loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Polskie Koleje powierzone Bożemu Miłosierdziu
Opublikowano dnia 15.09.2016 20:40
- To czternasta nasza wizyta nasza w tym sanktuarium i tak, jak po Drodze Krzyżowej następuje Zmartwychwstanie, tak polska kolej po latach jej niszczenia stoi dziś przed nadzieją na odbudowę i normalne funkcjonowanie – mówił były kolejarski poseł dziękując biskupowi Grzegorzowi Rysiowi za odprawianą w intencji kolejarzy i polskich kolei mszę św. w ramach XIV Ogólnopolskiej Pielgrzymki Kolejarzy do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

NSZZ Solidarność
Bp Grzegorz Ryś swoje wystąpienie do kolejarzy rozpoczął od podziękowań za ich ogromny wysiłek w okresie Światowych Dni Młodzieży i przewiezienie setek tysięcy pielgrzymów przybyłych do Krakowa z całego świata. Natomiast nawiązując do czytanej tego dnia Ewangelii wskazał, jak ważne jest w służbie kolejarzy budowanie trwałych podstaw funkcjonowania ich firm.
– Ale to podejście do codziennej pracy wynikać musi z uważnego słuchania Słowa Bożego, które wskazuje, że nasze działanie powinno być powodowane dobrem wspólnym. Dobrem waszych klientów i pasażerów zarówno dziś, jak i za kilka lat, a nie księgowym wynikiem na koniec bieżącego roku – mówił biskup. – Chodzi o to, by ten ewangeliczny wasz dom mógł stać i się ostał po kilku latach i po wielu trudnościach, jakie mogą się zdarzyć w każdej chwili, jak te ewangeliczne burze i deszcze dziś przywoływane.

W modlitwie powszechnej modlono się nie tylko o pomyślność samych kolejarzy, ale także o rządzących - by tak dbali o przyszłość Polskich Kolei, żeby służyły one Polakom i Polsce przez następne stulecia, by modernizując infrastrukturę kolejową i odnawiając dworce nie zapominano o takich miejscach, jak kaplica dla podróżnych na Dworcu Głównym we Wrocławiu, o szkołach zawodowych kształcących nowe kadry.
Z inicjatywy kapelanów środowisk kolejarskich w całej Polsce przyjęto też akt zawierzenia Polskich Kolei Miłosierdziu Bożemu. Oprócz wysłuchania mszy św. uczestnicy pielgrzymki uczestniczyli także w Drodze Krzyżowej i Koronce do Miłosierdzia Bożego. Pielgrzymi podkreślali, że po wielu latach nieobecności w tegorocznym nabożeństwie uczestniczyli zarówno prezesi kolejarskich spółek, jak i szef resortu infrastruktury, choć przyznawali, że Andrzej Adamczyk bywał na ich pielgrzymkach także w latach, gdy jego ugrupowanie było w opozycji.

Adam Zyzman
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wideoczat z por.Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

O wyjątkowo magicznych Świętach.
Coroczne narzekania na komercjalizację i laicyzację Świąt Bożego Narodzenia są tak samo zaskakujące jak karp na wigilijnym stole. Wydaje się, że wszyscyśmy się już z tym faktem pogodzili i nikt nie chce już słuchać ponownie narzekań na "świąteczne" promocje pokazujące się już na rynku nim spadną liście z drzew. No, skoro nikt nie chce słuchać, to wrodzona złośliwość każe mi jednak o tym trochę popisać. Tym bardziej, że widać pewien nowy "świąteczny" trend. Trend magiczny.
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.