loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Zbigniew Kuźmiuk: Nawet „GW” przyznaje, że podwyżka płacy minimalnej wymusza podwyżki płac w gospodarceod
Opublikowano dnia 21.04.2017 11:07
Wprowadzona przez rząd premier Beaty Szydło podwyżka etatowej płacy minimalnej do 2 tys. zł brutto i godzinowej do 13 zł od 1 stycznia tego roku jak się okazuje wymusza podwyżki płac w polskiej gospodarce.

Pixabay.com/CC0

Nawet „Wyborcza”, która jest niezwykle krytyczna w stosunku do posunięć rządu Prawa i Sprawiedliwości publikuje artykuły, które potwierdzają, że rządowy ruch z płacą minimalną spowodował wręcz lawinowe podwyżki płac.

We wtorkowym wydaniu tej gazety został opublikowany artykuł pod znamiennym tytułem „Bunt buzuje pod ladą”, w którym autor pisze o kolejnych podwyżkach płac w największych sieciach handlowych w Polsce.

Nie są to ciągle poziomy płac „powalające z nóg”, bo trudno z taką uznać 2,8 tys. zł brutto (płaca minimalna w sieci Biedronka), ale w wielu sieciach handlowych od jesieni poprzedniego roku kiedy to ogłoszono rządową podwyżkę płacy minimalnej, miały miejsce już 3-krotne regulacje płacowe.

2. Przypomnijmy tylko, że we wrześniu poprzedniego roku weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów o podwyżce „etatowej” płacy minimalnej na rok 2017 z 1850 zł do 2000 zł brutto, czyli aż 150 zł i w związku z tym konieczna była waloryzacja płacy godzinowej minimalnej z 12 zł na 13 zł od 1 stycznia tego roku.

Podniesienie stawki godzinowej do 13 zł za godzinę brutto, było konieczne, ponieważ przy ustawowych 168 godzinach pracy miesięcznie daje wynagrodzenie w wysokości 2184 zł brutto miesięcznie i w związku z tym jest o 184 zł wyższe od minimalnego wynagrodzenia na podstawie umowy o pracę (ustalonego na rok 2017 w wysokości 2000 zł brutto).

Natomiast taka relacja pomiędzy tymi minimalnymi wynagrodzeniami (niższa płaca etatowa, wyższa godzinowa), zdaniem minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, będzie zachęcała pracodawców zarówno publicznych jak i prywatnych do zatrudniania na podstawie umów o pracę, a nie umów zlecenia czy samozatrudnienia, bo te pierwsze będą jednak wyraźnie „tańsze”.

W ten sposób rząd premier Beaty Szydło zakończył z dotychczasową ponad 25- letnią praktyką konkurowania przez Polskę tanią siłą roboczą i przy pomocy poziomu płacy minimalnej (etatowej i godzinowej), rozpoczął proces wymuszania podwyżek płac zarówno w gospodarce jak i w sektorze budżetowym.

3. Po zaledwie kilku miesiącach obowiązywania rozporządzenia dotyczącego wyższej płacy minimalnej okazało się, że podwyżka tej płacy zarówno tej etatowej jak i tej godzinowej ma ogromny wpływ na kształtowanie się płac dla blisko 2/3 zatrudnionych w naszym kraju.

Z danych GUS z 2014 roku wynika, bowiem, że aż 19% zatrudnionych w naszym kraju zarabiało do tej pory poniżej 2054 zł, 26,2% poniżej 3081 zł i 20,8% mniej niż 4108 zł, sumarycznie, więc tak niskie wynagrodzenia dotyczą 66% zatrudnionych (wszystkie kwoty brutto miesięcznie).

Według tych danych blisko 50% zatrudnionych w Polsce otrzymywało do tej pory wynagrodzenia poniżej 3292 zł miesięcznie brutto, w konsekwencji „na rękę” była im wypłacana kwota poniżej 2,3 tys. zł.

4. Na obligatoryjną podwyżkę płacy minimalnej muszą jak się okazuje zareagować w zasadzie wszyscy pracodawcy w tym szczególnie ci, którzy do tej pory wypłacali wynagrodzenia niewiele wyższe od wynagrodzenia minimalnego.

Trudno, bowiem sobie wyobrazić, żeby tacy pracownicy byli zaakceptować dotychczasowe wynagrodzenia w sytuacji, kiedy płaca minimalna rośnie o kilkanaście procent, a bezrobocie spadło poniżej 8% i coraz częściej mamy do czynienia z rynkiem pracownika, a nie pracodawcy (kilkukrotne podwyżki płac w ciągu ostatnich miesięcy w zasadzie we wszystkich sieciach handlowych funkcjonujących w Polsce, potwierdzają rozpoczęcie procesu regulacji płac w górę w naszej gospodarce).

W ten sposób rząd premier Beaty Szydło wymusza podwyżkę wynagrodzeń w całej gospodarce i kończy okres konkurowania przez polskich przedsiębiorców niskimi kosztami wytwarzania produktów i usług, w tym w szczególności niskim poziomem płac.

Zbigniew Kuźmiuk

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Kolejna rewolucja w rosyjskiej strefie wpływów, tym razem aksamitna w Armenii
Wszystko wskazuje na to, że fala protestów w Armenii, które zaczęły się w ubiegły poniedziałek, po wczorajszych akcjach policji może się wymknąć spod kontroli. Dziś kolejny dzień demonstracji ulicznych, ale obserwuje się też dość istotne zmiany. Po raz pierwszy wśród protestujących pojawili się ludzie w wojskowych uniformach, jak informuje ormiańska stacja radiowa Azatujon, są to żołnierze, którzy ze swym dowódcą w randze pułkownika postanowili pokazać, że „wojsko jest z narodem”.
avatar
poseł Janusz
Szewczak

Janusz Szewczak: Sztukmistrz z Londynu znów nadaje
Były minister finansów Jan Vincent Rostowski mistrz kreatywnej księgowości znów wciska przysłowiową ciemnotę, że to rząd PO-PSL i on osobiście uszczelnili system podatkowy w tym VAT i podjęli walkę z nielegalnym hazardem i chwali się, że był „niezmiernie skuteczny do końca”. Jaki trzeba mieć tupet, ile pychy i zakłamania, żeby tak jak były wicepremier, minister finansów Jan Vincent Rostowski kłamliwie atakować, krytykować i pouczać polski rząd, gdy samemu powinno się odpowiadać nie tylko przed komisją śledczą, co już wkrótce nastąpi, ale i przed Trybunałem Stanu, za to co uczyniło się Polsce, Polakom, a zwłaszcza polskim finansom publicznym.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Zdrajcy śmieją się nam w nos
Apeluję do prezydenta Andrzeja Dudy o szybkie zajęcie się tą bardzo ważną z punktu widzenia imponderabiliów narodowych oraz polityki historycznej sprawą
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.