loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Aleksandra Jakubiak: Jestem kolibrem w Jego dłoniach
Opublikowano dnia 15.04.2017 10:57
Dusza złamana wspomnieniem śmierci, przeniknięta ciszą Grobu, ożywiana nadzieją rozbłysku.

Aleksandra Jakubiak

Mój Pan umiera. Wyszydzony, skatowany. Ten, który jako jedyny potrafi sprawić, że moja dusza śpiewa, że w radości totalnej wykonuje taniec szalonego kolibra. Jestem kolibrem w Jego dłoniach. Tych samych, które wyciągają Mu teraz i przybijają do drewnianej belki. Tych samych, które przeszyte ostrym żelazem drgają od porażonych nerwów.

Mój Pan spogląda na Ojca i oddaje Mu się w zaufaniu. Wierzy w tej najczarniejszej godzinie świata. Nie widzi, wierzy.

Mój Pan patrzy na mnie, na całe moje życie, na wszystkie ciosy, które otrzymałam, na wszystkie ciosy, które oddawałam, na wszystkie świństwa, na radość, na ból, na smród, na małość, na heroizm i mówi ze wzrokiem przyćmionym cierpieniem: warto, warto, zrobiłbym to znowu, gdyby było trzeba i siedemdziesiąt siedem razy. Obdarza mnie spojrzeniem pełnym zachwytu.

Wyciągam rękę, dotykam Krzyża, patrzę jak mój Pan pokonuje świat, jak Jego miłość do mnie przepala rzeczywistość, zasklepia moje rany, wygładza blizny, staje w obronie wobec oskarżenia, pulsuje mi w żyłach. Moja ręka stapia się z drewnem w tej najczarniejszej godzinie świata i w błysku, który zaraz da mi życie. Przykładam głowę do drewna, czy ja umiem tak zaufać? Czy umiem oddać Mu wszystko, aż do ostatniego pragnienia i aż do ostatniej słabości? Każdy upadek? Spokojnie, „Miłość cierpliwa jest”.

Ręce mojego Pana zwisają już nieruchomo. Jestem kolibrem w Jego dłoniach. Milknę. Czekam.



źródło: YT

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Zjednoczmy się wokół bohatera
Niepodległa - także dzięki niemu - Rzeczpospolita jest zobowiązana uroczyście oddać należny hołd gen. Ryszardowi Kuklińskiemu.
avatar
Waldemar
Żyszkiewicz

Waldemar Żyszkiewicz: Na marginesie sprawy Alfiego Evansa
Jednym z koronnych argumentów pożytecznych postępowców (POPO), którzy dali się skusić retoryce negującej zasadność, a raczej wręcz niezbędność kary śmierci, jest podnoszenie obaw o możliwość popełnienia pomyłki przez sąd rozpatrujący sprawę o morderstwo, bo zabójstwa nie są na ogół zagrożone karą główną.
avatar
Grzegorz
J. Kałuża

Grzegorz Kałuża: Bardziej niepełnosprawni od swoich dzieci
Ostatnie wydarzenia w Sejmie z udziałem rodziców niepełnosprawnych dzieci – w tym żądania dymisji rządu – wcale mnie nie dziwią. Manipulowanie tymi zdesperowanymi ludźmi, którzy odrzucają bardzo poważne oferty, przez posłów Nowoczesnej, jest oczywiste. W końcu to posłanka Scheuring-Wielgus wprowadziła ich do Sejmu. Cynizm polityków zalecających aborcję w przypadku jakiejkolwiek niedoskonałości płodu – a następnie udających współczucie dla tych „niedoskonałych”, gdy ich jednak urodzono, nie ma granic. Podatność tych osób na takie manipulacje ma też własne przyczyny. Wielu rodziców kalekich (nie boję się tego słowa) dzieci wybiera bowiem postawę izolacji i pewnego rozżalenia wobec całego, otaczającego świata.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.