loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Rokowania zbiorowe kluczowe dla zmniejszania nierówności
Opublikowano dnia 28.02.2017 09:50
Rosnące nierówności dochodowe zaczynają stanowić coraz poważniejszy problem dla zrównoważonego rozwoju na naszym kontynencie. W ocenie takich organizacji jak MOP, Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy OECD ich głównym źródłem jest obecna sytuacja świata pracy.  Na konferencji zorganizowanej 23-24 lutego w Brukseli przez MOP i Komisję Europejską związkowcy, pracodawcy oraz przedstawiciele rządów debatowali nad aktualnymi wyzwaniami dla świata pracy.

www.solidarnosc.org.pl
Punktem wyjścia do debaty konferencyjnej był raport przygotowany przez grupę międzynarodowych ekspertów  (raport w jęz. angielskim dostępny TUTAJ). Inicjator raportu – Daniel Vaughan–Whitehead z MOP przedstawił wynikające z niego wnioski. Po pierwsze –zauważalna w wielu państwach UE erozja krajowych systemów rokowań zbiorowych przekłada się na niepokojący wzrost liczby nisko opłacanych pracowników, do czego przyczyniają się także reformy rynku pracy przeprowadzane bez udziału partnerów społecznych. Po drugie – właściwe korzystanie z instrumentu płacy minimalnej pomaga w ograniczaniu nierówności, ale tylko w połączeniu z rokowaniami zbiorowymi,  prowadzonymi na kilku uzupełniających się poziomach ( w tym –sektorowym).
 
W dyskusjach prowadzonych w ramach paneli konferencyjnych wskazywano m.in. na kluczową rolę instytucji państwa oraz działań politycznych mających wzmacniać  – a nie osłabiać dialog społeczny i rokowania zbiorowe. Ma to szczególne znaczenie wobec zbliżającej się transformacji świata pracy. Mówił o tym Sławomir Adamczyk z NSZZ Solidarność, reprezentujący na konferencji polskie związki zawodowe. Zwrócił uwagę na fakt, że stosunki przemysłowe weszły obecnie w fazę przejściową wymuszoną m.in. przez gwałtowną zmianę technologiczną. Oznacza to konieczność szukania sposobów zapewnienia bezpieczeństwa socjalnego dla osób wykonujących pracę poza klasycznymi schematami zatrudnienia.
 
Marianne Thyssen, komisarz UE ds. zatrudnienia uznała za szczególnie niepokojące takie  zjawiska jak rosnąca polaryzacja płac (dochód  górnych 20% skali zarobkowej  jest 5 razy większy od dochodu grupy 20% która znajduje się na dole drabiny dochodowej), czy fakt, że 20% osób samozatrudnionych  w UE uzyskuje dochody bliskie granicy ubóstwa. W jej ocenie stanowi to zagrożenie dla spójności społecznej w państwach UE. Jednym ze sposobów zahamowania tego zjawiska ma być pilne przyjęcie unijnego filaru praw socjalnych.
 
-Z polskiego punktu widzenia istotne jest to, co wynika wprost z raportu i dyskusji konferencyjnych, a więc, że bez efektywnych rokowań zbiorowych nierówności dochodowe i rozchwianie rynku pracy będą się pogłębiać – mówi Sławomir Adamczyk. –Skupienie się wyłącznie na legislacyjnym podnoszeniu płacy minimalnej, czy transferach socjalnych tego problemu nam nie rozwiąże –dodaje.
 
Dział Branżowo-Konsultacyjny KK
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Piotr Zarzycki: 17 września Sowieci użyli przeciwko Polsce więcej czołgów niż Niemcy
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Rodzinny sadysta i gwałciciel z wyrokiem 25 lat więzienia. Wcześniej prokuratura 3 razy umarzała sprawę
Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wczoraj w mocy karę 25 lat pozbawienia wolności dla Mariusza Sz. – antybohatera głośnej sprawy z Pucka, który zgotował istny koszmar swym najbliższym. Skazany przez cztery lata znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną oraz dwiema małoletnimi córkami. Pozbawił małżonkę wolności przetrzymując ją w piwnicy i wielokrotnie gwałcąc. Molestował również seksualnie 4-letnią córeczkę. Sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w latach 2011-2013 Prokuratura Rejonowa w Pucku trzykrotnie decydowała o umorzeniu tego śledztwa i odrzucała zażalenia pokrzywdzonej. Po interwencji Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry okazało się, że decyzje te zapadały przedwcześnie i były nieuzasadnione.
avatar
Przemysław
Jarasz

Festiwal absurdów. Wojewoda wzywa do wygaszenia mandatu radnemu, a członkowie PiS się wstrzymują
Rada Miasta w Zabrzu w ogóle nie zajęła się uchwałą w sprawie wygaszenia mandatu rademu rządzącego miastem ugrupowania „Skutecznych dla Zabrza” Damianowi Trześniewskiemu – byłemu piłkarzowi Górnika. A do takiego kroku został wezwany formalnie zabrzański samorząd przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka. Z pomocą koledze przyszli partnerzy klubowi radnego, którzy już na samym wstępie sesji – nie uznając ewidentnych faktów potwierdzonych po interwencji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przez nadzór prawny wojewody – zdjęli projekt uchwały z porządku obrad bez rozpatrywania go i głosowania nad nim. Dziwne było to, iż w decydowaniu o losach dokumentu w swej własnej sprawie głosował sam zainteresowany. W osłupienie jednak wprowadzić mogła reakcja wszystkich czterech radnych PiS – wbrew stanowisku ministerstwa własnego rządu i jego wojewody – wstrzymali się od głosu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Zakopane kupiło "Palace"
„Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć.”
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.