loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
O szkodliwych działaniach syndykalistów w Poczcie Polskiej
Opublikowano dnia 31.01.2017 12:28
- Ustawy o związkach zawodowych, o rozwiązywaniu sporów zbiorowych są po to, żeby pracownicy i pracodawcy mogli łatwiej się porozumiewać i żeby każdy miał równe szanse - mówił Bogumił Nowicki, szef Sekretariatu Łączności NSZZ "Solidarność" w polskim radiu - Działania poza prawem nie przynoszą nikomu korzyści. Rozmowa dotyczyła akcji podejmowanych przez coraz aktywniejsze w Polsce syndykalistyczne związki zawodowe.

fot.Wikimedia Commons
Syndykaliści nie rejestrują związków, nie przestrzegają prawa, w swojej działalności stawiają na anarchizm i chaos. Twierdzą, że działania te podejmują  w obronie pracowników. Uderzają głównie w duże korporacje. Od kilku tygodni Związek Syndykalistów Polskich inicjuje protesty listonoszy w sprawie podwyżek w regionalnych oddziałach Poczty Polskiej.
 
- Postulat podwyżki jest chwytliwy, ale i przede wszystkim słuszny. Pracownicy Poczty Polskiej w swojej przytłaczającej większości są bardzo zaniżeni płacowo – wyjaśniał Nowicki - Jednak działania na granicy prawa, a raczej łamanie prawa nie jest dobrym działaniem w obronie pracowników. 
 
Nowicki podkreślał, że jest zwolennikiem pluralizmu związkowego, jednak rozmnożenie związków (np w Poczcie Polskiej jest ich aż 75) powoduje, że trudno jest przyjąć w firmie wspólne stanowisko. Tymczasem syndykaliści nie próbują nawet nawiązać porozumienia. Dodatkowo działania bezprawne są szkodliwe dla pracowników. Szef "Solidarności" pocztowców przypomniał, że ustawa o związkach zawodowych powstała po to, żeby stronom łatwiej się porozumiewać i żeby każdy miał równe szanse w rozmowie. Działania syndykalistów oparte są na anarchii. Radykalizm prowadzi  do usztywnienia stanowiska, nie do współpracy. Jeśli dochodzi do łamania prawa, to pracodawcy  zwrócą się w końcu przeciw wszystkim związkowcom, nie tylko syndykalistom. 
 
Posłuchaj całej rozmowy TUTAJ
 
hd
 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Dr Waldemar Kozioł Udomowienie nie polonizacja banków
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Społecznie rozbierzmy pałac im. Stalina
Za wyburzeniem symbolu sowieckiego panowania nad Polską opowiedzieli się publicznie się m.in. premier Mateusz Morawiecki, wicepremier profesor Piotr Gliński i wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.
avatar
Przemysław
Jarasz

Rodzinny sadysta i gwałciciel z wyrokiem 25 lat więzienia. Wcześniej prokuratura 3 razy umarzała sprawę
Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wczoraj w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności dla Mariusza Sz. – antybohatera głośnej sprawy z Pucka, który zgotował istny koszmar swym najbliższym. Skazany przez cztery lata znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dwiema małoletnimi córkami. Pozbawił małżonkę wolności przetrzymując ją w piwnicy i wielokrotnie gwałcąc. Molestował również seksualnie 4-letnią córeczkę. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie decydowała o umorzeniu tego śledztwa i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej. Po interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry okazało się, że decyzje te zapadały przedwcześnie i były nieuzasadnione.
avatar
Przemysław
Jarasz

Festiwal absurdów. Wojewoda wzywa do wygaszenia mandatu radnemu, a członkowie PiS się wstrzymują
Rada Miasta w Zabrzu w ogóle nie zajęła się uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu rademu rządzącego miastem ugrupowania „Skutecznych dla Zabrza” Damianowi Trześniewskiemu – byłemu piłkarzowi Górnika. A do takiego kroku został wezwany formalnie zabrzański samorząd przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka. Z pomocą koledze przyszli partnerzy klubowi radnego, którzy już na samym wstępie sesji – nie uznając ewidentnych faktów potwierdzonych po interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez nadzór prawny wojewody – zdjęli projekt uchwały z porządku obrad bez rozpatrywania go i głosowania nad nim. Dziwne było to, iż w decydowaniu o losach dokumentu w swej własnej sprawie głosował sam zainteresowany. W osłupienie jednak wprowadzić mogła reakcja wszystkich czterech radnych PiS – wbrew stanowisku ministerstwa własnego rządu i jego wojewody – wstrzymali się od głosu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.