loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Budujcie siłę - "Solidarność" przeszkoliła związkowców z Ukrainy
Opublikowano dnia 10.04.2017 11:55
Trenerzy Komisji Krajowej „Solidarności” przeszkolili we Lwowie grupę 20. związkowców z ukraińskiego VOSTA „VOLA”. To jedyny na Ukrainie, chrześcijański związek zawodowy afiliowany w EZA. Zastępca przewodniczącego „S” Tadeusz Machrowicz, jednocześnie organizator szkolenia nie ma wątpliwości, że to początek szerszej współpracy.

Janusz Zabiega, kierownik Działu Rozwoju i Szkoleń KK, podczas zajęć z organizowania pracowników. - Fot. Marek Lewandowski
- Tak jak kiedyś szkolili nas Amerykanie, tak dzisiaj my swoje doświadczenia przekazujemy dalej – powiedział Tygodnikowi Józef Mozolewski, zastępca przewodniczącego EZA.
Jego zdaniem „Solidarność” ma moralny obowiązek wspierać Ukraińców, aby skuteczniej budowali niezależne związki zawodowe. To będzie miało również dobry wpływ na polski rynek pracy, na którym pracuje coraz więcej obywateli Ukrainy.
- To były niezwykle intensywne dwa dni – relacjonuje z kolei Tadeusz Majchrowicz. - Widać ogromne zainteresowanie doświadczeniami „Solidarności” i głód wiedzy, tym bardziej, że wiele rozwiązań jest uniwersalnych, niezależnych od konkretnego kraju, przepisów i uwarunkowań. Dlatego myślę, że będziemy to kontynuować.
Majchrowicz zwraca uwagę na niezwykle ciepłe przyjęcie. Nie tylko na samym szkoleniu, ale też na ulicach Lwowa.
- Ludzie na widok znaczka „Solidanrości” - nosiliśmy kurtki związkowe – uśmiechali się, pozdrawiali nas, dziękowali za pomoc.
Szkolenie zakresu komunikacji, wystąpień publicznych oraz organizowania pracowników zorganizowała na zlecenie EZA Komisja Krajowa „Solidarność”. Przez dwa dni ze związkowcami z VOSTA warsztaty prowadziło dwóch trenerów oraz rzecznik prasowy Związku. Były to głównie zajęcia warsztatowe.
- To byli przedstawiciele służby zdrowia, szkolnictwa, przemysłu. Był poeta, muzyk, a także osoby funkcyjne - dzieli się wrażeniami Maryla Kościńska, trener Komisji Krajowej. - I co najważniejsze chcą budować swój związek zawodowy.
VOSTA „VOLA” co znaczy Wszechukraińska Organizacja Solidarności Pracowniczej, jeden z nielicznych niekomunistycznych związków zawodowych na Ukrainie, oparty na wartościach chrześcijańskich. Jako jedyny jest afiliowany w unijnej EZA.
EZA to Europejskie Centrum Pytań Pracowniczych. Jest organizacją podkreślającą znaczenie wartości chrześcijańskich, którą tworzy ponad 60 organizacji pracowniczych z 20 różnych krajów. Członkami EZA są centra szkoleniowe związków zawodowych, społeczno-politycznych i społeczno-kulturalnych organizacji pracowników, a także ośrodki badawcze, zajmujące się problemami pracowniczymi.
Obecnie  VOSTA „VOLA” liczy ok. 25 tys. członków, a jej przewodniczącym jest Aleksandr Dżulik. Związek ten był kilka lat temu wielokrotnie większy, ale trwająca wojna spowodowała, że dużo uprzemysłowionych rejonów wschodniej Ukrainy objętych jest działaniami wojennymi.
Marek Lewandowski
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Nadobywatel polityk
Każda partia polityczna dążąc do władzy obiecywała ukrócenie nadmiernych przywilejów polityków . Żadna tego nie zrobiła.  A im wyżej na szczeblu władzy, tym jawności mniej.

