loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Leszek Miller: Gdyby Polska była dziś w strefie euro, bylibyśmy w centrum UE
Opublikowano dnia 20.03.2017 08:40
– Nie da się zatrzymać podziału UE na dwie, czy trzy prędkości, tak jak nie da się zatrzymać powodzi miotłą. To jest proces nieuchronny – mówił Leszek Miller w programie „Bez Retuszu” na antenie TVP Info. Były premier zwrócił uwagę na spotkanie europejskich przywódców, do którego doszło w Wersalu. To tam miała zostać zatwierdzona koncepcja prędkości UE.

zrzut ekranu - Youtube.com

W jego opinii Polska musi zaakceptować to, że podział Unii Europejskiej, na kraje bardziej i mniej zintegrowane, niedługo stanie się faktem.

– Polska albo tę konstatację przyjmie do wiadomości, albo będziemy szli w kierunku tej części UE, która będzie miała najniższą prędkość, czyli będziemy się skazywać na margines

– dodał były premier.

Polityk przypomniał, że kilka tygodni temu, w cieniu reelekcji Donalda Tuska, doszło do spotkania najważniejszych polityków europejskich, którzy wspólnie zdecydowali o wprowadzeniu koncepcji prędkości integracji Unii Europejskiej. W rozmowach przeprowadzonych w Wersalu brali udział przedstawiciele Niemiec, Francji, Włoch oraz Hiszpanii.

– Uważam to spotkanie za bardzo istotne, bo tam potwierdzono, że będzie budowana Europa dwóch, a może nawet trzech prędkości.

– mówił Miller.

W opinii byłego szefa SLD podział Europy na dwie lub trzy prędkości wkrótce stanie się faktem, a Polska powinna się z tym pogodzić.

– Trzeba odrzucić rozmaite złudzenia, że da się dalej prowadzić integrację europejską w gronie tak silnie zróżnicowanych 28, a za chwilę 27 państw. Może lepiej, jeżeli będzie kilka poziomów integracji i Unia Europejska stanie się bardziej elastyczna

– mówił w TVP Info. Zwrócił uwagę na to, że jedną z przyczyn, które skierują nas do grupy państw drugiej prędkości jest brak waluty euro w Polsce. Miller przypomniał, że wśród 10 państw, które w 2004 roku przystąpiły do UE, tylko trzy z nich nie przyjęły euro jako swojej waluty. Wśród nich jest właśnie Polska.

– Gdyby Polska była dziś w strefie euro, to mielibyśmy znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa integracyjnego, bo bylibyśmy w centrum. To, co polskie władze mogą zrobić, jeśli nie chcą być na marginesie procesów integracyjnych, to rozpoczęcie poważnego procesu wchodzenia do strefy euro

– powiedział były premier.

/ Źródło: TVP Info

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Nadobywatel polityk
Każda partia polityczna dążąc do władzy obiecywała ukrócenie nadmiernych przywilejów polityków . Żadna tego nie zrobiła.  A im wyżej na szczeblu władzy, tym jawności mniej.

Biały człowiek odchodzi
Trzy czwarte wyznawców Chrystusa nie mieszka na Zachodzie. Statystyczny chrześcijanin jest kobietą z Brazylii lub Nigerii albo młodym człowiekiem z Chin.

Mają finansować zdychającą spółkę
200 pracowników Praktiker Polska z powodu braku pensji przez 2 miesiące zwolniło się z firmy. Teraz zarządca masy sanacyjnej żąda od nich odszkodowania na rzecz spółki.
 
Okręt laurowego wieńca
Historia HMS „Garland” , pierwszego okrętu Polskiej Marynarki Wojennej który w  czasie II wojny zawinął do radzieckiego portu, udowadniając, że Polska wciąż istnieje, bo ich pokłady są wolnym terytorium Rzeczpospolitej.

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 25 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

Marcin Kacprzak: Pisowski Coelho w spódnicy
Niech sobie każdy myśli jak chce, ale ja od dłuższego czasu odczuwam przeogromne zmęczenie polityką, zwłaszcza propagandą płynącą już w tej chwili dosłowni zewsząd. Nie obrażam się na jej istnienie, po prostu muszę od tego wszystkiego odetchnąć. Tym bardziej, że naprawdę ciężko już mnie czymkolwiek zaskoczyć.
avatar
Kacper
Gizbo

Kacper Gizbo: Holenderska cenzura?
Demokracja jest w Polsce z dnia na dzień coraz bardziej zagrożona – twierdzi Wojciech Trojanowski z Inicjatywy Stop Seksualizacji Naszych Dzieci
avatar
Przemysław
Jarasz

Pomyłka czy zmowa? Przestępstwo potraktowane jak wykroczenie przez prokuraturę, policję i sąd w Zabrzu
Na tak rażąco i „taśmowo” powielaną nieprawidłowość w sądownictwie i organach ścigania jednego miasta rzadko się trafia. Jak ujawnił na swych łamach „Głos Zabrza i Rudy Śląskiej”, właśnie w Zabrzu tutejszy Sąd Rejonowy – na wniosek policji i po wcześniejszej decyzji miejscowej prokuratury - potraktował przestępstwo jak… wykroczenie. W efekcie zamiast skazać ważną dyrektorkę gminnej jednostki w trybie karnym za złamanie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, sąd procedował w trybie wykroczeniowym (i to dwa razy, dwoje różnych sędziów), wymierzając urzędniczce jedynie karę nagany, stosując przy tym dodatkowo tryb nadzwyczajnego złagodzenia kary. Tymczasem ze wszystkich opracowań i publikacji prawnych, w tym na stronie internetowej Prokuratury Krajowej, jednoznacznie wynika, że złamanie ustawy o sporze zbiorowym jest przestępstwem, a nie wykroczeniem. Różnica te jest w znaczeniu i skutkach kolosalna.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.