loading
Proszę czekać...
Krytyczna sytuacja w hutnictwie. List hutników
Opublikowano dnia 01.02.2017 09:11
Bez zdecydowanych działań polskiego rządu przemysł hutniczy w naszym kraju czeka katastrofa - ostrzegają związkowcy i przedsiębiorcy z branży stalowej. 31 stycznia przedstawiciele hutniczej Solidarności oraz pracodawcy wystosowali wspólny list w tej sprawie do premier Beaty Szydło.

www.solidarnosckatowice.pl
Wspólny apel do premier Szydło skierowano po posiedzeniu Krajowej Sekcji Hutnictwa, które odbyło się  w siedzibie ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej. W spotkaniu obok związkowców i pracodawców uczestniczyli też samorządowcy oraz parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. Pod listem obok przedstawicieli hutnicej „S” swoje podpisy złożyli m.in.  prezes CMC Poland Jerzy Kozicz, członek zarządu ArcelorMittal Poland Tomasz Ślęzak, prezes Stalprofilu Jerzy Bernhard oraz prezydent Dąbrowy Górniczej Zbigniew Podraza.  - To apel całego środowiska przemysłu hutniczego i stalowego. Obawiamy się o miejsca pracy, obawiamy się o przyszłość zakładów z naszej branży. Od wielu miesięcy przekazujemy stronie rządowej poprzez różne gremia informacje, że bez systemowych rozwiązań, które stworzą naszej branży porównywalne warunki funkcjonowania do tych, które obowiązują w innych krajach UE, nasz przemysł nie przetrwa. Jesteśmy pod ścianą – powiedział podczas posiedzenia Andrzej Karol, przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ Solidarność. Przewodniczący wskazał, że już w kwietniu ubiegłego roku Rada Dialogu Społecznego podjęła uchwałę, zawierającą rekomendacje kompleksowych rozwiązań dla przemysłu stalowego. Od tego czasu rząd nie podjął jednak żadnych decyzji w tej kwestii.
 
Handel emisjami i koszty energii
W liście do premier Szydło wskazano dwa największe zagrożenia dla funkcjonowania branży hutniczej w Polsce. Pierwszym z nich jest procedowana na forum Unii Europejskiej zmiana Europejskiego Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji CO2. Przyjęcie zmian w obecnym kształcie oznaczałoby, że od 2021 roku cena emisji tony CO2  wyniosłaby dla przemysłu ok. 30 euro. Koszty z tym związane sprawią, że polski przemysł hutniczy stałby się całkowicie niekonkurencyjny wobec krajów spoza UE, w których nie obowiązują drastyczne obostrzenia dotyczące emisji CO2. - Wejście w życie znowelizowanej  dyrektywy dotyczącej zmian w EU ETS może doprowadzić do upadku przemysłu hutniczego w Polsce, utraty dziesiątek tysięcy miejsc pracy w w hutach, stalowniach i koksowniach oraz w sektorze okołohutniczym. Byłby to również potężny cios w polskie górnictwo węgla kamiennego, bo sektor hutniczy jest jednym z głównych odbiorców tego surowca -  czytamy w liście do szefowej rządu.
 
Pracodawcy wstrzymują inwestycje
Niepewność dotycząca przyszłych kosztów związanych z funkcjonowaniem zakładów hutniczych w kontekście unijnej polityki klimatycznej sprawia, że ich właściciele już dzisiaj wstrzymują niektóre procesy inwestycyjne. Jak poinformował podczas posiedzenia KSH  Sanjay Samaddar, prezes ArcelorMittal Poland, firma  postanowiła wstrzymać decyzję o remoncie wielkiego pieca nr 2 w dawnej Hucie Katowice do czasu ostatecznego przyjęcia przez Komisję Europejską zmian w systemie handlu emisjami. - W oczekiwaniu na dobre rozwiązania przyszłej formy ETS zdecydowaliśmy się zainwestować pół mld zł w przyszłość naszej produkcji stali w Krakowie. Gdybyśmy wiedzieli o planowanych zmianach w ETS być może byśmy tych inwestycji nie podejmowali. Teraz stoimy naprzeciw tego samego pytania, bo piec nr 2 w DG dochodzi do cyklu życia i w 2018 roku musiałby być także remontowany. W sytuacji, kiedy kwestia przyszłego modelu ETS się pojawia musimy się zastanowić czy ten remont ma uzasadnienie ekonomiczne  - powiedział prezes Samaddar.
 
