślność Polski tworzymy wspólną, rzetelną pracą”. Po co to pani – pytali? Przecież o Solidarności już tyle napisali, już wszystko wiemy. Nie sądzi pani, że to może być dla ludzi nieciekawe? No ile można w kółko to samo opowiadać? Poza tym powiem pani, że nie ma jednej opowieści. Jest tyle historii, ilu ludzi i każdy pamięta to wszystko inaczej. Niech się pani zajmie raczej historią starożytnego Egiptu, przynajmniej wiadomo, że już nie ma żadnych żyjących świadków. Nie posłuchałam. Chciałam opowiedzieć historię, o której „wszyscy już wszystko wiedzą”. Trzy lata poszukiwań, ślepe uliczki i fałszywe tropy, nieostre fotografie, pomylone nazwiska i wątki poboczne, z pozoru nieważne mówią więcej o historii kobiet Solidarności niż jakakolwiek publikacja historyczna. Z filmu, który nakręciliśmy zostało kilkadziesiąt godzin materiałów produkcyjnych. Można je schować w archiwum. Zamknąć w puszce na kolejne dziesięciolecia. Można też opublikować książkę”.


Pełnometrażowy film dokumentalny „Solidarność według kobiet” opowiada historię kilkunastu odważnych Polek, których mądrość, determinacja i zaangażowanie w opozycję lat 80. wpłynęły na zmianę realiów politycznych w Polsce. Tym, co spaja dwie płaszczyzny filmu – historyczną i współczesną, jest postać współreżyserki i narratorki Marty Dzido, urodzonej w 1981 roku symbolicznej córki Solidarności.
W najbliższym numerze „Nowego Obywatela”, który lada dzień rusza do drukarni, znajdzie się wywiad z autorką książki oraz współreżyserem filmu Piotrem Śliwowskim.

Spółdzielnia „Ogniwo”, Kraków, ul. Paulińska 28, I piętro.
14 września, godz. 18.00.

nowyobywatel.pl
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Temat Tygodnia
Muzeum Techniki
Największe i najstarsze muzeum techniczne w Polsce zostało postawione w stan likwidacji, chociaż wszyscy, którzy mogliby je uratować, deklarują, iż bardzo im zależy na jego dalszym istnieniu. Ale każdy chce przy tym ugrać coś dla siebie – pisze Andrzej Berezowski.
 
Zakochani w AK
Kilka miesięcy po rozwiązaniu Armii Krajowej powstał Testament Polski Walczącej – manifest działaczy polskiego podziemia. Echa owego testamentu brzmią chociażby w 21 postulatach gdańskich – przypomina Leszek Masierak  
 
Morawski musi odejść, ale czy na pewno?
 
Janusz Wolniak: O Teatrze Polskim we Wrocławiu głośno w całym kraju, ale tym, którym zależy na jego dobru, nie chodzi o taką popularność.
 
O emeryturach trzeba rozmawiać – Nie pracujemy nad projektem ustawy, który wprowadzałby np. staż składkowy – podkreśla prof. Marcin Zieleniecki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, w rozmowie z Izabelą Kozłowską.


e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 8 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Graf
Zero

Graf Zero: Jak NIE zostać świętym?
O księdzu Baryczce co świętym Stanisławem nie został.
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Pany czyli o wyrywaniu z kontekstu
„Wyrywanie z kontekstu” było i jest wilczym prawem tych, co to im bardzo takie wyrywanie pasuje. Wilczym prawem jest także wykorzystywanie przez nich tak wyrwanych fragmentów wypowiedzi we własnym interesie.
avatar
Grzech
G

GrzechG: Zamęczą się na śmierć tą antypisowską narracją
Na ile się da, a na pewno się da, obecna ekipa musi być po prostu o wiele bardziej uważna w tym co robi i w tym co mówi. Uważna, to nie znaczy bojaźliwa czy mniej zdecydowana, może nawet powinna być bardziej zdecydowana.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.