loading
Proszę czekać...
Legia Warszawa przegrała z Borussią Dortmund 0:6. Bolesna lekcja rodzimego futbolu
Opublikowano dnia 15.09.2016 10:50
Niespodzianki nie było, Borussia Dortmund rozgromiła Legię Warszawa na Łazienkowskiej. Wicemistrzowie Niemiec w 17 minut załatwili sprawę, totalnie zdominowali legionistów. Legia przegrała z Borussią aż 0:6.

BVB - twitter.com
Legia przystąpiła do spotkania z Borussią w nietypowym składzie. Dwóch podstawowych obrońców Dąbrowski i Czerwiński grało ze sobą dopiero po raz drugi. W pierwszej jedenastce pojawił się także nowy nabytek Gruzin Kazaiszwili oraz Aleksandar Prijović w ataku zamiast Nikolicia.
 
Gra Warszawskiego zespołu wyglądała niestety dokładnie tak jak można by się tego spodziewać po drużynie, która w takim składzie wychodzi na murawę po raz pierwszy. Borussia od początku kontrolowała przebieg spotkania. Goście swobodnie rozgrywali piłkę w środku pola, nie mieli także problemu żeby przedzierać się w atakach pod bramkę Malarza. Gra przypominała raczej sparing niż poważne spotkanie o punkty.
Pierwszego gola podopieczni Tuchela zdobyli już w siódmej minucie. Obrońcy Legii nie upilnowali w polu karnym Mario Goetze i niewysoki skrzydłowy nie miał problemu z wykończeniem głową podania Dembele. Prawdziwy festiwal nieporadności defensorzy mistrza Polski zaprezentowali przy drugim trafieniu. Przy dośrodkowaniu z rzutu wolnego spod krycia uwolniło się bez problemu kilku zawodników Borussii, jednym z nich był Sokratis Papastathopoulos, który bez problemu umieścił piłkę w siatce. Przy trzecim golu Arkadiusz Malarz robił co mógł broniąc najpierw strzał z wolnego Guerreiro, a potem dwie dobitki, ale w końcu piłka trafiła pod nogi Marca Bartry, a ten skierował ją do pustej bramki. Do przerwy utrzymał się wynik 3:0.

Dortmundczycy kontynuowali strzelanie na Łazienkowskiej w drugiej połowie. W 51 minucie precyzyjnym strzałem przy słupku prowadzenie podwyższył Guerreiro. 25 minut wprowadzony chwilę wcześniej Gonzalo Castro w swoim pierwszym kontakcie z piłką zdobył gola na 5:0 po podaniu Pulisicia. Do samej końcówki na swoją bramkę musiał czekać Pierre-Emeric Aubameyang, ale w końcu dostał prostopadłą piłkę od Castro i sprytną podcinką pokonał Malarza ustalając wynik spotkania na 6:0. Kolejnym rywalem Legii będzie Sporting Lizbona, który przegrał z Realem Madryt na wyjeździe 1:2 na wyjeździe.

telewizjarepublika.pl, wp.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Milcz, płać, wynoś się!
„System prawny w Polsce sprowadza ojców do roli bankomatów. Po rozwodzie odbiera im się prawo do decydowania o dziecku, kontaktów z nim i wpływu na jego życie.” - O dyskryminacji ojców – Maciek Chudkiewicz
 
Quo vadis, polska emeryturo
10 000 zł za pozostanie 2 lata dłużej na rynku pracy, mimo wejścia w wiek emerytalny – taki prezent szykuje nam Ministerstwo Rozwoju. O pytaniach i wątpliwościach związanych z tym pomysłem – Anna Grabowska.
 
Sześćdziesięciolecie wspólnoty
Legenda głosi, że Traktaty rzymskie zostały podpisane in blanco – przedstawiciele sześciu krajów złożyli podpisy na pustych kartkach. O prawnych
podwalinach UE – Leszek Masierak.


e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 13 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Tysol.pl o. Jacek Norkowski Czy pobieramy narządy od żywych ludzi?
Blogi
avatar
Rafał
Górski

Rada pracowników… i nie kombinuj!
Zachęceni sukcesami akcji „13 zł… i nie kombinuj!” realizowanej przez NSZZ „Solidarność”, Państwową Inspekcję Pracy i Tygodnik Solidarność wystosowaliśmy apel do szefa PIP, Romana Giedrojcia. Zwróciliśmy się w nim z prośbą o przeprowadzenia przez PIP celowej kontroli przestrzegania przez pracodawców ustawy o informowaniu i konsultowaniu pracowników.
avatar
poseł Janusz
Szewczak

Janusz Szewczak: Ostrzegali, że "reżimowi" PiS nic się nie uda, że agencje ratingowe nas zmasakrują
Nie jest to żadna sensacja, że jakiś polityk, nawet z rządzącego ugrupowania coś tam powiedział bez głębszego zastanowienia. Z tego powodu Polacy nie będą ani biedniejsi ani bogatsi.
avatar
Alexander
Degrejt

Alexander Degrejt: Podróż w czasie i przestrzeni
Zanim na Śląsku zatruły powietrze hutnicze kominy, zanim zalano ziemię betonem, postawiono pierwsze familoki i klocki z wielkiej płyty, zanim wreszcie kopalnie ryjąc pod  miastami zaczęły powodować szkody górnicze ludzie żyli sobie tutaj sielsko, anielsko i ekologicznie. Ptaszki za oknami ćwierkały, drzewa szumiały a człowiek rano wychodził przed chałupę z miejsca oddychając powietrzem świeżym jak sok jednodniowy. Nie wierzycie? To spakujcie plecak i wpadajcie do chorzowskiego skansenu czyli Górnośląskiego Parku Etnograficznego.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.