loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[audio] Krysztopa w PR24: Jak miałem się za demokratę, byłem faszystą a zostałem bolszewikiem
Opublikowano dnia 09.05.2017 14:08
- Jako pochodzący nie tylko ze wsi, ale nawet wsi w tak zwanej „Polsce B” Podlasiak demokrację rozumiem na sposób uproszczony i mało wyrafinowany. Otóż wydaje mi się, że działa to w sposób następujący: To naturalne, że się nie zgadzamy, ale umawiamy się co do jakichś procedur wyborczych, w których wybieramy tego kto w naszym imieniu będzie rządził. I wygrywa ten, kogo propozycje znajdą sobie najwięcej zwolenników. A potem rządzi. Tymczasem dzięki zarejestrowanemu przez reportera Niezależnej na tak zwanym Marszu Wolności wywodowi gwiazdeczki opozycji totalnej Joannie Musze, wiem, że takie wyobrażenie o demokracji jako, jak to malowniczo ujęła, „przegłosowywaniu większościowym” to bolszewizm. Wow. - mówił Cezary Krysztopa w Polskim Radio 24

Polskie Radio 24
- I tak miotając się pomiędzy moim faszyzmem i bolszewizmem, zastanawiam się skąd się biorą takie androny. Otóż wydaje mi się, że takie androny biorą się między innymi z błyszczących blichtrem biurowców Unii Europejskiej, która sama pozostając instytucją kompletnie ademokratyczną (weźmy takiego Junckera, kto go wybrał? A jego Komisję Europejską kto?) przedstawia się jednocześnie jako wielka admiratorka i obrończyni demokracji. W związku z tym jednak, że głupio tak bronić demokracji w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, skoro samemu jest się jej zaprzeczeniem, tworzy się takie humbugi jak „demokracja liberalna” co w istocie ma się sprowadzać nie do rządów wybranych przez wyborców przedstawicieli, ale dokładnie odwrotnie, do manipulacji masami przez elity w duchu opracowanych w błyszczących brukselskich biurowcach teoretycznych wytycznych utopijnych inżynierii społecznych.

- mówił Krysztopa

Całego felietonu mozna wysłuchać na stronie Polskiego Radia 24
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Koniec nadzwyczajnej kasty
Reforma sądownictwa staje się faktem. Mimo sprzeciwów totalnej opozycji oraz ludzi, którzy wyszli na ulicę, PiS przegłosowało zaplanowane zmiany. Czekając na podpis prezydenta, zastanawiamy się: co naprawdę nas czeka i dlaczego opór niektórych środowisk jest tak wielki? O co chodzi w tej reformie? Wyjaśnia Maciej Chudkiewicz.

Sprawiedliwość musi być po naszej stronie
Opozycja i protestujący przeciw reformie sądownictwa obawiają się przede wszystkim upolitycznienia Sądu Najwyższego. Tymczasem na zachodzie powoływanie SN przez ministra sprawiedliwości czy parlament jest… od lat funkcjonującą normą, przeciwko której nikt nie protestuje. O sądownictwie w zachodnich demokracjach – krótki przegląd autorstwa Haliny Kaczmarczyk.

Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 30/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
reklama_pionowa
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Kamilem Zaradkiewiczem
Blogi
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Weta Prezydenta Dudy nie zagrożą rządom Prawa i Sprawiedliwości
Jeśli Prezydent RP, którego nadal cenię, będzie brnął w mityczne oderwanie się do Prawa i Sprawiedliwości i rzeczywiście zechce stworzyć wokół siebie jakieś nowe proprezydenckie ugrupowanie, to ono dla większości elektoratu prawicy będzie niezrozumiałe, a PiS ma jeszcze cały arsenał środków by powstrzymać te daleko idące potencjalne zapędy.
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Generalny Gubernator Tusk (ulica i zagranica)
PiS-owi bardziej od tlenu potrzebny był dziś dowód na to, że to, co się u nas dzieje jest próbą ograniczenia naszej suwerenności. To, co robi Timmermans i medialne namaszczanie Tuska na Generalnego Gubernatora czy innego gauleitera jest właśnie czymś takim. Słowa Alexandra Wölla z Die Welt "Najlepszym rozwiązaniem dla Niemiec będzie wybór Donalda Tuska na premiera w 2019 r." powinny zostać teraz rozpowszechnione w takiej masie, by starczyło nawet dla tych, którzy dopiero rodzą się. Żeby wiadomo było czyim kandydatem jest Donald Tusk.
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski dla "TS": Kot Prezesa. Pan Kot
Burzliwe dni letnie. Noce też. Duża wilgotność powietrza i niski poziom cierpliwości totalnej opozycji. Wiatr wyrywa drzewa z korzeniami, CBA orze bez przerwy, dziki ryją osiedlowe trawniki. Można powiedzieć, że polskie lato w pełni. Od Bałtyku po Tatry.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.