loading
Proszę czekać...
Matki. Mężne czy szalone?
Opublikowano dnia 16.04.2017 03:14
W ostatnich tygodniach doszło do szczególnego nagromadzenia wydarzeń związanych z życiem i to zarówno z jego afirmacją jak i negacją. Była Uroczystość Zwiastowania, Dzień Świętości Życia, Marsz Świętości Życia, dużo świadectw, ale były też manify, czarne strajki, ataki na wolność słowa prolajferów we Francji, Belgii, Polsce. I przypomniałam sobie o tytułowej wystawie autorstwa Marty Dzbeńskiej-Karpińskiej.

Aleksandra Jakubiak
Po raz pierwszy zobaczyłam ją ponad dwa lata temu, w Warszawie. Zdjęcia kobiet i ich rodzin, opisy trudnych historii walki o życie dzieci. Często bardzo heroicznych. Po pewnym czasie, z okazji drugiego wydania albumu, w którym opublikowane są te same sylwetki matek, dostałam książkę od wydawcy, Centrum Myśli Jana Pawła II. Przeczytałam relacje ponownie. I na powrót zrodziły się we mnie te same emocje, te same pytania.

Opowieści matek to dwa różne typy historii: pierwsze są o osobach, które z rozmaitych zdrowotnych powodów, będąc w ciąży, stawały przed dylematem "ja albo dziecko", wybierały dziecko i wygrywały wszystko; drugie, przedstawiają losy kobiet, które wiedząc przed zajściem w ciążę, że są chore decydowały się na dzieci świadomie, znając ryzyko. 

Przyznam, że dużo łatwiejsze są dla mnie relacje kobiet z pierwszej grupy, które stanowią świadectwa czystego poświęcenia, bezinteresownej miłości, ale też zdrowego, pięknego spojrzenia na prawo do życia. Drugie historie czasami mnie przerastają, nie próbuję ich oceniać, bo nie mam ku temu ani narządzi, ani wiedzy, ani prawa. Po prostu są bardziej złożone. To jednak dobrze, że znalazły się tam oba typy opowieści, bo to właśnie obecność tych drugich pozwalała mi zadawać sobie pytania, rozważać, dociekać, próbować zrozumieć, rozbijać się o to, że czasem nie rozumiem. Książka, która nie zmusza nas do zastanowienia się, nic w nas nie porusza, sprzeniewierza się swojemu powołaniu.

Drugie wydanie albumu otwiera historia kobiet, które w wyniku ciężkich sytuacji zdrowotnych znalazły się w szpitalu z powodu ciążowych komplikacji. Jedna z nich dostała "Matki...", przeczytała od deski do deski i pożyczyła kolejnym pacjentkom. Lektura ta pozwalała im przetrwać chwile strachu, zwątpienia, bezsilności. Wszystkie urodziły zdrowe dzieci, do tej pory wspominają siłę, którą czerpały z zawartych w "Matkach..." relacji. Gdyby nikt inny nigdy nie przeczytał tej książki, to świadectwo tych trzech pacjentek dałoby "Matkom..." aż nadto wystarczającą rację bytu.

Dawno temu, u progu dorosłości, nawróciłam się i po niedługim czasie miałam okazję czytać encyklikę Jana Pawła II "Evangelium vitae", wtedy to, pod wpływem jakiegoś wewnętrznego rozbłysku, pojęłam raptem prostą prawdę o zgrozie aborcji i eutanazji. Zastanawiałam się potem, jak to możliwe, że nie było to dla mnie tak jasne wcześniej? Okazuje się, że czasem to, co oczywiste, potrafi być dla nas duchowo zacienione. "Matki. Mężne czy szalone?", to jedna z takich lektur, które pomagają rzucić światło na te okryte woalem manipulacji prawdy. Dzięki prostocie bijącej od zawartych w niej wydarzeń, książka ta nie jest jedynie głosem w akademickiej dyskusji, jest żywym świadectwem, które obala, nawet spiętrzone misternie, fałszywe argumenty samym swoim istnieniem.

Aleksandra Jakubiak
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Portal
Stoczniowy

[Portal Stoczniowy] Prezydent Andrzej Duda: infrastruktura marynarki wojennej wymaga odbudowy
Prezydent Andrzej Duda bierze udział w święcie Marynarki Wojennej, które zostało połączone z obchodami 100-lecia jej istnienia. – Mam, jako zwierzchnik sił zbrojnych, świadomość, że marynarce wojennej potrzebna jest ciągłość, nie tylko w tym znaczeniu, że ma bohaterskich żołnierzy, marynarzy, że ma oddanych cywilnych pracowników, że są wspaniałe rodziny związane z polskim morzem służące Polsce na morzu od pokoleń. Ta ciągłość jest i będzie – powiedział prezydent.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Gen. Kukliński coraz lepiej znany
Cieszy mnie, że generał Ryszard Kukliński budzi ciekawość, a w jej konsekwencji podziw, zwłaszcza w młodych pokoleniach rodaków.
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Wreszcie mamy swojego uchodźcę
Pani Sitko, dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, stała i patrzyła na skrzynki na listy w holu bloku. Mama Łukaszka właśnie naklejała coś na swoją skrzynkę.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.