loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Wyścig kolarski „Solidarności” na antenie TVP
Opublikowano dnia 17.02.2017 09:32
NSZZ „Solidarność” i Telewizja Polska podpisały list intencyjny ws. organizacji Wyścigu Kolarskiego „Solidarności” i Olimpijczyków. Zgodnie z nim 28. edycja wyścigu będzie miała dużo większą oprawę telewizyjną niż dotychczas.

Fot. Marcin Żegliński

List podpisali w mieniu Telewizji Polskiej Jacek Kurski i w imieniu NSZZ „Solidarność” Waldemar Krenc, szef Regionu Łódzkiego, a jednocześnie organizator wyścigu.

Prezes Kurski podkreślił, że nie byłoby wolności bez "Solidarności". - Każda instytucja wolnej Polski jest dzisiaj dłużnikiem NSZZ "Solidarność" i w taki sposób rozumiemy misję TVP – tam, gdzie można dać temu wyraz, tam gdzie można dać temu świadectwo, chcemy to robić – mówił prezes TVP.

Według niego telewizja przez lata wspierała wyścigi komercyjne (również bardzo potrzebne), a zaniedbywała te wyścigi, które – jak to określił – miały charakter tożsamościowy.

TVP deklaruje, że ten czterodniowy, pięcioetapowy wyścig, w ramach którego kolarze przejadą około 800 kilometrów, będzie bardzo dobrze, pięknie pokazywany w telewizji publicznej.

Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda dziękując prezesowi TVP podkreślił, że przez minione 28 lat wyścig był "spychany na margines". Jego zdaniem tylko dzięki wysiłkowi przewodniczącego komitetu organizacyjnego Waldemara Krenca, ale także naszych olimpijczyków, w tym Mieczysława Nowickiego, ten wyścig przetrwał.

Waldemar Krenc z kolei przypomniał, że wyścig powstał w 1990 r. Mogą w nim brać udział wszystkie amatorskie, jak i zawodowe drużyny oraz dzieci.

Tegoroczny 28. wyścig rozpocznie się 28 czerwca w Łodzi i przejedzie trasą: Zduńska Wola, Tomaszów Mazowiecki, Kielce, Radom, Stalowa Wola, Mielec, Krosno, Świdnik. Meta 1 lipca w Lublinie.

ml

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Nadobywatel polityk
Każda partia polityczna dążąc do władzy obiecywała ukrócenie nadmiernych przywilejów polityków . Żadna tego nie zrobiła.  A im wyżej na szczeblu władzy, tym jawności mniej.

Biały człowiek odchodzi
Trzy czwarte wyznawców Chrystusa nie mieszka na Zachodzie. Statystyczny chrześcijanin jest kobietą z Brazylii lub Nigerii albo młodym człowiekiem z Chin.

Mają finansować zdychającą spółkę
200 pracowników Praktiker Polska z powodu braku pensji przez 2 miesiące zwolniło się z firmy. Teraz zarządca masy sanacyjnej żąda od nich odszkodowania na rzecz spółki.
 
Okręt laurowego wieńca
Historia HMS „Garland” , pierwszego okrętu Polskiej Marynarki Wojennej który w  czasie II wojny zawinął do radzieckiego portu, udowadniając, że Polska wciąż istnieje, bo ich pokłady są wolnym terytorium Rzeczpospolitej.

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 25 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Kamilem Zaradkiewiczem
Blogi
avatar
Rafał
Górski

Rafał Górski: Las sobie poradzi
"Warto sprostować dwie kwestie. Po pierwsze, Puszcza Białowieska została wpisana na listę światowego dziedzictwa ludzkości już w 1979 i ten wpis obejmował park narodowy. W 1992 r. wpis rozszerzono o białoruską część Puszczy, a w 2014 r. objęto także całą polską część. Wpisano ją nie jako las dziewiczy (czyli nietknięty ręką ludzką), jak sugeruje to min. Szyszko, ale na podstawie dwóch kryteriów: (1) jako wyjątkowy przykład procesów ekologicznych i biologicznych istotnych w ewolucji i rozwoju ekosystemów oraz zespołów zwierzęcych i roślinnych oraz (2) z uwagi na obecność siedlisk naturalnych najbardziej reprezentatywnych i najważniejszych dla ochrony in situ różnorodności biologicznej, włączając te, w których występują zagrożone gatunki o wyjątkowej uniwersalnej wartości z punktu widzenia nauki lub ochrony przyrody. Po drugie, nie ma konfliktu między wymogami UNESCO a dyrektywą siedliskową UE w kwestii Puszczy – zarówno UNESCO (o czym można przeczytać w opublikowanym na stronie MŚ raporcie), jak i Komisja Europejska uważają, że obecna wycinka Puszczy zagraża jej walorom przyrodniczym.”
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: Cisowianka zaczyna zbierać swe żniwo...
...niebezpieczeństwa współczesnego świata mogą nadejść nagle i z najmniej spodziewanej strony...
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Dmowskiego realizm nierealistyczny
W przyszłym roku będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W 1918 roku, po 123 latach niewoli, Polacy odzyskali wolność. Zaledwie cztery lata wcześniej, w 1914 roku w Europie każdemu „myślącemu rozsądnie” nie przychodziło do głowy, że niepodległa Polska wróci na polityczną mapę Europy. Myślały o tym ówczesne polskie „oszołomy” z konspirującym Józefem Piłsudskim, ale każdy tzw. normalny człowiek wiedział, że to są rojenia sprzeczne z realizmem. Za myślącego realnie, stąpającego mocno po ziemi uchodził wówczas poseł do rosyjskiej Dumy i przywódca Narodowej Demokracji Roman Dmowski. W 1907 roku Dmowski ogłosił książkę „Niemcy, Rosja i kwestia polska”. Przekonywał w niej, że w zbliżającej się wojnie (siedem lat później wybuchła I wojna światowa) należy podjąć współpracę z Rosją bowiem „rozwiązanie kwestii polskiej leży w rękach Rosji”. Twierdził, że Polacy powinni zrezygnować z ziem zabużańskich starając się o zgodę Rosji na utworzenie polskiej autonomii ograniczonej do terenu byłego Królestwa Kongresowego.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.