loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Na prywatne działki weszła wielka polityka. Dziś każde wycięte drzewo to wina PiS i „Lex Szyszko”
Opublikowano dnia 20.03.2017 10:18
Możliwość wycięcia własnych drzew z własnej działki nieoczekiwanie wzbudziła ogromne emocje. Wycięto sporo drzew. Ale jeszcze więcej padło, bo okazało się, że wolność może niedługo się skończyć.

M. Żegliński - Tygodnik Solidarność
„Mordowanie drzew”, „Masowa wycinka”, „Szyszko mordercą” – to tylko kilka przykładowych tytułów czy haseł, które w ciągu ostatnich trzech miesięcy nakręcają emocje. Na prywatne działki weszła wielka polityka. Dziś każde wycięte drzewo to wina PiS i „Lex Szyszko”. Symbolem złego PiS stała się martwa wiewiórka.

Człowiek sadzi i wycina

Dopóki drzew nie można było ot tak sobie wycinać, słychać było głównie głosy oburzenia tych, którzy musieli się droczyć z urzędnikami o wycięcie własnego drzewa na własnej działce. Często zgody na wycinkę nie było. A drzewa nie tylko pięknie wyglądają, dają cień i pięknie pachną. Drzewa mogą także stanowić zagrożenie, gdy pod wpływem chorób lub ze starości zwyczajnie się przewrócą.
Według obowiązujących od 1 stycznia tego roku przepisów każda osoba fizyczna może swobodnie wyciąć drzewa lub krzewy, które rosną na jej nieruchomości. Jest to jednak możliwe wyłącznie w przypadku, gdy są one usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Oddanie wolności w ręce ludzi wcale nie jest przecież bez sensu. Do tej pory zgodę na wycięcie drzewa musiał dawać urzędnik. Było jak za komuny.
Jednak – ponieważ ustawa w zasadzie nie nakłada ograniczeń – pod topór poszły również drzewa stare. Pojawiło się wiele głosów, że wprowadzone przepisy wymykają się spod kontroli. Pytano o to m.in. Jana Szyszkę, ministra środowiska. – Własność prywatna jest własnością prywatną. Ludzie nie tylko wycinają drzewa, ale i je sadzą. To jest prawo konstytucyjne, prawo własności, kto posadził, ma prawo wyciąć i dokładnie wie, co z tym drzewem ma zrobić – wskazuje szef resortu środowiska.

Ustawa spod kolumny

Prace nad nowelizacją Ustawy o ochronie przyrody trwały w Ministerstwie Środowiska od lutego ubiegłego roku. Projekt przeszedł pełną ścieżkę legislacyjną. Odbywały się konsultacje. Przyjęto go jednak na słynnym już posiedzeniu sejmu, które odbyło się 16 grudnia 2016 r. na Sali Kolumnowej. Tak naprawdę posłowie powyjmowali z projektu ministerialnego najważniejsze kwestie i zrobili z niego projekt poselski.
Warto przy tym zauważyć, że Ustawa o ochronie przyrody w ogóle nie bierze pod uwagę lasów. A więc wycinka drzew, o której mowa, nie umożliwia ich wycinania. Chodzi wyłącznie o działki budowlane czy rolne. Lasy w Polsce to 1/3 powierzchni kraju. Tu nadal nie wolno wycinać drzew ot tak. Teraz drzewa wycinane są głównie w miastach. Dlatego to tak widać i dlatego nam to przeszkadza. Prawda jest jednak taka, że wycięte drzewa należy liczyć w promilach.

Maciej Chudkiewicz

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (12/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj.





 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Zasłona dymna Tuska
Gdy w końcu wymiar sprawiedliwości zapukał do drzwi byłego premiera, ten z miejsca ostrzega – ani kroku dalej, mam immunitet! Tyle że jego pistolet nabity jest ślepakami… Dlaczego? To wyjaśnia nam Maciek Chudkiewicz.
 
Śmierć w pracy
Co tydzień w Polsce przy pracy ginie 4-5 osób. Tylko w ciągu jednego dnia dochodzi w kraju do 244 wypadków przy pracy. A na dodatek te statystyki są zaniżone, ponieważ nie uwzględniają wypadków osób zatrudnionych na tzw. śmieciówkach…
 
Trzeba rozbić ten monopol
– W żadnym cywilizowanym kraju, poza Polską, nie ma sytuacji, w której właścicielami 90 proc. mediów lokalnych są spółki z jednego, obcego kraju: Niemiec – mówi Jarosław Sellin, wiceminister kultury w rozmowie z Andrzejem Berezowskim.


e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 17 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wideoczat z por.Arturem Wosztylem
Blogi
avatar
poseł Janusz
Szewczak

Janusz Szewczak: Nie wiemy co z Ciechem, PKP Energetyka, kolejką na Kasprowy. To niezrozumiałe
Nadal nie wiemy, jak i czy w ogóle toczy się postępowanie w sprawie skandalicznej prywatyzacji Ciechu, która przyniosła olbrzymią stratę dla substancji majątkowej Polski – myślę że co najmniej kilkaset milionów, jeśli nie miliard złotych. Dochód z prywatyzacji Ciechu został zaniżony, a firma przynosi duże zyski co roku. Ale już nie państwu. Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, że do dzisiaj nie ma wyroku w głośnej sprawie prywatyzacji PKP Energetyka.
avatar
Wojciech
Oniszek

Wojciech Oniszek: Sondaże są ściemą do prania mózgów
Żeby nie było – od wielu lat uważam, że tzw. sondaże polityczne w Polsce są jedną, wielką ściemą. Ściemą służącą wyłącznie do prania mózgów. I do golenia z kasy każdego leszcza, który tą ściemę kupuje.
avatar
Andrzej
Fajda

Niech się świeci 6 maja!
...matolstwo nie jedno ma imię...
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.