Dwa razy drożej niż w Niemczech
W ocenie związkowców i pracodawców drugim głównym zagrożeniem dla branży stalowej w naszym kraju jest znacznie droższa niż w innych krajach UE energia elektryczna dla przemysłu.  - Polska branża hutnicza wbrew powszechnemu przekonaniu jest jedną z najnowocześniejszych w Europie. Od strony jakościowej i wskaźników efektywności nie boimy się konkurencji europejskiej i światowej. Elementem, który nas ogranicza są koszty energii.  Dla huty w Polsce koszty energii elektrycznej są dwa razy wyższe niż dla huty w Niemczech. Przy  takiej różnicy nie jesteśmy w stanie konkurować. M.in. dlatego tylko jedna trzecia stali zużywanej w Polsce jest pochodzenia polskiego – podkreślił Jerzy Kozicz, CMC Poland.
 
Katastrofa dla pracowników i budżetu
W liście do premier Beaty Szydło wskazano, że sektor stalowy w Polsce wraz z branżą okołohutniczą i kooperantami zatrudnia 146 tys. osób. W przypadku braku odpowiednich działań rządu znaczna część tych miejsc pracy może zostać utracona. Załamanie sektora hutniczego w Polsce oznaczałoby również katastrofalne skutki dla budżetu państwa. Przemysł stalowy wnosi bezpośrednio do budżetu ok. 7,7 mld zł (1,1 proc. dochodów ogółem) rocznie, pośrednio – od firm współpracujących z sektorem - budżet państwa jest zasilany wpływami na poziomie ok. 2,6 mld zł rocznie. - Kierując się troską o przyszłość dziesiątek tysięcy miejsc pracy w sektorze stalowym w Polsce, o pracowników i ich rodziny, o przyszłość polskiego przemysłu i polskiej gospodarki apelujemy do Pani Premier  o  bezpośrednie zaangażowanie się w działania, które pozwolą zapobiec urzeczywistnieniu się katastrofalnych skutków, jakie niesie ze sobą planowana zmiana systemu EU ETS. oraz nieodpowiadająca współczesnym międzynarodowym realiom polityka kształtowania przez Polskę kosztów energii dla hutnictwa  - czytamy w liście.

 www.solidarnosckatowice.pl
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Chcemy pracowniczej konstytucji!
Na Zachodzie układy zbiorowe pracy to chleb powszedni. U nas wciąż uważane są za archaizm, rozwiązanie niepotrzebne i niepraktyczne. Niesłusznie – i dlatego Solidarność będzie o nie walczyć. O tym w Temacie Tygodnia 43. numeru „TS”, poświęconym właśnie układom zbiorowym.
Nauczyciele potrzebni od zaraz
Od początku wprowadzania zmian w oświacie straszono, że wielu nauczycieli
straci pracę. Tymczasem w niektórych szkołach nawet kilka tygodni
po rozpoczęciu roku szkolnego brakowało dydaktyków. Jak to w końcu jest ze zwolnieniami nauczycieli po reformie? Barbara Michałowska.
Grupa Wyszehradzka – więcej pragmatyzmu, mniej romantyzmu
Chociaż pozornie zgadzamy się we wszystkim, nie można zapominać, że w politycznych sojuszach każdy z partnerów ma swoje interesy. Nie inaczej jest w przypadku Grupy Wyszehradzkiej. O tym, czy rzeczywiście tak bardzo po drodze Węgrom i Polakom – dla „TS” pisze Dominik Héjj.
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 43/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Oryginalna walka ze stresem
A może reakcja przełożonych była zbyt pochopna?
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Kto dowodzi Siłami Zbrojnymi RP?
Konstytucja: „Prezydent Rzeczypospolitej jest najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych”. Najwyższy Zwierzchnik „mianuje Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych” i odwołuje go , a każdym razem na wniosek premiera rządu. Mianowanie odbywa się wyłącznie „na czas wojny”. Uchwałę o wprowadzeniu stanu wojny podejmuje Sejm RP, a jeśli nie może zebrać się na posiedzenie, o stanie wojny postanawia Prezydent RP. Uchwała taka może być podjęta jedynie w przypadku zbrojnej agresji na terytorium Rzeczypospolitej lub gdy z umów międzynarodowych wynika zobowiązanie do wspólnej obrony przed agresją. 
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Powrót opozycyjnego samca alfa
Schetyna chciał jednoznacznie udowodnić, że nadal jest niekwestionowanym liderem nie tylko PO, ale całej opozycji.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.