loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Mecz Polska - Czarnogóra rozpocznie tegoroczne boje o awans do finałów mistrzostw świata 2018 r.
Opublikowano dnia 20.03.2017 10:57
26 marca w Podgoricy piłkarska reprezentacja Polski rozpocznie tegoroczne boje o awans do finałów mistrzostw świata 2018 roku. Po jesiennej serii spotkań nasza kadra jest liderem grupy E, o trzy punkty wyprzedzając najbliższego rywala.

T. Gutry - Tygodnik Solidarność
W spotkaniu z Czarnogórą nie należy się spodziewać większych zmian w porównaniu z jesienią. Zakończenie reprezentacyjnej kariery przez Artura Boruca niewiele zmieniło w sytuacji bramkarzy – w Podgoricy między słupkami stanie ktoś z dwójki: Łukasz Fabiański – Wojciech Szczęsny. Trzecim powołanym bramkarzem jest Łukasz Skorupski, lecz szanse jego występu są niewielkie. Środek obrony stanowić będą Kamil Glik i Michał Pazdan, na bokach najprawdopodobniej zobaczymy Łukasza Piszczka i Artura Jędrzejczyka – tego drugiego może ewentualnie zastąpić Maciej Rybus, który jednak ma problemy ze znalezieniem się w składzie macierzystego klubu i jego aktualna forma jest zagadką.

Kłopoty podobne do tych, z którymi boryka się Rybus, dotykają także kilku graczy pomocy i ataku. Jesienny filar naszej drugiej linii Grzegorz Krychowiak po przejściu z Sevilli do Paris Saint-Germain przyrósł już niemal do ławki rezerwowych paryżan i podczas przedmeczowego zgrupowania starać się będzie zapewne odbudować swoją dyspozycję. Również Piotr Zieliński pojawia się na boiskach Serie A nieregularnie, lepiej wygląda klubowa pozycja Karola Linetty’ego. Po transferze na Wyspy Brytyjskie rośnie natomiast dyspozycja Kamila Grosickiego i on akurat jest pewniakiem na boku pomocy – podobnie jak Jakub Błaszczykowski na drugiej stronie. W wypadku gracza Wolfsburga przeszkodą może być jedynie anonsowany ostatnio przez niego uraz pleców. W odwodzie Adam Nawałka będzie miał jeszcze w tej formacji Pawła Wszołka i Tomasza Jodłowca, zrezygnował natomiast z Bartosza Kapustki, który również ma kłopoty ze znalezieniem miejsca w zespole klubowym i został przesunięty do kadry młodzieżowej.

Pewniakiem w ataku jest oczywiście Robert Lewandowski. Jeśli Adam Nawałka zdecyduje się na ustawienie z dwoma napastnikami, to obok gracza Bayernu Monachium powinniśmy zobaczyć w stolicy Czarnogóry Arkadiusza Milika, który po kontuzji odniesionej jesienią wrócił już do grania, choć w składzie Napoli pokazuje się nieregularnie i nie zdobył jeszcze we włoskiej lidze bramki. Łukasz Teodorczyk i Kamil Wilczek pełnić będą w najbliższym spotkaniu raczej funkcje zmienników.

Czarnogóra to rywal znany Polakom, ale powszechnie uznawany za niewygodnego. Gracze z Bałkanów prezentują wszystkie cechy właściwe dla ekip z tej części Europy – niezłą technikę, szybkość i przede wszystkim niesłychaną waleczność; głównie dzięki tym cechom ekipa trenera Lubisy Tumbakovicia po czterech meczach ma na swoim koncie siedem punktów i zajmuje pozycję wicelidera naszej grupy, wyprzedzając faworyzowane przed rozpoczęciem gier zespoły Danii i Rumunii. W składzie Czarnogórców trudno by szukać gwiazd europejskiego formatu – najbardziej znani to obrońca Atletico Madryt Stefan Savić i napastnik Sevilli Stevan Jovetić.

Spotkanie z Czarnogórą to początek tegorocznych gier o punkty naszej kadry. Wiosną Biało-Czerwoni zagrają jeszcze jeden mecz – 10 czerwca na Stadionie Narodowym podejmować będą zespół Rumunii. Decydująca o awansie na Mundial w Rosji będzie jesień. We wrześniu zagramy na wyjeździe z Danią oraz podejmować będziemy u siebie zespół Kazachstanu, zaś w październiku czeka nas wyjazd do Armenii i kończące eliminacje spotkanie u siebie z Czarnogórą. Do finałów mistrzostw świata 2018 roku bezpośrednio awansuje tylko zwycięzca grupy, ekipa która zajmie drugie miejsce w tabeli końcowej, będzie zmuszona do szukania szansy w dwumeczu barażowym. 

Leszek Masierak

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (12/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.



 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Zasłona dymna Tuska
Gdy w końcu wymiar sprawiedliwości zapukał do drzwi byłego premiera, ten z miejsca ostrzega – ani kroku dalej, mam immunitet! Tyle że jego pistolet nabity jest ślepakami… Dlaczego? To wyjaśnia nam Maciek Chudkiewicz.
 
Śmierć w pracy
Co tydzień w Polsce przy pracy ginie 4-5 osób. Tylko w ciągu jednego dnia dochodzi w kraju do 244 wypadków przy pracy. A na dodatek te statystyki są zaniżone, ponieważ nie uwzględniają wypadków osób zatrudnionych na tzw. śmieciówkach…
 
Trzeba rozbić ten monopol
– W żadnym cywilizowanym kraju, poza Polską, nie ma sytuacji, w której właścicielami 90 proc. mediów lokalnych są spółki z jednego, obcego kraju: Niemiec – mówi Jarosław Sellin, wiceminister kultury w rozmowie z Andrzejem Berezowskim.


e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 17 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Kamilem Zaradkiewiczem
Blogi
avatar
poseł Janusz
Szewczak

Janusz Szewczak: Nie wiemy co z Ciechem, PKP Energetyka, kolejką na Kasprowy. To niezrozumiałe
Nadal nie wiemy, jak i czy w ogóle toczy się postępowanie w sprawie skandalicznej prywatyzacji Ciechu, która przyniosła olbrzymią stratę dla substancji majątkowej Polski – myślę że co najmniej kilkaset milionów, jeśli nie miliard złotych. Dochód z prywatyzacji Ciechu został zaniżony, a firma przynosi duże zyski co roku. Ale już nie państwu. Jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, że do dzisiaj nie ma wyroku w głośnej sprawie prywatyzacji PKP Energetyka.
avatar
Wojciech
Oniszek

Wojciech Oniszek: Sondaże są ściemą do prania mózgów
Żeby nie było – od wielu lat uważam, że tzw. sondaże polityczne w Polsce są jedną, wielką ściemą. Ściemą służącą wyłącznie do prania mózgów. I do golenia z kasy każdego leszcza, który tą ściemę kupuje.
avatar
Andrzej
Fajda

Niech się świeci 6 maja!
...matolstwo nie jedno ma imię...
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.