loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[audio] Felieton Krysztopy w PR24: "A teraz ekonom skórę wygarbuje czyli jak i po co być SUWERENEM"
Opublikowano dnia 14.03.2017 12:39
Zauważyłem ostatnio, że grupa społeczna zwana w dużym uproszczeniu „lemingami” używa określenia „suweren” w rozumieniu narodu poczuwającego się do nadrzędności wobec reprezentujących go polityków, szyderczo, kpiąco i z przekąsem. Zapewne sądząc po sobie założyła, że jest to rodzaj „godnościowej” manipulacji jakiej dokonało Prawo i Sprawiedliwość żeby zniszczyć ich wyobrażenie o IIIRP, podczas gdy istocie tego określenia zaczęto szerzej używać w środowisku internautów nastawionych krytycznie do słusznie minionej władzy, PiS tylko z czasem je podchwycił. Niechęć do słowa suweren, używanego w powyższym znaczeniu wynika również z czegoś co Rafał Ziemkiewicz nazwał fornalską mentalnością, która sprowadza się do tego, że ci którzy zdają się nią obarczeni sami będąc pozbawionymi ambicji i wymagań wobec siebie, nienawidzą innych, o których słusznie sądzą, że ponad nich ze swoją ambicją wyrastają - mówi Cezary Krysztopa w felietonie dla Polskiego Radia 24

Polskie Radio 24

- Niestety w wyniku nieudanej brukselskiej szarży Prawa i Sprawiedliwości fornalska mentalność święci triumfy – A nie mówiliśmy – syczy – Trzeba było giąć kark, grzecznie pracować na polu szparagów niemieckiego bauera. A tak teraz przyjdzie ekonom, skórę wygarbuje, dalejże gnijcie karki, może nie zauważy, może nam jeszcze wybaczy. A jak nie to panicze po plecach nie poklepią i śmiać się będą kiedy nas lagą lać będą - Z cała pewnością realizacja interesu suwerena musi mierzyć zamiary na siły, ale rezygnacja z podmiotowości jest tutaj najgorszym rozwiązaniem.


- mówi Cezary Krysztopa

FELIETON W CAŁOSCI MOŻA ODSŁUCHAĆ NA STRONIE POLSKIEGO RADIA
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wideoczat z por.Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: O wyjątkowo magicznych Świętach.
Coroczne narzekania na komercjalizację i laicyzację Świąt Bożego Narodzenia są tak samo zaskakujące jak karp na wigilijnym stole. Wydaje się, że wszyscyśmy się już z tym faktem pogodzili i nikt nie chce już słuchać ponownie narzekań na "świąteczne" promocje pokazujące się już na rynku nim spadną liście z drzew. No, skoro nikt nie chce słuchać, to wrodzona złośliwość każe mi jednak o tym trochę popisać. Tym bardziej, że widać pewien nowy "świąteczny" trend. Trend magiczny.
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.