loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zarzycka w czasie wręczenia tytułu Człowieka Roku TS:  Wiem, że przed Panem wiele pracy
Opublikowano dnia 01.03.2017 09:27
W Gdańsku wręczono nagrodę Człowieka Roku Tygodnika Solidarność. Laudację wygłosiła redaktor naczelna TS Ewa Zarzycka.  – Gdy ogłaszaliśmy, że tytuł człowieka roku 2016 przyznajemy panu profesorowi Krzysztofowi Szwagrzykowi, być może byli tacy, co się naszemu wyborowi dziwili. I pytali samych siebie – co ma wspólnego TS, którego właścicielem jest związek zawodowy z historykiem? Przecież to dwa odrębne światy? Otóż nie. U początków związku zawodowego Solidarność leży przecież walka w obronie wartości  - godności każdego człowieka, wolności i prawdy – powiedziała. 

fot. Marcin Żegliński - TS
Zarzycka w wystąpieniu powróciła do początku lat 90. Wówczas we Wrocławiu na cmentarzu Osobowickim odbył się symboliczny pogrzeb ofiar systemu komunistycznego. Na kwaterach gdzie chowano pomordowanych i zamęczonych we wrocławskich więzieniach postawiono bezimienne krzyże. - Wówczas nasz laureat czuł niedosyt, bo chciał, aby każdy pomordowany miał swój imienny grób, chciał jak pisał Herbert: „wiedzieć, policzyć dokładnie, zawołać po imieniu, opatrzeć na drogę” – powiedziała. 

Zarzycka podkreśliła, że po dwudziestu paru latach, te krzyże nie są już bezimienne.

- Zdaję sobie sprawę, że przed Panem i Pana zespołem jeszcze wiele lat pracy, że nie wszystkich pomordowanych, zamęczonych, bezimiennie zakopanych da się odszukać, że może Pan czuć się zmęczony, a niekiedy zniechęcony. Ale proszę pamiętać – czekamy na nich. Polska czeka. Niech nam pan ich przywróci jak najwięcej.” – zakończyła. 

AB
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl odwiedza miasteczko namiotowe pod SN im. Miernika
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: O wyjątkowo magicznych Świętach.
Coroczne narzekania na komercjalizację i laicyzację Świąt Bożego Narodzenia są tak samo zaskakujące jak karp na wigilijnym stole. Wydaje się, że wszyscyśmy się już z tym faktem pogodzili i nikt nie chce już słuchać ponownie narzekań na "świąteczne" promocje pokazujące się już na rynku nim spadną liście z drzew. No, skoro nikt nie chce słuchać, to wrodzona złośliwość każe mi jednak o tym trochę popisać. Tym bardziej, że widać pewien nowy "świąteczny" trend. Trend magiczny.
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.