loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Aleksandra Jakubiak: Najbardziej wpływowa kobieta świata
Opublikowano dnia 05.03.2017 18:49
Z racji tego, że za pasem Dzień Kobiet i zewsząd dochodzą już nawoływania do manif, czarnych marszy, kobiecych strajków etc., zaczęłam zastanawiać się nad prawami kobiet, nad pragnieniem władzy, nad równouprawnieniem. I nagle przypomniało mi się, że ponad rok temu National Geographic opublikowało raport na temat najbardziej wpływowej kobiety świata. Wpływowość kojarzy się z władzą, potęgą, siłą i mocą... pewnie też z bogactwem. Taka kobieta mogłaby być bardzo eksponowanym politykiem, szefową korporacji, niezależną i inteligentną. Prawdopodobnie byłaby idolką strajkujących, uosobieniem sukcesu i spełnieniem "american dream", nadzieją, że i im uda się "coś" osiągnąć.

grafika modyfikowana
Z racji tego, że za pasem Dzień Kobiet i zewsząd dochodzą już nawoływania do manif, czarnych marszy, kobiecych strajków etc., zaczęłam zastanawiać się nad prawami kobiet, nad pragneniem władzy, nad równouprawnieniem. I nagle przypomniało mi się, że ponad rok temu National Geographic opublikowało raport na temat najbardziej wpływowej kobiety świata. Wpływowość kojarzy się z władzą, potęgą, siłą i mocą... pewnie też z bogactwem. Taka kobieta mogłaby być bardzo eksponowanym politykiem, szefową korporacji, niezależną i bardzo inteligentną. Prawdopodobnie byłaby idolką strajkujących, uosobieniem sukcesu i spełnieniem "american dream", nadzieją, że im też uda się "coś" osiągnąć.

Prawdą jest, że ta najbardziej wpływowa kobieta świata zaiste wiele może, ale z jakichś powodów nie jest ona autorytetem dla uczestniczek demonstracji. Tą kobietą, według statystyków, jest Maria, matka Jezusa. Żyjąca dwa tysiące lat temu w odległej prowincji Imperium Rzymskiego, nikomu nieznana żona robotnika, wierząca, stosująca się do przepisów żydowskiego prawa, według którego kobieta nie miała dzisiejszych swobód. Przetrwała dzięki jednej, dość cienkiej, książeczce, w której wypowiedziała zaledwie kilka kwestii. A jednak "błogosławią Ją odtąd wszystkie pokolenia". Brzmi jak absurd, bo żadna z niej ikona sukcesu, choć ikon z Nią jest wiele, żadna femme fatale, żadna monumentalna wojowniczka o prawa, czy celebrytka. Właściwie, to można powiedzieć, że jest wręcz antytezą wszystkich wymienionych postaw. Bez względu na to, czy uznajemy wiarę w Chrystusa lub w ogóle w Boga czy też nie, czy przypiszemy Jej wielkość z powodów nadprzyrodzonych czy spojrzymy w punktu czysto naukowego, to nie sposób odmówić Jej wpływu na wiele miliardów ludzkich istnień.

Co zatem powoduje, co powodowało, że ta pokorna kobieta przez kolejne epoki i na kolejnych kontynentach, w rozpiętości czasowej i przestrzennej uważana jest za królową, a wiele pokoleń ludzi gotowych było i jest skoczyć za nią w ogień? Dlaczego tak wiele kobiet, niepomnych na walkę o rozmaite prawa, woli spędzać czas na  próbach rozumienia i naśladowania Jej wolności niż chodzić na manify? Cóż, na pewno nie znam pełnych odpowiedzi na wszystkie z tych pytań. Moje własne na razie mi wystarczą. Nie mam nic przeciw prawom kobiet, sama przecież codziennie z nich korzystam, chodzi mi nie tyle o prawa, co o właściwą ich hierarchię, bo prawa nie są źródłem wolności, a jedynie ich przejawem. Tajemnica wolności i szczęścia tkwi w wychodzeniu poza siebie, w dawaniu się na zewnątrz. Wtedy to, w niezrozumiały człowiekowi sposób, coraz bardziej wypełnione jest nasze wnętrze. Miłosne dawanie siebie, dla mnie codziennie niezwykle trudne, odkrywa przed nami misterium niepojętej mocy. Im bardziej ofiarowujemy się, tym więcej szczęścia wewnątrz, im mniej zostawiamy dla siebie, tym więcej otrzymujemy. Coś, czego nie potrafią zrozumieć mędrcy tego świata, rozumiała ta ludzka córka i to zaprowadziło Ją na tron. Zaprowadziła Ją tam miłość... O Dawcy tej miłości tym razem nie będę mówić, niech dziś pozostanie ciszą.

Z okazji Dnia Kobiet życzę wszystkim nam zrozumienia rzeczy fundamentalnych dla szczęścia, ciągłej przemiany ku większej wrazliwości i mądrości, sublimacji naszej kobiecości i bliskości Tej, która może nas tego nauczyć, Maryi, matki Jezusa- najpełniejszej kobiety w historii ludzkości.
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer

Wroga grabież: Polska albo odzyska, co jej się należy od Niemiec, albo już zawsze będzie biedniejsza od Berlina.
W dziale historia o twarzach warszawskiej Syreny: „Maj, rok 1937. Na I Ogólnopolskim Salonie Rzeźby w Warszawie Ludwika Kraskowska-Nitschowa przedstawia projekt pomnika „Syrena – godło Warszawy”
W dziale związek o założeniu organizacji zakładowej w Mokate:
Od niedawna w spółce tej działa Solidarność. Mokate i Solidarność – co wyniknie z takiego związku? 
a także o górniczym krwiodawstwie:

„Krew, składniki krwi i produkty krwiopochodne należą do najczęściej stosowanych środków leczniczych. Choć od wielu lat trwają zaawansowane badania nad pozyskaniem sztucznej krwi, jej produkcja jest jeszcze w powijakach. Dlatego tak ważne jest honorowe dawstwo” - pisze Dariusz Piechowicz

Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 32/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Tysol.pl wywiad Cezarego Krysztopy z protestującym przeciwko KOD Zygmuntem Poziomką
Blogi
avatar
Michał
Orzechowski

Grupa producencka CosmoPolish Squadron - informacja o rozpoczęciu prac nad filmem 'Skrzydła Wolności'
Powstała grupa producencka CosmoPolish Squadron, która rozpoczyna przygotowania do międzynarodowej koprodukcji filmowej “Skrzydła wolności”, opartej na historii 'Eskadry Kościuszko' - grupy amerykańskich lotników, ochotników walczących po stronie polskiej podczas wojny w 1920 roku.
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski: Sierpień zwycięski
Ten miesiąc ma w Polsce barwę błękitu i bieli. Maryjne barwy, barwy zwycięskie. To nimi rysowane słowa świętego papieża Polaka „Totus Tuus” unoszą się na niebie niczym nieśmiertelne orły, przemierzając przestrzenie serc ludzkich od Bałtyku po Tatry. Sierpień to miesiąc panowania Matki Najświętszej w naszej ojczyźnie. Sprawy codzienne zmieniają swój bieg, oczy częściej spoglądają w niebo, Polska staje się Dorzeczem Jasnej Góry. Młodzi i starzy, chorzy i zdrowi, samotni i całe rodziny ruszają do swego Źródła. Cała Polska idzie na spotkanie z Królową do klasztoru św. Pawła Pustelnika.
avatar
Barbara
Piela

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowe plastusie Barbary Pieli: Michał Szczerba i Michał Rachoń
„Minęła dwudziesta z posłem Szczerbą”, plastelina, skala 1:6
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.