Biały człowiek odchodzi
Trzy czwarte wyznawców Chrystusa nie mieszka na Zachodzie. Statystyczny chrześcijanin jest kobietą z Brazylii lub Nigerii albo młodym człowiekiem z Chin.

Mają finansować zdychającą spółkę
200 pracowników Praktiker Polska z powodu braku pensji przez 2 miesiące zwolniło się z firmy. Teraz zarządca masy sanacyjnej żąda od nich odszkodowania na rzecz spółki.
 
Okręt laurowego wieńca
Historia HMS „Garland” , pierwszego okrętu Polskiej Marynarki Wojennej który w  czasie II wojny zawinął do radzieckiego portu, udowadniając, że Polska wciąż istnieje, bo ich pokłady są wolnym terytorium Rzeczpospolitej.

e-Wydanie Tygodnika Solidarność nr 25 / 2017 już dostępne
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Piotr Zarzycki: 17 września Sowieci użyli przeciwko Polsce więcej czołgów niż Niemcy
Blogi
avatar
Rafał
Górski

Rafał Górski: Las sobie poradzi
"Warto sprostować dwie kwestie. Po pierwsze, Puszcza Białowieska została wpisana na listę światowego dziedzictwa ludzkości już w 1979 i ten wpis obejmował park narodowy. W 1992 r. wpis rozszerzono o białoruską część Puszczy, a w 2014 r. objęto także całą polską część. Wpisano ją nie jako las dziewiczy (czyli nietknięty ręką ludzką), jak sugeruje to min. Szyszko, ale na podstawie dwóch kryteriów: (1) jako wyjątkowy przykład procesów ekologicznych i biologicznych istotnych w ewolucji i rozwoju ekosystemów oraz zespołów zwierzęcych i roślinnych oraz (2) z uwagi na obecność siedlisk naturalnych najbardziej reprezentatywnych i najważniejszych dla ochrony in situ różnorodności biologicznej, włączając te, w których występują zagrożone gatunki o wyjątkowej uniwersalnej wartości z punktu widzenia nauki lub ochrony przyrody. Po drugie, nie ma konfliktu między wymogami UNESCO a dyrektywą siedliskową UE w kwestii Puszczy – zarówno UNESCO (o czym można przeczytać w opublikowanym na stronie MŚ raporcie), jak i Komisja Europejska uważają, że obecna wycinka Puszczy zagraża jej walorom przyrodniczym.”
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: Cisowianka zaczyna zbierać swe żniwo...
...niebezpieczeństwa współczesnego świata mogą nadejść nagle i z najmniej spodziewanej strony...
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Dmowskiego realizm nierealistyczny
W przyszłym roku będziemy obchodzić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. W 1918 roku, po 123 latach niewoli, Polacy odzyskali wolność. Zaledwie cztery lata wcześniej, w 1914 roku w Europie każdemu „myślącemu rozsądnie” nie przychodziło do głowy, że niepodległa Polska wróci na polityczną mapę Europy. Myślały o tym ówczesne polskie „oszołomy” z konspirującym Józefem Piłsudskim, ale każdy tzw. normalny człowiek wiedział, że to są rojenia sprzeczne z realizmem. Za myślącego realnie, stąpającego mocno po ziemi uchodził wówczas poseł do rosyjskiej Dumy i przywódca Narodowej Demokracji Roman Dmowski. W 1907 roku Dmowski ogłosił książkę „Niemcy, Rosja i kwestia polska”. Przekonywał w niej, że w zbliżającej się wojnie (siedem lat później wybuchła I wojna światowa) należy podjąć współpracę z Rosją bowiem „rozwiązanie kwestii polskiej leży w rękach Rosji”. Twierdził, że Polacy powinni zrezygnować z ziem zabużańskich starając się o zgodę Rosji na utworzenie polskiej autonomii ograniczonej do terenu byłego Królestwa Kongresowego.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.