loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Praca tymczasowa – z inicjatywy Solidarności bardziej bezpieczna
Opublikowano dnia 30.01.2017 18:49
Rząd przyjął projekt ustawy zmieniającej zasady zatrudniania pracowników przez agencje pracy tymczasowej. Jest to ogromny rynek - zbyt często - śmieciowego zatrudnienia. Mamy ponad 6 tys. APT, zatrudniających ok. 800 tys. ludzi. Wielu otrzymuje zaniżone wynagrodzenie, jest zwalnianych niemal z dnia na dzień. Teraz pojawiała się szansa na zmiany, w dużej mierze za sprawą Solidarności.

www.pexels.com

Bez wątpienia zatrudnienie tymczasowe jest w Polsce nadużywane. Pracodawcy pozbywają się pracowników lub od razu szukają ich przez agencje, żeby obniżyć koszty działalności, uwolnić się od zobowiązań socjalnych.

 

W efekcie ludzie latami pracują tymczasowo, z tygodniowym okresem wypowiedzenia. Są przerzucani z jednej agencji do drugiej, choć ciągle wykonują tę samą pracę. To sposób na omijanie prawa, pozwalającego zatrudniać pracownika tymczasowego maksymalnie 18 miesięcy w ciągu kolejnych 36. Po zmianie ustawy nie będzie to możliwe - nie będzie można przekroczyć tych terminów, niezależnie od liczby umów i agencji.

 

Szczególnie znaczenie miało przedłużenie do dnia porodu zatrudnienia przez APT kobiet w ciąży. Nie raz dyskutowano o tym w RDS. Pracodawcy oponowali, podkreślając, że będą ponosić koszty zatrudnienia, mimo że faktycznie z pracy kobiety, np. przybywającej na zwolnieniu lekarskim, nie będą korzystać. Jednak myśl przyjętego przez rząd projektu, kobiety w ciąży zyskują finansowe bezpieczeństwo.

 

Dla porządkowania rynku pracy ważne będą też statystyki prowadzone przez pracodawcę użytkownika o liczbie zatrudnionych na umowę o pracę i cywilnoprawnych. Nie tylko ułatwi to kontrole Inspekcji Pracy, ale pokaże agencje stosujące zaniżone standardy.

Bo w Polsce działają też APT, które o standardy dbają, i które proponowały np. wprowadzenie gwarancji finansowych, jakie agencje miałyby składać rozpoczynając działalność na zabezpieczenie roszczeń pracowników.

 

Nigdy jednak praca tymczasowa nie zapewni stabilizacji, jaką daje etat. Nigdy nie będzie zachęcać np. młodych ludzi do porzucenia myśli o emigracji, zakładania rodziny, inwestowania w mieszkanie. Dlatego powinna być incydentalna, może dodatkowa, a nie obejmująca setki tysięcy osób, co czyni Polskę liderem zatrudnienia tymczasowego w UE.

 

Jak mówi Henryk Nakonieczny, członek Prezydium KK NSZZ „Solidarność”, „zmiany w przepisach o zatrudnieniu tymczasowym to efekt wieloletniej walki Solidarności z patologiami w tym segmencie rynku. Ponad 5 lat temu przedstawiliśmy projekt przepisów w tej sprawie i cały czas zabiegaliśmy w rządzie o pochylenie się nad problemem tysięcy polskich pracowników. Dziś zbieramy to, co zasieliśmy wcześniej. Cieszymy się, że rząd przyjął, zgłaszane przez Solidarność propozycje zabezpieczenia finansowego pracujących tymczasowo kobiet w ciąży, rozwiązania dotyczące uczciwych zasad wynagradzania pracowników tymczasowych, możliwości ich bezpośredniego kontaktu z agencją. Szczególnie satysfakcjonuje nas realizacja postulatu Solidarności o uniemożliwieniu zatrudniania pracowników przez różne agencje u tych samych pracodawców użytkowników. Mamy nadzieję, że Sejm przyjmie te przepisy, tak przecież istotne dla porządkowania polskiego rynku pracy”.
 

Anna Grabowska

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Roszczeniowcy
Mówi się: ci roszczeniowi dwudziestolatkowie, millenialsi. egoiści… A może to w nas, starszych, tkwi problem? Z dr Adrianą Bartnik rozmawia Maciek Chudkiewicz.
 
Poeta, co nie chciał być bardem
22 marca skończyłby 60 lat. Piotr Babis w najnowszym numerze „TS” zrywa z Jacka Kaczmarskiego łatkę „barda Solidarności”.
 
Wolność piły łańcuchowej
Drzewa padają, media straszą martwymi wiewiórkami. Czy to wszystko wina ministra Szyszki? O problemach z ustawą o ochronie przyrody – Maciek Chudkiewicz.



e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 12 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Kamilem Zaradkiewiczem
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Przemysław Jarasz: Po Gliwicach także w Zabrzu nastoletnia ofiara „niebieskiego wieloryba”
Jak ustalił „Głos Zabrza i Rudy Śl.” śmiertelnie niebezpieczna gra dla dzieci i młodzieży „Niebieski wieloryb” (z angielskiego: Blue Whale Challenge) - zebrała właśnie pierwsze żniwo także w Zabrzu! Miejscowa policja nie podaje żadnych bliższych okoliczności sprawy, nawet płci poszkodowanej osoby. Ale potwierdza: - W tym tygodniu jeden z kilkunastoletnich uczniów lub uczennic zabrzańskiej szkoły ponadpodstawowej dokonał samookaleczenia ciała po wcześniejszym przejściu kilku innych zadań w tej grze. Osobie poszkodowanej udzielono pomocy, obrażenia nie zagrażały jej życiu – informuje w rozmowie z lokalnym tygodnikiem Agnieszka Żyłka, rzecznik prasowa komendy policji w Zabrzu.
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: Nie ma to jak konstruktywne wnioski!
...a Totalnie Oczadziała Opozycja sadzi drzewa...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: Diagnoza przez telefon. Pierwsze miasto na Śląsku przystępuje do nowatorskiego projektu
Zabrze - obok m.in. Suwałk, Łodzi i Płocka - staje się kolejnym miastem pilotażowego projektu medycznego „Miasto Zdrowia”, w ramach którego pacjenci będą monitorowani medycznie przez telefon. Takie nowoczesne rozwiązanie możliwe będzie dzięki umowie podpisanej w tym tygodniu pomiędzy władzami miejskimi i firmą Comarch. Już od czerwca Śląski Park Technologii Medycznych Kardio - Med Silesia wraz ze stworzonym centrum telemedycznym aż do 2019 roku świadczyć będzie bezpłatne usługi z zakresu zdalnej opieki zdrowotnej pacjentów. W ramach pilotażów realizowane są również inne podobne usługi: zdalnej pielęgniarki, zdalnej położnej, zdalnej rehabilitacji i profilaktyki. Obecnie z rozwiązań tych korzysta około 3,5 tys. osób w całej Polsce.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.