loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Pikieta i strajk w Odlewni Żeliwa w Zawierciu
Opublikowano dnia 08.02.2017 09:42
Ok. 300 osób wzięło udział w pikiecie zorganizowanej 7 lutego przed siedzibą Odlewni Żeliwa w Zawierciu. Dzień wcześniej pracownicy zakładu rozpoczęli bezterminowy strajk. Domagają się podwyżek płac.

www.solidarnosckatowice.pl
Musicie wytrwać, walczycie o swoje dla siebie i dla swoich rodzin. Od zeszłego roku zarząd nie był skłonny usiąść do poważnych rozmów na temat podwyżek wynagrodzeń. My chcemy dialogu, a nie monologu ze strony pracodawcy. Strona społeczna oczekuje merytorycznych rozmów, będziemy robić wszystko, żeby do nich doszło – powiedział podczas pikiety wiceprzewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Piotr Nowak.
 
Witold Siwek, przewodniczący Solidarności w zawierciańskiej odlewni zaznaczył, że w zakładzie nigdy dotąd nie doszło do strajku. - Załoga była posłuszna. Zawsze wykonywaliśmy zadania. Zarząd zawsze mówił, że ma dobrych pracowników. To prawda. Jesteśmy dobrymi pracownikami, tylko wartość naszej pracy jest kiepsko doceniana – dodał związkowiec.
 
Uczestnicy demonstracji przynieśli ze sobą transparenty oraz flagi z logo śląsko-dąbrowskiej Solidarności. Przed odlewnią było głośno i kolorowo. Dźwięki gwizdków i wuwuzeli przerywały okrzyki: „Wytrwamy”, „Solidarność” oraz „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Protestujących pracowników firmy, wsparli związkowcy z innych zakładów z powiatu zawierciańskiego m.in. ze spółki Ospel Wierbka, CMC Poland i szpitala powiatowego oraz członkowie Solidarności z Sosnowca, Katowic i Tarnowskich Gór.
 
Podczas pikiety odczytana została petycja skierowana do prezesa odlewni Jarosława Gronowskiego. Napisano  w niej, że wynagrodzenia zdecydowanej większości pracowników odlewni są rażąco niskie, zbliżone do  poziomu płacy minimalnej, a to właśnie dzięki ciężko pracującej załodze zakład uzyskał i utrzymuje swoją pozycję rynkową.
 
Nikt z przedstawicieli pracodawcy nie wyszedł, by porozmawiać z protestującymi pracownikami. Jak poinformowali związkowcy prezesi opuścili zakład przed rozpoczęciem pikiety.
 
Spór zbiorowy na tle płacowym trwa w zakładzie od września ubiegłego roku. Związkowcy domagają się podniesienia stawek godzinowych o 2,50 zł brutto dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach robotniczych i w systemie akordowym oraz podwyżek w wysokości 400 zł brutto dla osób pracujących na stanowiskach nierobotniczych.
 
6 lutego o 6.00 w zakładzie rozpoczął się bezterminowy strajk. Od swoich stanowisk odeszli pracownicy z wydziałów odlewni, mechanicznego i żarzalni. Pracownicy drugiej i nocnej zmiany także nie podjęli pracy. Podczas akcji strajkowej swoje obowiązki wykonują jedynie osoby odpowiedzialne za pracę urządzeń i utrzymanie procesów technologicznych.
 
Odlewnia Żeliwa w Zawierciu produkuje złączki żeliwne do centralnego ogrzewania.  Zatrudnia ponad 550 osób.

www.solidarnosckatowice.pl
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Najpierw Grób Nieznanego Żołnierza
Każdy nowy ambasador w Polsce powinien złożyć hołd wszystkim poległym i pomordowanym w walce o niepodległość Polakom składając wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Kto wygra mecz kibole-policja?
Czy nasza policja poradzi sobie kiedyś z troglodytami wypaczającymi sens sportowych rozgrywek, czy też przekracza to jej możliwości?
avatar
Przemysław
Jarasz

Wielka akcja CBŚP oraz Prokuratury Krajowej na Śląsku i w Małopolsce. Uderzono w zabójcze gangi kiboli
W zakrojonej na szeroką skalę zmasowanej akcji policji i Centralnego Biura Śledczego zatrzymano dziś 39 osób podejrzanych o udział w zorganizowanych grupach przestępczych na Śląsku i w Małopolsce. Działania zlecił Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Wśród zatrzymanych jest założyciel i kierujący tą grupą – Łukasz L. pseudonim Lucky, a także osoby powiązane ze śmiertelnym pobiciem 26-letniego mężczyzny, jednego z liderów Toroidy - grupy najzagorzalszych kibiców Górnika Zabrze. Jesienią zeszłego roku został on zaatakowany w Rudzie Śląskiej - Orzegowie przez dziesięciu bandytów. Próbował on uciec, ale zamaskowani napastnicy dopadli go i skatowali kijami bejsbolowymi. Kibic zmarł w szpitalu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.